Na pierwszy rzut oka może wyglądać jak prawdziwy dokument w telefonie. W rzeczywistości jest jedynie spreparowanym ekranem, nieoficjalną aplikacją albo wygenerowaną grafiką. Coraz częściej mówi się o zjawisku określanym jako „lewy mObywatel”, „mFake” czy „Fake mObywatel”. Problem może dotyczyć nie tylko urzędów i służb, ale także sprzedawców, ochroniarzy, recepcjonistów, organizatorów wydarzeń czy osób prywatnych.