Pojedynek rozegrany na boisku ze sztuczną nawierzchnią stadionu miejskiego w Pleszewie w pierwszej połowie toczył się pod dyktando gości. Defensywa LKS-u miała sporo pracy, bo rywale opanowali środek pola i regularnie zagrażali bramce Michała Stefaniaka. Polonii brakowało jednak skuteczności – piłka najczęściej mijała światło bramki. Gdy wydawało się, iż do przerwy utrzyma się bezbramkowy remis, goście zadali cios. W 45. minucie Sebastian Antas wykorzystał prostopadłe podanie Krzysztofa Budzińskiego i pokonał bramkarza LKS-u.
Po zmianie stron obraz gry wyraźnie się zmienił. Gołuchowianie zagrali odważniej i częściej gościli pod bramką rywali. W 69. minucie przyniosło to efekt. Paweł Kusz przedłużył głową dośrodkowanie z głębi pola, a Paweł Stempień potężnym strzałem w krótki róg doprowadził do wyrównania. euforia gospodarzy nie trwała jednak długo. Osiem minut później Jakub Ciesielski dośrodkował w pole karne, tor lotu piłki przeciął Ibrahim Appiah, a po rykoszecie od Filipa Morkowskiego futbolówka wpadła do siatki. Gołuchowianie próbowali jeszcze odwrócić losy spotkania, ale nie zdołali ponownie doprowadzić do remisu. Komplet punktów pojechał do Goliny.
– Jesteśmy rozczarowani wynikiem i naszą grą w pierwszej połowie. Nie wyglądało to tak, jak chcieliśmy. Dodatkowo dwóch zawodników wypadło z powodu urazów i musieliśmy rotować pozycjami. Po przerwie wyszliśmy jednak z nastawieniem, iż jesteśmy w stanie złapać tego rywala. Doprowadziliśmy do remisu, ale jeden błąd w defensywie zadecydował o porażce. Myślę jednak, iż zespołowi z górnej części tabeli napsuliśmy dziś sporo krwi i pokazaliśmy charakter – ocenił trener LKS-u, Michał Gościniak.
Zadowolony z wyniku był szkoleniowiec Polonii, Przemysław Skibiszewski.
– Spodziewaliśmy się trudnego meczu i taki właśnie był. Gołuchów bardzo dobrze organizował się w obronie, a my musieliśmy być cierpliwi w ataku pozycyjnym. W pierwszej połowie stworzyliśmy kilka dobrych akcji, ale strzeliliśmy tylko jedną bramkę. Po przerwie trochę nas to uśpiło, zamiast podkręcać tempo i próbować zdobyć kolejne bramki, to graliśmy niemrawo. Wiedzieliśmy, iż rywale są groźni przy dośrodkowaniach, słyną z dobrej gry w polu karnym, gdy piłka jest tam gdzieś zawieszona i niestety właśnie tak straciliśmy gola. Na szczęście gwałtownie odpowiedzieliśmy i zdobyliśmy bramkę na wagę trzech punktów – podsumował.
LKS GOŁUCHÓW – POLONIA GOLINA 1:2 (0:1)
BRAMKI
0:1 – Sebastian Antas (45’)
1:1 – Paweł Stempień (69’)
1:2 – Ibrahim Appiah (77’)
SKŁAD
LKS Gołuchów: Michał Stefaniak, Mikołaj Wyborny, Marcin Wandzel, Filip Morkowski, Łukasz Śmiatacz (82’ Kacper Czajka), Miguel Alejandro Abonia Vélez (62’ Remigiusz Pastucha), Karol Latusek, Patryk Kieliba (62’ Paweł Stempień), Filip Banasiak, Dawid Głowacki (18’ Wojciech Kidoń), Paweł Kusz (82’ Tsyliuryk Spartak)
PRZECZYTAJ TAKŻE: XXV Liga Taekwondo Wesołek zainaugurowana. Na początek siedem medali

2 godzin temu











![Spięty wystąpił w CK Zamek w Poznaniu! [fotorelacja]](https://kulturalnemedia.pl/wp-content/uploads/2026/03/DSC_4644.jpg)


![La Liga: Real Madryt - Elche. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/-/000MH5539VPU7DCJ-C461.jpg)

![Ekstraklasa: Jagiellonia - Piast. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/-/000MGXF9CWHOYT8O-C461.jpg)
