Po raz drugi zanotowaliśmy rekordową frekwencje na schodkach i wokół nich.
Publiczność, pomimo, iż pierwszy raz mogła lekko zmarznąć, choć rytmy były gorące tak drugim razem pomimo dokuczliwego upału wytrzymała do samego końca i po wyrazach twarzy było widać, iż styl muzyczny przypadł do gustu.(Dowód Zdjęcia).
Zastanawiające jest tylko to, iż w tym roku nikt istotny z władz dzielnicy nie zaszczyca tak ważnego w przestrzeni publicznej możliwości obcowania z kulturą i wraz ze swoimi mieszkańcami.
Nie pierwszy rok jest organizowana taka możliwość, ale za to mamy w tym roku jakąś demonstracyjną absencje.
Czyżby już władzom nie zależało na tego typu elektoracie?
Czy tylko wolą pokazywać się na szumnych koncertach i e wentach gdzie są wyznaczone strefy VIP?
Może widząc swoje dokonania wolą się izolować i broń Boże nie usłyszeć jakiś krytycznych uwag














