Wielu z nich codziennie traci choćby kilkadziesiąt minut
Remont przejazdu na Józefowie to inwestycja, na którą mieszkańcy czekali od lat. W przyszłości ma być bezpieczniej, wygodniej i bardziej komfortowo. Zmiany w tym miejscy są o tyle istotne, bo to jeden z kluczowych punktów komunikacyjnych dla osób dojeżdżających do Kutna od strony Łowicza, a także dla tysięcy pracowników zatrudnionych w Łódzkiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej.
Jak jednak często bywa przy dużych inwestycjach drogowych zanim będzie lepiej, najpierw musi być gorzej.
Pod koniec kwietnia rozpoczęły się długo wyczekiwane prace przy ulicy Józefów. Jednym z głównych celów inwestycji jest poprawa przejazdu pod wiaduktem kolejowym. Od momentu zamknięcia przejazdu kierowcy muszą jednak korzystać z objazdów, a skutki tej sytuacji odczuwalne są każdego dnia.
https://kutno.net.pl/wydarzenia/nawet-90-proc-zwrotu-kosztow-mieszkancy-lodzkiego-moga-dostac-pieniadze-na-usuniecie-odpadow/qDzeqGnq8uBmp8lQSKWWProblemy szczególnie widoczne są w godzinach zmian pracowniczych w strefie ekonomicznej. Już wcześniej ruch w rejonie ulic Wschodniej, Intermodalnej, DK92 czy węzła autostrady A1 był bardzo duży. To naturalna konsekwencja funkcjonowania kilkudziesięciu firm i magazynów zatrudniających tysiące osób.
– Około godziny 14 korki w tym obszarze są zawsze. To czas gdy kończą się zmiany w zakładach. Jedni wracają z pracy, a drudzy do niej jadą. Dodatkowo to moment największego natężenia ruchu w mieście – mówi jedna z osób pracujących w ŁSSE.
Jak podkreśla, po zamknięciu przejazdu na Józefowie sytuacja stała się jednak trudniejsza.
– Wielu kierowców mogło wcześniej rozłożyć ruch między Łąkoszynem a Józefowem. Teraz większość samochodów jedzie przez Łąkoszyn, więc korek potrafi ciągnąć się przez kilka kilometrów. Dodatkowy ruch generuje Biedronka, bo ludzie o tej godzinie jężdżą na zakupy – dodaje.
Mimo to do sytuacji podchodzi z optymizmem.
- Jak ktoś pracuje w tym obszarze dłużej to naturalnie się do tego przyzwyczaił. Teraz to po prostu okres przejściowy, więc trzeba być cierpliwym – podsumowuje.
6 kilometrów w 40 minut
Aby sprawdzić skalę problemu, przejechaliśmy trasę od zakładu Kellogg's do osiedla Łąkoszyn. Odcinek liczący niespełna 6 kilometrów pokonaliśmy w blisko 40 minut.
Dla porównania, przy płynnym ruchu taka podróż zajmuje zwykle około 10 minut. Nawigacja prawie cały odcinek drogi podświetla na czerwono, a komunikat, iż do celu zostało 9 minut stoi w miejscu.
Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, iż droga krajowa nr 92 już na co dzień należy do najbardziej obciążonych tras w okolicy. To sprawia, iż ruch kumuluje się nie tylko na osiedlowych ulicach.
Wzmożony ruch odczuwają najbardziej mieszkańcy Łąkoszyna. Ulice, które do tej pory obsługiwały głównie lokalny ruch, dziś stały się alternatywną trasą dla setek samochodów.
– Rozumiemy, iż remont jest potrzebny i nikt tego nie kwestionuje. Problem w tym, iż w tej chwili praktycznie każda podróż przez tę część miasta wymaga dodatkowej cierpliwości. Korki były zawsze, ale teraz są wyraźnie większe. Najgorzej mają mieszkańcy bocznych uliczek, którzy czasami przez kilka minut nie mogą wyjechać na główną drogę. W godzinach szczytu wygląda to momentami jak walka o znalezienie choćby kilku metrów wolnej przestrzeni – opowiada mieszkanka mieszkająca w pobliżu osiedla Łąkoszyn.
Choć sytuacja jest uciążliwa, mieszkańcy próbują podchodzić do niej z dystansem. Pod jednym z nagrań pokazujących ogromny korek w rejonie Biedronki na Łąkoszynie pojawiło się wiele komentarzy.
– Brakuje tylko awarii kanalizacji na Łąkoszynie i zwężenia do jednego pasa… aTo tylko 260 aut… – ironizują internauci.
Inna mieszkanka zwraca uwagę, iż w tej chwili trudno znaleźć dobre rozwiązanie.
– Przetestowałam wszystkie drogi i albo stoisz pół godziny w korku, albo robisz dodatkowe kilometry, co również generuje czas. A żeby było zabawniej, przed wiaduktem do wjazdu na A1 mamy nowe światła, które także powodują zatory – komentuje.
Eksperci od transportu od lat zwracają uwagę, iż rozwój stref przemysłowych powinien iść w parze z rozbudową układu drogowego. Problem jest widoczony zwłaszcza w większych miastach, gdzie brakuje już możliwości rozłożenia ruchu.
Choć nie możemy narzekać, iż kutnowska strefa ekonomiczna rozwija się dynamicznie, bo generuje to kolejne miejsca pracy, to wraz z nimi dochodzi więcej samochodów, a każda większa inwestycja drogowa natychmiast pokazuje, jak mocno obciążona jest lokalna infrastruktura.
Remont na Józefowie jest potrzebny i w dłuższej perspektywie powinien poprawić sytuację kierowców, a mieskańcy nie ukrywają, iż chwilowe niedogodności są tego warte.

2 godzin temu
![Na Parkowej rusza na nowo porzucona inwestycja i wracają rozmowy o budowie drogi [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/06/Parkowa-wznowienie-porzuconej-budowy-2026.06.12-11.jpg)








![[FOTO] Zderzenie trzech aut na DK-1. Kierowcy muszą liczyć się z utrudnieniami!](https://img.bielskiedrogi.pl/ib/df7171d6f93fe0a9780eb709104e887f/7/2026/06/img_20260612_wa0051_3089.jpg)
