W gminie Pleszew rozpoczęła się oficjalna procedura związana z planowaną budową fermy drobiu w Chorzewie. To jednak dopiero początek długiej drogi administracyjnej.
- Wszczęto postępowanie oraz wyłożono do publicznej wiadomości raport o oddziaływaniu inwestycji na środowisko - wyjaśnia Marta Chrzanowska, kierownik Wydziału Ochrony Środowiska w pleszewskim magistracie.
Uzgadnianie szczegółowych warunków realizacji fermy zajmie co najmniej kilka miesięcy. W tym czasie najważniejsze opinie muszą wydać m.in. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska, Sanepid oraz Wody Polskie. Instytucje te, podobnie jak sami mieszkańcy, mają prawo zgłosić zastrzeżenia lub zażądać od inwestora poprawek w raporcie. Dopiero po analizie kompletnego materiału burmistrz podejmie decyzję o tzw. środowiskowych uwarunkowaniach. Warto jednak pamiętać, iż choćby pozytywna decyzja środowiskowa nie oznacza natychmiastowego rozpoczęcia prac - będzie ona jedynie „zielonym światłem” dla inwestora do starania się o pozwolenie na budowę u starosty oraz o pozwolenie zintegrowane na prowadzenie samej hodowli.
https://zpleszewa.pl/wiadomosci/mieszkanie-bez-kredytu-hipotecznego-w-pleszewie-rusza-nowa-inwestycja-dla-mlodych-zdjecia/2aGG7sIYHpSTxaYxIinGNie ma naszej zgody
W sprawę zaangażowali się miejscy radni: Renata Garsztka, Adrian Michalak, Jan Noskowski oraz Elżbieta Hyla, którzy wspólnie z mieszkańcami Brzezia, Chorzewa i sąsiednich wiosek zwierają szyki w ramach akcji protestacyjnej.
- Jako radni, wspólnie z mieszkańcami, mówimy tej inwestycji stanowcze „nie”. Nasz cel jest jasny: chcemy zablokować budowę kurników przemysłowych w Chorzewie, bo w życiu nie pozwolimy na to, by tak uciążliwy obiekt niszczył naszą okolicę. Pierwsze spotkanie w Brzeziu pokazało ogromną determinację ludzi - nie jesteśmy sami w tym oporze, tworzymy jeden, silny front.Skutki tej budowy odczuliby nie tylko mieszkańcy Chorzewa czy Brzezia, ale też takich miejscowości jak Zielona Łąka, Dobra Nadzieja, Cieśle czy Kajew. Smród i odór przy niekorzystnych wiatrach niosą się na wiele kilometrów, degradując jakość życia i drastycznie obniżając wartość nieruchomości, w które ludzie inwestowali dorobek całego życia. Ale to tylko wierzchołek góry lodowej. Dziwi mnie, iż inwestor - człowiek stąd, pochodzący z naszego lokalnego podwórka, chce tak uciążliwy obiekt postawić w tak bliskiej odległości od zabudowań - mówi pleszewska radna Renata Garsztka.
Planowana lokalizacja - jak przekonują radni - to teren o wyjątkowych walorach przyrodniczych.
- Ta inwestycja to nie tylko problem uciążliwego odoru - to realne zagrożenie degradacją gleby oraz wód gruntowych w naszym regionie. Musimy pamiętać, iż teren, o którym mowa, to zielone płuca Pleszewa. Występuje tam unikatowa flora i fauna, w tym żurawie, które są pod ścisłą ochroną. Jako radni mamy obowiązek być dalekowzroczni. Musimy zadać sobie pytanie: co ta inwestycja oznacza dla przyszłych pokoleń? Nie możemy fundować naszym mieszkańcom obiektu, który w tak wielu aspektach degraduje środowisko, zwłaszcza w tak bliskim sąsiedztwie miasta. Naszą rolą jest ochrona interesów naszych mieszkańców ale też tego, co w Pleszewie najcenniejsze - podkreśla radna Elżbieta Hyla.
Będzie petycja
Mieszkańcy zapowiadają, iż nie cofną się ani o krok, a radni obiecują walkę do skutku, by zablokować inwestycję, która ich zdaniem na zawsze zdegraduje okoliczne ziemie.
– Tego typu fermy niosą ze sobą poważne konsekwencje dla naszej miejscowości. Przede wszystkim smród i odór - zanieczyszczenie powietrza, które wpłynie na jakość życia wszystkich mieszkańców. Wzmożony ruch ciężarówek, maszyn, a także hałas wentylatorów pracujących 24/7. Domy w pobliżu takich ferm drastycznie tracą na wartości. Dodatkowo ryzyko zanieczyszczenia wód i gleby - podkreśla Adrian Michalak.
I dodaje.
- Jest nas bardzo dużo! Nie jesteśmy przeciwni rozwojowi… przeciwni „zapachom” z rodzinnych gospodarstw… ale są na pewno miejsca dużo mniej oddziaływujące na mieszkańców. Inwestor ma tyle możliwości… Te kurniki staną tak blisko mieszkańców Chorzewa! Można powiedzieć pod ich domami! A reszta poniesie się dalej! Chcemy zaapelować o zmianę lokalizacji! Dlatego Mieszkańcy Brzezia, Chorzewa, Zielonej Łąki, Dobrej Nadziei - jednoczą się w sprzeciwie! Organizujemy zbiórkę podpisów pod petycją przeciwko tej budowie. Niebawem nasi przedstawiciele odwiedzą każdy dom. Prosimy o podpisanie listy z protestem – apeluje.
W podobnym tonie wypowiada się Jan Noskowski.
- Jestem tej inwestycji stanowczo przeciwny i nie wyobrażam sobie, aby mogła ona dojść do skutku w takiej lokalizacji. Problem odoru to nie jest tylko kwestia Chorzewa czy Brzezia. Przy niekorzystnym wietrze uciążliwy smród poniesie się na kilka kilometrów. Nie możemy pozwolić na to. Nasz sprzeciw jest kategoryczny, ponieważ ta inwestycja zrujnuje naszą codzienność w wielu aspektach – zaznacza pleszewski radny.
Co na to inwestor?
Inwestycja w Chorzewie obejmuje budowę 6 budynków inwentarskich o łącznej maksymalnej obsadzie 666 996 kurcząt brojlerów (2 667,984 DJP).
- Skala ta pozwala na pełną optymalizację procesów technologicznych i utrzymanie najwyższych standardów higieniczno – sanitarnych. (…) Planowana inwestycja to nowoczesny projekt rolny, projektowany w oparciu o najlepsze dostępne techniki (BAT), których celem jest maksymalizacja dobrostanu zwierząt przy jednoczesnej minimalizacji wpływu na otoczenie – poinformował nas pełnomocnik inwestora - Wojciech Czarnecki.
Powstać ma też niezbędna infrastruktura, w tym silosy paszowe, budynki socjalno-magazynowe oraz własne ujęcie wód podziemnych, co zdaniem inwestora pozwoli odciążyć lokalną sieć wodociągową.
- Inwestor priorytetowo traktuje komfort mieszkańców, dlatego w projekcie ujęto szereg systemów ograniczających emisję zapachów w tym: żywienie wielofazowe: stosowane będą różnego rodzaju pasze dostosowane do wieku i kondycji ptaków (żywienie fazowe), które zawierają odpowiednie ilości białka dostosowane do skarmianej grupy ptaków. W przypadku pasz ubogich w surowe białko planuje się kontrolowane dodawanie istotnych aminokwasów. Planuje się dodawanie certyfikowanych dodatków paszowych, które zmniejszą ilość wydalanego azotu. W czasie eksploatacji planowanego przedsięwzięcia będą prowadzone okresowe przeglądy i konserwacje eksploatowanych urządzeń. Obornik po zakończonym cyklu będzie niezwłocznie wywożony z terenu fermy pod przykryciem. Na stworzonych stanowiskach dla zwierząt zostanie zapewniony odpowiedni mikroklimat, budynki będą dobrze wietrzone, utrzymywana zostanie odpowiednia temperatura i wilgotność powietrza. Na terenie fermy zostaną utrzymane warunki higieniczne na wysokim poziomie. Zostaną zastosowane wysokowydajne wentylatory kominowe i szczytowe. Zostanie utrzymana niska wilgotność podłoża (poniżej 30%), co hamuje procesy beztlenowe i powstawanie uciążliwych zapachów – wymienia pełnomocnik inwestora.
Zgodnie z przyjętym wariantem inwestorskim – jak czytamy w oświadczeniu - nie przewiduje się magazynowania obornika na terenie inwestycji. Obornik ma być sprzedawany zewnętrznym firmom, do biogazowni lub kompostowni. Ma być też bezzwłocznie sprzedawany po zakończonym cyklu bez magazynowania i przetwarzania na terenie fermy, a załadunek ma się odbywać na szczelnych posadzkach.
Jak będzie wyglądał transport?
- Przewidywany ruch pojazdów samochodowych będzie dzielił się na: ruch samochodów osobowych dojazdowy do miejsca postojowego - łączna ilość przejazdów samochodów osobowych – 20 w ciągu jednego dnia oraz ruch pojazdów ciężarowych/rolniczych, dla których przyjęto następujące założenia: łączna ilość samochodów ciężarowych/rolniczych – 10 w godzinach 6:00-14:00 - co może stanowić maksymalnie do 20 przejazdów. Taka sytuacja będzie miała miejsce jedynie w trakcie zakończenia i jednocześnie rozpoczęcia nowego cyklu produkcyjnego. W trakcie trwania cyklu chowu praktycznie jedynymi samochodami ciężarowymi będą auta dowożące pasze na teren fermy – tłumaczy pełnomocnik.
I dodaje, iż w celu odciążenia lokalnej infrastruktury, ferma będzie korzystać z własnego ujęcia wód podziemnych.
Jak dalej potoczy się sprawa planowanej inwestycji - będziemy śledzić na bieżąco na portalu zpleszewa.pl.
https://zpleszewa.pl/wiadomosci/to-dzialo-sie-w-nocy-wielka-operacja-wodna-za-nami-mowi-burmistrz-pleszewa/wjBTOBqP5I8AX0zCGJXf
2 godzin temu
![Poznań Motor Show 2026: Poznań umacnia status motoryzacyjnej stolicy Europy [ZDJĘCIA, FILM]](https://i0.wp.com/wielkopolskamagazyn.pl/wp-content/uploads/2026/04/20260425_094915727_iOS.jpg?ssl=1)














