Dla poznaniaków to kolejny sezon, w którym grają w europejskich pucharach po zimie. W przeszłości Lech dochodził już na tym etapie rozgrywek do pojedynków z silnymi rywalami, a najbardziej pamiętna była kampania sprzed trzech lat zakończona ćwierćfinałem Ligi Konferencji. Teraz celem jest ponowne powtórzenie dobrego wyniku.
Rywal z Finlandii nie rozpoczął jeszcze sezonu ligowego, co bywa specyfiką skandynawskich przeciwników o tej porze roku. W poprzednich latach Kolejorz radził sobie z takimi zespołami dobrze, nie tracąc bramki w kilku spotkaniach na podobnym etapie rozgrywek.
Pierwszy mecz odbędzie się w Tampere, oddalonym o około 300 kilometrów od Kuopio. Stadion KuPS nie spełnia bowiem wymagań licencyjnych UEFA. Rewanż rozegrany zostanie 26 lutego w Poznaniu, co jest efektem wyższego miejsca Lecha w tabeli fazy ligowej.
Poznaniacy zakończyli ją na 11. pozycji i byli rozstawieni w losowaniu. kilka zabrakło, by awansowali bezpośrednio do 1/8 finału – ostatecznie o wszystkim zdecydowała jedna z porażek.
Jeżeli Lech wyeliminuje fiński zespół, w kolejnej rundzie trafi na zwycięzcę pary Rayo Vallecano – Szachtar Donieck. W przypadku hiszpańskiego rywala byłaby to okazja do sportowego rewanżu za wcześniejszą porażkę. Spotkanie z ukraińskim klubem oznaczałoby natomiast wyjazd do Krakowa, gdzie Szachtar rozgrywa swoje mecze w europejskich pucharach.
Stawką dwumeczu są nie tylko emocje sportowe, ale również punkty do rankingu UEFA. Każde zwycięstwo wzmacnia pozycję Polski w europejskich rozgrywkach i zwiększa dorobek klubowy Lecha. Udana kampania może pozwolić poznaniakom poprawić wynik osiągnięty w rekordowym sezonie zakończonym ćwierćfinałem.
Pierwszy krok Kolejorz spróbuje wykonać już w czwartek wieczorem.

1 godzina temu















