Kubeł zimnej wody. Hutnik boleśnie wypunktował Podhale w derbach Małopolski

podhaleregion.pl 1 godzina temu

Bardzo bolesną lekcję odebrali w sobotę piłkarze NKP Podhala Nowy Targ. W meczu 3. kolejki Betclic 2. Ligi nowotarżanie przegrali na własnym boisku z Hutnikiem Kraków aż 2:5. Rozmiary porażki nie są przypadkowe. Goście byli zespołem zdecydowanie lepszym, a Podhale już dawno nie zostało tak wyraźnie zdominowane na własnym boisku.

Od pierwszych minut spotkanie było otwarte, ale to Hutnik zdecydowanie lepiej odnalazł się w takich warunkach. Podhale nie potrafiło narzucić rywalowi swojego stylu gry. Brakowało agresji, doskoku do przeciwnika, a pressing, który zwykle jest jednym z atutów nowotarżan, praktycznie nie funkcjonował. Goście mieli dużo miejsca i z każdą kolejną minutą coraz chętniej z niego korzystali.

Już w 7. minucie Hutnik objął prowadzenie. Motrycz z prawej strony posłał piłkę w pole karne, gdzie Kurdykiewicz wygrał walkę o pozycję i strzałem głową pokonał Styrczulę.

Odpowiedź Podhala była jednak błyskawiczna. Trzy minuty później Seweryn dośrodkował z lewej strony, a Surzyn skutecznie zamknął akcję, kierując piłkę w przeciwległy róg bramki.

I właśnie po golu na 1:1 gospodarze mieli swój najlepszy okres w tym spotkaniu. Najpierw Vaclavik otrzymał dobre podanie w okolice jedenastego metra, ale po jego uderzeniu głową piłka minęła bramkę. Chwilę później nowotarżanie przeprowadzili jedną z najlepszych akcji w całym meczu. Przed szansą na objęcie prowadzenia stanął Kurzeja, ale nie zdołał jej wykorzystać. To był moment, w którym losy spotkania mogły potoczyć się zupełnie inaczej.

Z czasem inicjatywę coraz wyraźniej przejmował jednak Hutnik. Goście byli szybsi, agresywniejsi i przede wszystkim wygrywali pojedynki jeden na jednego. W 30. minucie Podhale miało sporo szczęścia. Po strzale Zawady piłka odbiła się od poprzeczki, a po dobitce jednego z zawodników Hutnika Seweryn uratował gospodarzy, wybijając futbolówkę sprzed linii bramkowej.

Siedem minut później było już 1:2. Hutnik wyprowadził szybką kontrę, Zawada poradził sobie z defensorem Podhala i dograł przed bramkę do Florka. Ten z bliskiej odległości dopełnił formalności.

Jeżeli w przerwie w szatni gospodarzy był plan na odwrócenie losów spotkania, rozsypał się on bardzo szybko. Po zmianie stron Hutnik nie tylko kontrolował wydarzenia, ale zaczął bezlitośnie punktować błędy nowotarżan.

W 54. minucie Ponomarenko, który zaledwie kilkanaście sekund wcześniej pojawił się na murawie, zdecydował się na uderzenie z dystansu i podwyższył prowadzenie gości. Pięć minut później było już 1:4. Nweke najwyżej wyskoczył w polu karnym i strzałem głową nie dał Styrczuli szans.

Podhale nie było w stanie znaleźć odpowiedzi. Defensywa gospodarzy miała ogromne problemy z dynamicznymi zawodnikami Hutnika, a symbolem przewagi gości była akcja z 66. minuty. Zawada wygrał indywidualny pojedynek z obrońcą Podhala i płaskim strzałem zdobył piątą bramkę dla swojego zespołu.

Sytuacja gospodarzy stała się jeszcze trudniejsza w 73. minucie, kiedy czerwoną kartkę zobaczył Vosko i Podhale kończyło spotkanie w dziesiątkę.

W doliczonym czasie gry rozmiary porażki zmniejszył jeszcze Kubik, ustalając wynik na 2:5.

Dla Podhala to przede wszystkim solidny kubeł zimnej wody. Nowotarżanie nie przypominali zespołu, który w poprzednich spotkaniach potrafił narzucać przeciwnikom swoje warunki. Brakowało charakterystycznej intensywności, agresji i organizacji w pressingu, a szczególnie źle wyglądała gra defensywna.

Hutnik natomiast rozegrał znakomite spotkanie. Krakowianie byli skuteczni do bólu, grali z dużą swobodą i polotem, a przede wszystkim bezwzględnie wykorzystywali słabości gospodarzy. Tym samym potwierdzili, iż ich bardzo dobry początek sezonu nie jest dziełem przypadku.

NKP Podhale Nowy Targ – Hutnik Kraków 2:5 (1:2)

0:1 Kurdykiewicz 7, 1:1 Surzyn 10, 1:2 Florek 37, 1:3 Ponomarenko 54, 1:4 Nweke 59, 1:5 Zawada 66, 2:5 Kubik 90+1.

Podhale: Styrczula – Salak, Vosko, Seweryn (62 Łukasz), Baniowski, Nowak (74 Marcinho), Vaclavik (57 Bród), Lipień (57 Talar), Kubik, Kurzeja, Surzyn (57 Sobczak).

Hutnik: Mędrala – Bracik, Sowiński (66 Gałek), Florek, Sola, Zawada, Ściuk (71 Pietruszka), Nweke, Kurdykiewicz (66 Bil), Motrycz (52 Ponomarenko), Budzyński, Nowiński.

Żółte kartki: Nowak, Sobczak, Marcinho – Sowiński, Motrycz, Florek, Bil, Zawada.
czerwona kartka: Peter Voško (74. minuta, Podhale, za faul taktyczny).

Sędziował: Mateusz Stępniak (Gdańsk).

Idź do oryginalnego materiału