Lech zrobił swoje w Finlandii. Pewna wygrana i duży krok w stronę 1/8 finału

2 godzin temu

Spotkanie rozegrano w fińskim Tampere na sztucznej murawie i w zimowych warunkach, ale poznaniacy od pierwszych minut narzucili swój rytm gry. Już na początku Mikael Ishak poważnie zagroził bramce rywali, a chwilę później Lech objął prowadzenie. Po zamieszaniu w polu karnym i błędzie bramkarza gospodarzy do siatki trafił Antoni Kozubal.

Kilka minut później gospodarze znaleźli się w jeszcze trudniejszym położeniu. Jeden z zawodników KuPS uderzył łokciem Kozubala i sędzia bez wahania pokazał czerwoną kartkę. Od tego momentu mistrzowie Polski grali w przewadze jednego piłkarza i całkowicie przejęli kontrolę nad meczem.

Lech długo utrzymywał się przy piłce i systematycznie budował kolejne akcje. Bramkarz KuPS jeszcze kilkukrotnie ratował swój zespół, ale tuż przed przerwą skapitulował po raz drugi. Po dokładnym podaniu Ishaka piłkę w siatce umieścił Taofeek Ismaheel.

W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił. Poznaniacy spokojnie zarządzali tempem spotkania, a gospodarze nie potrafili stworzyć realnego zagrożenia. Finowie praktycznie nie oddali celnego strzału, a Kolejorz mógł wygrać wyżej, gdyby wykorzystał wszystkie okazje.

Wyjazdowe zwycięstwo 2:0 stawia drużynę Nielsa Frederiksena w bardzo dobrej pozycji przed drugim spotkaniem, które odbędzie się za tydzień w Poznaniu. Stawką dwumeczu jest awans do 1/8 finału, gdzie zwycięzca trafi na jednego z mocniejszych rywali kolejnej fazy rozgrywek.

Jeśli Kolejorz utrzyma przewagę, wiosenna przygoda w Europie potrwa przynajmniej o jedną rundę dłużej.

Idź do oryginalnego materiału