Na wielkoformatowej grafice umieszczonej na budynku terminalu znaleźli się trzej piłkarze poznańskiego zespołu: Michał Gurgul, Patrik Walemark oraz Robert Gumny. Towarzyszy im hasło nawiązujące do jednej z najbardziej charakterystycznych tradycji kibicowskich, która narodziła się na trybunach Lecha, a później zdobyła popularność także poza Polską.
Miejsce wybrane na instalację nie jest przypadkowe. Banner zawisł na elewacji terminalu od strony płyty postojowej, czyli w przestrzeni doskonale widocznej dla pasażerów korzystających z samolotów. Co istotne, ta część budynku nie była dotychczas wykorzystywana do celów reklamowych. Władze lotniska postanowiły jednak zrobić wyjątek dla projektu związanego z Lechem Poznań.
Jak wyjaśnia prezes Portu Lotniczego Poznań-Ławica Grzegorz Bykowski, zarówno lotnisko, jak i Kolejorz odgrywają istotną rolę w budowaniu wizerunku miasta. Port lotniczy jest dla wielu zagranicznych gości pierwszym miejscem kontaktu z Poznaniem, natomiast piłkarski klub od lat promuje stolicę Wielkopolski podczas występów na międzynarodowej arenie.
Połączenie tych dwóch elementów ma sprawić, iż przyjezdni już w pierwszych chwilach pobytu zetkną się z jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli współczesnego Poznania.
Nowa instalacja nabiera dodatkowego znaczenia w związku z występami Lecha w Lidze Europy. W czwartek, 15 października, Kolejorz podejmie na Enea Stadionie niemiecki Bayer Leverkusen. Piłkarze gości, którzy przylatują do stolicy Wielkopolski, będą mogli zobaczyć poznańskie powitanie jeszcze przed opuszczeniem lotniska.
Podobnie będzie w przypadku kolejnych drużyn, zagranicznych kibiców i gości odwiedzających miasto przy okazji europejskich spotkań Lecha. Od terminalu Ławicy do stadionu przy ulicy Bułgarskiej dzielą ich zaledwie trzy kilometry.
Szczególną rolę w całej inicjatywie odgrywa hasło „Let’s all do the Poznan”. Dla osób niezwiązanych z piłką nożną może brzmieć zagadkowo, ale w świecie futbolu od lat kojarzone jest z widowiskowym sposobem świętowania na trybunach.
Kibice odwracają się plecami do boiska, obejmują ramionami sąsiadów i wspólnie podskakują, tworząc charakterystyczny obraz poruszających się w jednym rytmie trybun.
Zwyczaj ten rozsławili sympatycy Lecha Poznań podczas europejskich rozgrywek. Z czasem został przejęty również przez zagranicznych fanów, a szczególną popularność zdobył w Anglii, gdzie zaczęli wykonywać go kibice Manchesteru City.
Poznański sposób świętowania stał się na tyle rozpoznawalny, iż określenie „the Poznan” znalazło się choćby w Cambridge Dictionary, jednym z najbardziej znanych słowników języka angielskiego.
To rzadki przykład sytuacji, w której nazwa polskiego miasta zaczyna funkcjonować w międzynarodowym języku sportu jako określenie konkretnego kibicowskiego zwyczaju.
Właśnie do tej historii nawiązuje nowa instalacja na Ławicy. Zamiast tradycyjnego powitania odwiedzający Poznań zobaczą piłkarzy Kolejorza i hasło przypominające, iż miasto ma własną, rozpoznawalną na świecie tradycję futbolową.
Port Lotniczy Poznań-Ławica podkreśla, iż wyjątkowe wykorzystanie elewacji terminalu jest formą docenienia roli Lecha jako ambasadora miasta. Tym samym lotnisko dołącza do miejsc, w których piłkarska tożsamość Poznania staje się częścią jego promocji.
Dla zagranicznych gości będzie to pierwsza okazja, by zetknąć się z fenomenem „the Poznan” jeszcze przed dotarciem na stadion, a dla wracających do domu kibiców Kolejorza – charakterystyczny znak, iż właśnie wylądowali w swoim mieście.

1 godzina temu














