Już na początku spotkania kibice zobaczyli pierwszą bramkę. W 3. minucie Ali Gholizadeh oddał precyzyjny strzał z dystansu, który dał Lechowi prowadzenie. Kolejne minuty przyniosły wyrównaną walkę, jednak przełomowym momentem była sytuacja z pierwszej połowy, gdy jeden z zawodników Legii został ukarany czerwoną kartką po analizie VAR. Gra w osłabieniu wyraźnie wpłynęła na przebieg meczu.
Jeszcze przed przerwą poznaniacy zdobyli trzy kolejne bramki. Najpierw wynik podwyższył Mikael Ishak, wykorzystując okazję w polu karnym, następnie Michał Gurgul trafił po dobitce, a tuż przed zejściem do szatni Ishak ponownie pokonał bramkarza rywali, ustalając rezultat pierwszej połowy na 4:0.
Po zmianie stron tempo gry spadło, a Lech kontrolował przebieg wydarzeń na boisku. Gospodarze nie pozwolili przeciwnikom na odrobienie strat i bez większych problemów dowieźli wysokie zwycięstwo do końcowego gwizdka.
Wygrana nad warszawskim zespołem to jeden z najwyraźniejszych rezultatów w ostatnich starciach obu drużyn. Dla Lecha oznacza to nie tylko zdobycie trzech punktów, ale także wyraźne potwierdzenie dobrej formy w końcówce sezonu.

2 godzin temu














