Linie lotnicze WestJet podnoszą opłaty za bagaż rejestrowany. To oznacza, iż pasażerowie zapłacą więcej za nadanie walizek do luku bagażowego. Podobną decyzję wcześniej ogłosiła już Air Canada.
WestJet tłumaczy, iż zmiany wynikają z sytuacji w branży lotniczej oraz trudnych warunków na świecie. Według przewoźnika koszty prowadzenia działalności rosną, dlatego trzeba dostosować ceny.
Nowe opłaty wyglądają następująco: pasażerowie zapłacą o 5 dolarów więcej za pierwszą i drugą sztukę bagażu, jeżeli opłacą je wcześniej przez internet. jeżeli zrobią to dopiero na lotnisku, dopłata wyniesie 10 dolarów za każdą z dwóch pierwszych walizek. Za duży lub ciężki bagaż trzeba będzie dopłacić choćby 50 dolarów.
Linia WestJet poinformowała też, iż osoby należące do programu lojalnościowego przez cały czas dostaną zniżkę 5 dolarów na pierwszą sztukę bagażu opłaconą wcześniej.
Kilka dni wcześniej Air Canada również podniosła ceny. Teraz za pierwszą walizkę w klasie ekonomicznej trzeba zapłacić od 35 do 45 dolarów na lotach krajowych i do USA oraz na trasach poza Europę.
Zmiany w opłatach zbiegły się z trudną sytuacją w branży lotniczej. WestJet oraz inne linie, takie jak Air Canada i Air Transat, ograniczają liczbę lotów. Powodem jest wzrost cen paliwa lotniczego.
Ceny paliwa rosną przez napięcia na świecie, zwłaszcza konflikt w rejonie Iranu. Doszło tam do problemów z transportem ropy przez istotny szlak morski, którym przepływa duża część światowej ropy.
Droższe paliwo oznacza większe koszty dla linii lotniczych, dlatego wiele z nich podnosi ceny biletów i opłat dodatkowych, takich jak bagaż.














