ŁKS Commercecon Łódź pewnie wygrał. Czy po raz ostatni przed własnymi kibicami?

1 godzina temu

ŁKS Commercecon Łódź zmotywowany po nieudanych ćwierćfinałach

ŁKS Commercecon Łódź mierzył się, w być może ostatnim domowym meczu w tym sezonie, z ITA TOOLS Stalą Mielec. Stawką tej rywalizacji jest 5. miejsce w mistrzostwach Polski.

Wcześniej Ełkaesianki odpadły w ćwierćfinale po dwóch meczach z BKS-em Bostik ZGO Bielsko-Biała. Mielczanki z kolei po trzech ciężkich bojach musiały uznać wyższość UNI Opole.

Wiewióry zagrały tak, jakby miał to być ostatni domowy mecz w tym sezonie

Bardzo dobrze w to spotkanie weszły zawodniczki drużyny przyjezdnej. Stal po ataku Aleksandry Kazały prowadziła już 6:2 i już wtedy o pierwszą przerwę poprosił Adrian Chyliński. Łodzianki długo nie mogły dogonić rywalek. Po kilkunastu minutach Stal wygrywała 16:12 i ponownie o czas na rozmowę ze swoimi podopiecznymi poprosił trener Chyliński. Gdy Julia Bińczycka zdobyła punkt bezpośrednio z zagrywki, wydawało się iż goście muszą wygrać tę partię, bo prowadzili już 21:15. Wtedy przebudziły się Wiewióry, które zdobyły pięć punktów z rzędu. Był w tym jeden as serwisowy Regiane Bidias. ŁKS Commercecon tracił już tylko jeden punkt (20:21). Trenerzy sięgneli jeszcze po rezerwowe. Na parkiecie pojawiły się dwie Kanadyjki. Po stronie ŁKS-u była to Thana Fayad, a po stronie gości Natasha Calkins. Bardziej zadowolona była ta pierwsza, bo to ŁKS wygrał 27:25 po tym, jak siatki dotknęła Gabriela Ponikowska.

W drugim secie tak wielu emocji nie było. Od początku do końca dominowały Wiewióry. Prowadziły już 7:2 po nieudanym ataku Weroniki Sobiczewskiej. Do samego końca podopieczne Adriana Chylińskiego kontrolowały przebieg wydarzeń na boisku i wygrały bardzo pewnie 25:17.

Początek trzeciej partii był o wiele bardziej wyrównany. Oglądaliśmy zaciętą rywalizcję. Po ataku Sobiczewskiej na tablicy wyników widniał remis 10:10. Tak było do stanu 15:15. Wtedy aż cztery puntky z rzędu zdobyły Mielczanki. Od stanu 15:19 ciężko już było Ełkaesiankom nawiązać walkę, mimo iż w pierwszym secie pokazały, iż potrafią odrabiać choćby większe straty. Stal wygrała 25:18 i wciąż była w grze.

Wyrównane były także początkowe fragmenty czwartego seta. Później inicjatywę przejęły gospodynie. Po ataku ze środka Anny Obiały mieliśmy 13:9 dla ŁKS-u Commercecon Łódź. ITA TOOLS Stal Mielec szybciutko jednak wyrównała na 13:13 przy zagrywce Aleksandry Kazały. Gdy set wszedł w decydujące fragmenty, to ponownie Wiewióry potrafiły zbudować sobie kilkupunktową przeawgę. Mariana Brambilla wykorzystała rozerwany blok gości i pewnie zaatakowała. Łodzianki prowadziły wtedy 21:18. Ostatecznie Ełkaesianki wygrały 25:22 i cały mecz 3:1. Do przypieczętowania 5. miejsca w tym sezonie potrzeba Łodziankom jeszcze zwycięstwa w Mielcu. Rewanż odbędzie się 9 kwietnia o godzinie 20:00.

MVP: Mariana Brambilla

ŁKS Commercecon Łódź 3:1 ITA TOOLS Stal Mielec
(27:25, 25:17, 18:25, 25:22)

ŁKS Commercecon: Gajer, Szczyrba, Stefanik, Centka-Tietianiec, Bidias, Obiała, Pawłowska (L); Kowalczyk, Brambilla

ITA TOOLS Stal: Bińczycka, Bączyńska, Moszyńska, Sobiczewska, Kazała, Ponikowska, Mazur (L); Calkins

Idź do oryginalnego materiału