LKS Mewa Resko bez drużyny seniorów. Prezes złożył rezygnację. „Wszystkie ręce na pokład”

1 godzina temu

Poważny kryzys w LKS Mewa Resko. Klub w okresie 2026/2027 nie wystawi drużyny seniorskiej w rozgrywkach A klasy ZZPN. Prezes Jakub Konczewski poinformował również o złożeniu rezygnacji z pełnionej funkcji i zaapelował do mieszkańców o zaangażowanie w ratowanie klubu.

Informacja o braku seniorskiej drużyny Mewy Resko pojawiła się po zakończeniu poprzedniego sezonu. Klub, który po spadku miał rozpocząć rywalizację w A klasie, nie zdołał skompletować kadry pozwalającej na przystąpienie do rozgrywek.

Jak wyjaśnia w opublikowanym oświadczeniu prezes LKS Mewa Resko Jakub Konczewski, problemy zaczęły się jeszcze po zakończeniu sezonu 2025/2026. Ówczesny trener zespołu seniorów poinformował, iż nie będzie prowadził drużyny w kolejnym sezonie. Jednocześnie część zawodników rozpoczęła poszukiwania nowych klubów.

Czterech piłkarzy podstawowego składu miało porozumieć się z Bizonem Cerkwica. W następstwie tych decyzji z zespołu odeszli również kolejni podstawowi zawodnicy.

Problemem była także bardzo wąska kadra. Jak wskazuje prezes, w poprzednim sezonie liczba zawodników dostępnych na mecze wynosiła zwykle około 12–14 osób. Po potwierdzonych odejściach początkowo chęć dalszej gry deklarowało ośmiu zawodników. Zaledwie tydzień później, przed drugim Walnym Zebraniem, pozostały przy tym tylko trzy osoby.

Dwa walne zebrania i brak kandydatów

Kryzys sportowy zbiegł się z problemami organizacyjnymi. Jakub Konczewski poinformował, iż w ostatnim czasie odbyły się dwa terminy Walnego Zebrania. Na każdym z nich pojawiło się około 10 osób.

Podczas pierwszego zebrania nie udało się wyłonić nowego zarządu. Jak podkreśla prezes, obecny zarząd był gotowy ustąpić i przekazać prowadzenie klubu osobom, które chciałyby się tego zadania podjąć.

Kiedy robimy Walne Zebranie? Ale tak żebyście przyszli wszyscy – zwrócił się w oświadczeniu do mieszkańców i osób zainteresowanych przyszłością klubu.

Zdaniem prezesa problem nie ogranicza się wyłącznie do kwestii samej drużyny seniorów. W strukturze klubu istnieje w tej chwili duża luka pomiędzy najmłodszymi grupami młodzieżowymi a poziomem seniorskim.

Jakub Konczewski wskazuje, iż pomiędzy zgłoszonymi w tej chwili grupami młodzieżowymi a możliwością przejścia zawodników do zespołu seniorów istnieje około siedmioletnia różnica wieku.

„Nie zgłaszać zespołu dla trzech osób”

Wobec bardzo małej liczby zawodników klub zdecydował, iż nie będzie zgłaszał drużyny do rozgrywek tylko po to, aby później nie być w stanie skompletować składu.

Prezes podkreśla, iż w przypadku kolejnych walkowerów klub mógłby zostać dodatkowo obciążony karami finansowymi i konsekwencjami dyscyplinarnymi ze strony związku.

Mogliśmy dla trzech osób sekcję brydża utworzyć, a nie zgłaszać zespół, który po trzech walkowerach (…) dodatkowo ukarany zostałby przez Związek – napisał.

Jednocześnie zarząd nie wyklucza możliwości odbudowy zespołu. W oświadczeniu pojawia się pytanie, czy w ciągu 2–3 tygodni znalazłaby się grupa osób zdolna zbudować około 15-osobową kadrę wraz ze sztabem szkoleniowym.

Prezes rezygnuje

Najpoważniejszą informacją zawartą w oświadczeniu jest rezygnacja Jakuba Konczewskiego z funkcji prezesa LKS Mewa Resko.

Rezygnacja ma wejść w życie po 14 dniach.

Prezes zaznacza, iż przez dwie kadencje, czyli łącznie około czterech lat, poświęcił klubowi znaczną ilość czasu. Jak podkreśla, działalność na rzecz Mewy łączył z pracą zawodową i wychowywaniem dwójki małych dzieci.

Jednocześnie zaznacza, iż podobna sytuacja miała już miejsce wcześniej.

Padło hasło „ratujemy klub” i ratowaliśmy ten klub przez 4 ciężkie lata – przypomina.

Teraz oczekuje jednak, iż znajdą się osoby gotowe realnie przejąć odpowiedzialność za funkcjonowanie klubu.

Czy jest ktoś, kto chciałby podjąć się tego? Ale ktoś z twarzą i tożsamością, a nie anonimowi doradcy i mędrcy – napisał.

Co dalej z Mewą?

Zarząd LKS Mewa Resko czeka w tej chwili na zgłoszenia osób zainteresowanych zaangażowaniem się w działalność klubu. Dopiero po ich pojawieniu się ma zostać ustalony kolejny termin Walnego Zebrania.

Prezes ostrzega jednocześnie, iż o ile w ciągu 14 dni nie znajdzie się osoba zainteresowana przejęciem odpowiedzialności za klub, dalsze funkcjonowanie stowarzyszenia może zostać przekazane zgodnie ze statutem osobie wyznaczonej przez Starostę Łobeskiego.

To oznacza, iż przyszłość jednego z najbardziej rozpoznawalnych klubów sportowych w regionie stanęła pod dużym znakiem zapytania.

Na zakończenie swojego oświadczenia Jakub Konczewski zaapelował:

„Wszystkie ręce na pokład”.

Dodał również, iż środki przeznaczone na obsługę grupy seniorskiej zostały zwrócone do podmiotu dotującego – Gminy Resko – z uwzględnieniem kosztów amortyzacji związanych z funkcjonowaniem klubu.

Najbliższe dni mogą więc zdecydować o tym, czy Mewa Resko znajdzie osoby gotowe przejąć stery i rozpocząć odbudowę seniorskiej piłki, czy też klub czeka znacznie poważniejszy kryzys organizacyjny.

Idź do oryginalnego materiału