Lewandowski wylądował w USA! Chicago Fire złożyło mu ofertę

1 godzina temu

W piątek 12 czerwca Robert Lewandowski wylądował prywatnym samolotem w Chicago. Nie przyjechał oglądać Mundialu. Przyjechał na rozmowy z Fire. I wygląda na to, iż tym razem to nie są plotki.

Prywatny odrzutowiec, agent i bilbordy w całym mieście

O przylocie Lewandowskiego do Chicago poinformował jako pierwszy dziennikarz Przemysław Garczarczyk, który opublikował zdjęcie z lotniska z krótkim komentarzem: „Witamy u nas, Lewy”. Lewandowski wylądował wraz ze swoim agentem na prywatnym lotnisku, co samo w sobie mówi wiele o skali negocjacji.

Klub nie czekał z oficjalnym gestem powitalnym. W całym Chicago pojawiły się bilbordy witające polskiego napastnika, zanim jeszcze jakakolwiek umowa została podpisana. To czytelny sygnał dla kibiców i mediów: Chicago Fire traktuje sprawę poważnie i nie ukrywa, iż bardzo chce tego transferu.

Prestiżowy portal The Athletic, powołując się na źródła w Chicago Fire, jako pierwszy użył sformułowania „zaawansowane rozmowy”. Dziś to już nie jest hipoteza, to fakt potwierdzony przez wiele niezależnych źródeł po obu stronach Atlantyku.

20 mln euro rocznie i 2-letni kontrakt. Znamy szczegóły oferty

Portal Meczyki.pl dotarł do szczegółów finansowych propozycji złożonej Lewandowskiemu. Chicago Fire złożyło ofertę obejmującą co najmniej 2-letni kontrakt, a roczne wynagrodzenie opiewa na 20 mln euro. Podstawa ma wynosić 15 mln euro, z czego 5 mln euro to bonusy. Zarząd klubu jest gotowy dorzucić coś ekstra, by przekonać zawodnika do podpisu.

Dla porównania, w ostatnim sezonie Barcelony Lewandowski zarabiał około 25 mln euro brutto rocznie. Oferta z Chicago Fire to oczywiście nieco mniej, ale warunki podatkowe w stanie Illinois są diametralnie inne niż w Hiszpanii, gdzie podatek od dochodów sportowców jest wyjątkowo wysoki. W praktyce różnica w kwocie netto może być znacznie mniejsza, niż wynikałoby to z porównania brutto.

Dla samej MLS kontrakt tej wartości nie byłby precedensem. Lionel Messi w Interze Miami zarabia szacunkowo między 50 a 60 mln dolarów rocznie, wliczając udziały właścicielskie i umowy marketingowe. Lewandowski nie będzie zarabiał tyle co Messi, ale i tak jego pensja plasowałaby go w wąskim gronie najlepiej opłacanych piłkarzy ligi.

Trener porównuje go do Messiego. Publicznie

Trener Chicago Fire Gregg Berhalter od miesięcy nie kryje zainteresowania Lewandowskim. W programie „Up & Adams Show” na antenie FanDuel TV powiedział wprost: „Widzimy go na równi z Messim pod względem umiejętności. Mamy dużo do zrobienia, próbujemy sprowadzić graczy światowej klasy. Wciąż pracujemy nad tym transferem.”

Berhalter posunął się choćby dalej, zwracając się bezpośrednio do prowadzącej program Key Adams, której rodzice są imigrantami z Polski: „Myślę, iż twój ojciec mógłby być zadowolony z transferu, nad którym pracujemy.” To nie był przypadkowy żart. To sygnał, iż klub rozgrywa tę sprawę świadomie, budując napięcie medialne i angażując polską społeczność w Chicago już przed ogłoszeniem transferu.

Temat Chicago Fire nie pojawił się znikąd. Robert Lewandowski od dawna znajdował się na tzw. Discovery List klubu, czyli liście rezerwacyjnej dającej pierwszeństwo w rozmowach z zawodnikiem. Potwierdził to Bartosz Barnaś, dyrektor skautingu Vancouver Whitecaps, który w rozmowie z Weszło.com powiedział: „Trzymam kciuki, żeby ta historia się wydarzyła. To byłaby super sprawa dla chicagowskiej Polonii.”

120 goli, 7 trofeów i Barcelona za plecami. Co Lewandowski wniósłby do MLS

Lewandowski ogłosił 16 maja, iż po sezonie opuści Barcelonę. W barwach katalońskiego klubu rozegrał 193 spotkania, w których uzyskał 120 bramek, co daje mu 14. miejsce w klasyfikacji strzelców wszech czasów w historii Barcy. Zdobył trzykrotnie mistrzostwo Hiszpanii (2023, 2025, 2026), raz Puchar Króla (2025) i trzykrotnie Superpuchar Hiszpanii.

W sezonie 2025/26 wystąpił w 46 meczach i strzelił 19 goli. Z biegiem miesięcy jego rola w drużynie malała: coraz częściej wchodził z ławki rezerwowych, miał też więcej przerw spowodowanych kłopotami zdrowotnymi. Hansi Flick stawiał na młodszych napastników. Sygnał był czytelny.

37-letni napastnik nie jest jednak piłkarzem, który jedzie do MLS „odsiadywać” kontrakt. Lewandowski w ostatnim sezonie wciąż strzelał najważniejsze gole w Lidze Mistrzów i La Liga, a jego przygotowanie fizyczne pozostaje wzorcowe. To jeden z powodów, dla których Chicago Fire jest gotowe zapłacić mu 20 mln euro rocznie, a nie połowę tej kwoty.

Dla MLS Lewandowski byłby kolejną gwiazdą śladami Messiego, który po opuszczeniu Barcelony trafił do Interu Miami w 2023 r. W lidze grają już m.in. Marco Reus (LA Galaxy), Thomas Mueller (Vancouver), Antoine Griezmann (Orlando City), Hugo Lloris i Son Heung-min (LAFC) oraz James Rodriguez (Minnesota).

Chicago Fire: trzecie miejsce w tabeli i polskie korzenie sięgające 1998 r.

Chicago Fire nie jest przypadkowym klubem w kontekście polskiego piłkarza. Drużyna dołączyła do MLS w 1998 r. i od razu w pierwszym sezonie zdobyła mistrzostwo, jak dotąd jedyne. O sile napędowej tamtego triumfu stanowili Polacy: Piotr Nowak, Jerzy Podbrożny i Roman Kosecki. W finale pokonali DC United 2:0 po golach Podbrożnego i Gutierreza, a obu asystował Nowak, który w 2003 r. został pierwszym członkiem klubowej Galerii Sław.

Z utytułowanych zawodników w Fire 3 ostatnie lata kariery (2017-19) spędził Bastian Schweinsteiger – mistrz świata z 2014 r. i 8-krotny mistrz Niemiec z Bayernem Monachium. Lewandowski i Schweinsteiger znają się dobrze z czasów wspólnej gry w Bayernie, co jest kolejnym elementem, który może ułatwiać decyzję Polaka.

Na dziś Chicago Fire zajmuje 3. miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej MLS. Klub gra na Soldier Field, stadionie o pojemności 61 500 miejsc, który na co dzień służy też NFL-owym Chicago Bears. Lewandowski miałby więc scenę godną swojej marki.

Warszawa patrzy w stronę Chicago. Co ten transfer oznacza dla polskiej piłki

Warszawa, jako serce polskiego futbolu i siedziba głównych mediów sportowych, od rana żyje wiadomością o przylocie Lewandowskiego. Redakcje portali sportowych prześcigają się w doniesieniach, a temat zdominował dyskusje na platformach społecznościowych. W mediach społecznościowych fraza „Lewandowski Chicago” pojawiła się w Polsce kilkaset tysięcy razy w ciągu kilku godzin od opublikowania pierwszych zdjęć z lotniska.

Dla polskiej reprezentacji ewentualny transfer do MLS ma wymiar praktyczny. Chicago Fire gra w okresie od marca do listopada, z półfinałami i finałem MLS Cup rozgrywanym w grudniu. Terminarz rozgrywek jest w dużej mierze kompatybilny z okienkami reprezentacyjnymi FIFA, co oznacza, iż Lewandowski mógłby w zasadzie bez przeszkód kontynuować grę w kadrze narodowej. To istotny argument dla samego zawodnika, który wielokrotnie podkreślał, iż reprezentacja Polski pozostaje dla niego priorytetem.

Warto też pamiętać, iż Chicago to miasto z jedną z największych Polonii w Stanach Zjednoczonych. Szacuje się, iż w obszarze metropolitalnym Chicago mieszka ok. 185 tys. osób polskiego pochodzenia, a sama społeczność polska w Illinois liczy ponad 900 tys. osób. Dla Fire Lewandowski to nie tylko napastnik. To magnes marketingowy, który może podwoić zainteresowanie ligą wśród polskich Amerykanów i zmienić dynamikę sprzedaży biletów oraz praw transmisyjnych na polskim rynku.

Co to oznacza dla Ciebie? Śledź tę sprawę uważnie, bo może się rozstrzygnąć w ciągu dni

Transfer Lewandowskiego to jedno z najgorętszych zdarzeń transferowych tego lata. Oto co warto wiedzieć, jeżeli chcesz być na bieżąco:

1. Żadna umowa nie została jeszcze podpisana. „Zaawansowane rozmowy” to nie to samo co kontrakt. Lewandowski jest w Chicago, rozmowy trwają, ale decyzja jeszcze nie zapadła. Nie daj się wciągnąć w fałszywe „oficjalne ogłoszenia” krążące w mediach społecznościowych.

2. Kontrakt Lewandowskiego z Barceloną wygasa 30 czerwca 2026 r. To data graniczna. jeżeli do tego czasu nie ogłosi nowego klubu, od 1 lipca oficjalnie staje się wolnym zawodnikiem. Spodziewaj się ogłoszenia przed końcem czerwca lub tuż po nim.

3. Mecze Chicago Fire możesz oglądać legalnie w Polsce. Prawa do transmisji MLS w Polsce posiada platforma Apple TV+ (subskrypcja MLS Season Pass). Wybrane mecze bywają też dostępne w kanałach sportowych w ramach standardowych pakietów kablowych i satelitarnych.

4. jeżeli planujesz wyjazd do Chicago na mecz Fire, wiedz, iż klub gra na Soldier Field przy 1410 Museum Campus Drive. Bilety na mecze z udziałem gwiazd rozchodzą się w ciągu godzin od otwarcia sprzedaży. Warto obserwować oficjalny profil klubu na chicago-fire.com.

5. Transfer wpłynie na rynek transmisji w Polsce. jeżeli Lewandowski trafi do MLS, polskie stacje sportowe będą walczyć o prawa do pokazywania meczów Fire. To może oznacza, iż mecze ligi, dotąd niszowej w Polsce, trafią do głównego nurtu sportowych transmisji.

6. Śledź wiarygodne źródła. W tej sprawie liderem informacji jest The Athletic oraz weszlo.com po polskiej stronie. Unikaj plotek z anonimowych kont w mediach społecznościowych, gdzie dezinformacja w tematach transferowych kwitnie wyjątkowo bujnie.

Źródło: PAP

Idź do oryginalnego materiału