Czy lobbyści klimatyczni w USA wywierają niewłaściwy wpływ na sędziów federalnych orzekających w sprawach związanych ze środowiskiem? – na to pytanie ma odpowiedzieć śledztwo potężnej komisji sądownictwa Izby Reprezentantów, która właśnie wszczęła dochodzenie.
Environmental Law Institute, który ma siedzibę w Waszyngtonie, prowadzi specjalny Program Środowiskowy dla Europy Środkowo-Wschodniej.
ELI informuje na swojej stronie, iż „od 1988 roku Instytut Prawa Środowiskowego (ELI), w ramach swojego Programu Środowiskowego dla Europy Środkowo-Wschodniej, współpracuje z partnerami w regionie w celu opracowania bardziej efektywnych systemów ochrony środowiska i zwiększenia udziału społeczeństwa w podejmowaniu decyzji dotyczących środowiska. W ramach programu regionalnego Instytut zapewnia pomoc w opracowywaniu projektów aktów prawnych dotyczących ochrony środowiska, wspiera wdrażanie inicjatyw regionalnych oraz programy studiów i szkoleń dla aktywistów ekologicznych i innych specjalistów”.
Dodano, iż „Instytut udzielał wsparcia w zakresie opracowywania projektów aktów prawnych prawnikom, decydentom i organizacjom pozarządowym w Polsce, na Węgrzech, w Czechach, na Słowacji, w Rumunii i Bułgarii, a także na Ukrainie, w Rosji i innych krajach byłego Związku Radzieckiego. ELI aktywnie uczestniczył w pracach Europejskiej Komisji Gospodarczej ONZ nad nową międzynarodową Konwencją o dostępie do informacji, udziale społeczeństwa w podejmowaniu decyzji i dostępie do sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska, a także w „Inicjatywie Sofijskiej” dotyczącej ocen oddziaływania na środowisko w Europie Środkowo-Wschodniej. ELI współpracował z regionalnymi i międzynarodowymi organizacjami pozarządowymi, wspierając te inicjatywy i dostarczając narzędzia oraz informacje niezbędne do ich skutecznego wdrożenia. ELI prowadziło szkolenia dla sędziów i prokuratorów na Ukrainie i Węgrzech oraz gościło w swoich biurach w Waszyngtonie licznych naukowców wizytujących z Europy Wschodniej i byłego Związku Radzieckiego”.
W naszym kraju operuje wiele organizacji lobbystycznych na rzecz tak zwanej sprawiedliwości klimatycznej, które korzystają z grantów organizacji np. Michaela Bloomberga. Z grantów tych korzystają także burmistrzowie i prezydenci miast np. prezydent Krakowa, Aleksander Miszalski, który z grupą miejskich włodarzy bierze udział w specjalnym szkoleniu Bloomberga – Bloomberg LSE European City Leadership,
Niestety, nasi prokuratorzy – w przeciwieństwie do amerykańskich – nie sprawdzają wpływu „kartelu klimatycznego” na konkurencję, a adekwatnie zmowy szeregu instytucji, wymuszających radykalną dekarbonizację.
Przewodniczący komisji sądownictwa Jim Jordan oraz szef podkomisji ds. sądów działającej w ramach komisji sądownictwa, Darrell Issa właśnie wysłali cztery listy do różnych grup sędziowskich i prawników z żądaniem udzielenia informacji na temat kontaktowania się z Environmental Law Institute.
„Komisja Sądownictwa bada zarzuty dotyczące niewłaściwych prób wywierania wpływu na sędziów federalnych przez Environmental Law Institute (ELI) i jego Climate Judiciary Project (CJP). Publiczne doniesienia udokumentowały obawy dotyczące widocznych prób wywierania wpływu przez ELI i CJP na sędziów, którzy potencjalnie mogą orzekać w sprawach sądowych związanych z domniemanymi roszczeniami dotyczącymi zmian klimatu” – czytamy w liście komisji.
„Wydaje się, iż podstawowym celem tych działań jest faworyzowanie sędziów federalnych w sprawach powodów, którzy twierdzą, iż ponieśli szkody w wyniku produkcji, marketingu, użytkowania lub sprzedaży produktów opartych na paliwach kopalnych” – dodano.
Jordan i Issa zastrzegli, iż chociaż zezwala się prywatnym instytucjom na dystrybucję do sadów materiałów dot. edukacji, to jednak „pozostawiono otwartą furtkę dla grup takich jak ELI i CJP, aby wywierały wpływ poprzez treść programów i kontakt między sędziami a stronami sporów sądowych”.
Komisja skierowała oddzielny list do Davida Bookbindera, dyrektora ds. prawa i polityki w Environmental Integrity Project, stwierdzając, iż „pojawiły się dowody, które rodzą wątpliwości co do tego, czy ELI, CJP lub jeden, lub więcej z ich „ekspertów” koordynowało z państwem prace nad materiałami szkoleniowymi dla sędziów, podczas gdy jednocześnie Państwo prowadzili sprawy związane z klimatem toczące się przed sądami federalnymi”.
Zdaniem Jordana i Issy, Bookbinder miał „dostęp przed publikacją i zapewnił recenzowanie” dokumentów przygotowanych dla ELI, gdy reprezentował Radę Komisarzy Hrabstwa Boulder w stanie Kolorado w procesie dotyczącym zmian klimatu. Zauważyli jednak, iż nie jest już prawnikiem rady.
„Innymi słowy, ten dokument zdaje się sugerować, iż jednocześnie reprezentując stronę prywatną w sporze dotyczącym zmian klimatu, pomagał Pan również w opracowywaniu materiałów szkoleniowych z zakresu klimatu dla sędziów federalnych (i stanowych)” – dodano.
Trzeci list komisja sądownictwa skierowała do Federalnego Centrum Sądownictwa wskazując, iż chociaż wyżej wymienione organizacje klimatyczne utrzymują, iż dostarczają sędziom bezstronnych informacji, to jednak zdaniem republikanów, materiały te „wydają się być zaprojektowane tak, aby wpływać na sędziów w sprawach związanych z klimatem”.
„Materiały, z których ELI i CJP korzystają na seminariach sądowych, zwykle nie są upubliczniane, co samo w sobie jest powodem do niepokoju” – zaznaczono. „Ograniczone fragmenty programu nauczania CJP „Nauka o klimacie i prawo dla sędziów”, które są publicznie dostępne, wydają się być zaprojektowane tak, aby w niewłaściwy sposób wpływać na sędziów na korzyść powodów” – dodano.
ELI – jak podaje na swojej stronie – jest organizacją pozarządową promująca politykę opartą na nauce o klimacie w sferze akademickiej, publicznej i prawnej.
CJP z kolei jest to projekt edukacyjny prowadzony w ramach ELI dedykowany sędziom. Nick Collins, rzecznik ELI – w odpowiedzi na pytania stacji Fox News, która jako pierwsza poinformowała o prowadzonym dochodzeniu – odparł, iż „program nauczania CJP jest oparty na faktach i nauce, na raportach konsensusowych i opracowany w ramach solidnego procesu recenzji eksperckiej. Sugestie, iż działania edukacyjne CJP w zakresie sądownictwa są niewłaściwe, są bezpodstawne. Niczym nie różnią się one od innych programów kształcenia sędziów, które oferują szkolenia z zakresu prawa i nauki, w których sędziowie dobrowolnie uczestniczą. Równie bezpodstawne są twierdzenia, iż CJP próbuje wpływać na wynik jakichkolwiek bieżących lub przyszłych sporów sądowych. CJP nie uczestniczy w sporach sądowych, nie wspiera ani nie koordynuje działań z żadnymi stronami związanymi z jakimikolwiek sporami sądowymi ani nie doradza sędziom, jak powinni orzekać w jakiejkolwiek sprawie”.
Ostatnie listy świadczą o wejściu w kolejną fazę dochodzenia, które tak naprawdę komisja sądownictwa wszczęła już w ubiegłym roku. Na przykład 29 sierpnia 2025 r. komisja wysłała list do Jordan Diamond, prezes Environmental Law Institute, informując o śledztwie w związku z niewłaściwym wpływaniem na sędziów federalnych z naruszeniem Kodeksu Postępowania Sędziowskiego i 28 U.S.C. § 455.
Przypomniano w nim, iż zgodnie z ustawą federalną „każdy sędzia […] powinien wyłączyć się z jakiegokolwiek postępowania, w którym jego bezstronność mogłaby zostać zasadnie zakwestionowana”.
Ponadto „Kanon 4 Kodeksu Postępowania Sędziowskiego stanowi, iż „sędzia nie powinien uczestniczyć w działaniach pozasądowych, które… negatywnie wpływają na jego bezstronność”.
Tymczasem komisja „otrzymała wiarygodne doniesienia”, iż organizacja ELI „może być zaangażowana w próby wpływania na bezstronność sędziów”. Chodzi o sędziów, którzy „potencjalnie mogą przewodniczyć procesom sądowym związanym z rzekomą zmianą klimatu”.
Sędziowie mieliby wspierać powodów dochodzących wysokich i – zdaniem komisji – „wątpliwych odszkodowań, które mogą zaszkodzić całej gospodarce USA”. Podano przykład sprawy, w której jeden z powodów domaga się aż 53 miliardów dolarów odszkodowania za szkody z powodu fali upałów trwających kilka dni w 2021 r.
„Gdyby choćby kilka takich roszczeń zostało rozpatrzonych pozytywnie, skumulowany wpływ tych wyroków na amerykańskich producentów energii znacznie podniósłby cenę energii dla ciężko pracujących Amerykanów i armii USA” – zaznaczono.
„W najgorszym przypadku szkody te mogłyby sparaliżować cały przemysł, rzucając Amerykanów na pastwę kaprysów zagranicznych producentów ropy naftowej i powodując poważne obawy dotyczące bezpieczeństwa narodowego” – wskazano.
Przypomniano „podstawowe zasady amerykańskiej jurysprudencji”, które „wymagają bezstronności sędziów”, a tymczasem „działania ELI i CJP wydają się jednak mieć na celu stronniczość sędziów w sprawach związanych z klimatem”.
„Według strony internetowej ELI, ELI pomogło w utworzeniu CJP, rzekomo po to, by dostarczać sądownictwu „neutralnych, obiektywnych informacji na temat nauki o zmianach klimatu, tak jak rozumie je społeczność naukowa ekspertów i które są istotne dla obecnych i przyszłych sporów sądowych”. CJP przyznało jednak, iż jego misja koncentruje się na wpływaniu na decyzje sędziów w „kontrowersyjnych” tematach związanych z „szybko rozwijającą się nauką”. Materiały, których ELI i CJP używają do indoktrynacji sędziów uczestniczących w tych seminariach, na ogół nie są upubliczniane, co samo w sobie jest powodem do niepokoju. Ograniczone fragmenty programu nauczania CJP
„Nauka o klimacie i prawo dla sędziów”, które są publicznie dostępne, wydają się być zaprojektowane w celu niewłaściwego wpływania na sędziów na korzyść powodów. ELI argumentowało przed sędziami, iż polityczne kwestionowanie doktryny powinno mieć jedynie „ograniczone” znaczenie w procesach sądowych dotyczących klimatu, iż przeciwstawne badania powinny zostać odrzucone, ponieważ „[n]ie każdy argument naukowy zasługuje na to, by traktować go poważnie”, oraz iż „społeczny koszt dwutlenku węgla” jest adekwatną metodą obliczania odszkodowań. Wszystkie te tematy są w tej chwili przedmiotem aktywnych sporów sądowych i poparcie ELI w tej sprawie przez stronę trzecią podnosi kwestie bezstronności sędziów związanych z seminariami ELI. To zachowanie jest szczególnie niepokojące, ponieważ ELI i CJP określają swoje działania jako „neutralne” i „obiektywne”, podczas gdy tak nie jest. W oparciu o publicznie udokumentowane powiązania i stanowiska, wybrani przez ELI eksperci, którzy instruują sędziów w kwestiach rzekomej „nauki” o klimacie, nie są neutralnymi stronami trzecimi, ale znanymi współpracownikami organizacji (w tym podmiotów finansujących) blisko powiązanych z radykalnym ruchem dekarbonizacji. Zakres prób wywierania wpływu na sędziów przez ELI i CJP nie jest błahy. CJP chwali się, iż wykształciło ponad 2000 sędziów, w tym sędziów na szczeblu federalnym i stanowym. Jednocześnie ELI i CJP ukryły tożsamość sędziów, którzy uczestniczyli w seminariach lub uczestniczyli w sesjach szkoleniowych, lub konferencjach ELI i CJP, i nie byli transparentni w kwestii źródeł finansowania tych wydarzeń”.
Komisja zarzuciła ELI ukrywanie konferencji przed opinią publiczną, przez co strony nie mają możliwości dowiedzenia się, czy sędziowie w ich sprawach należą do tysięcy sędziów, którzy przeszli szkolenia ELI i brali udział w projekcie CJP, i w związku z tym, czy nie powinni wyłączyć się z postępowań itp.
W liście podano konkretne przykłady sędziów, o których prasa donosiła, iż brali udział w wątpliwych szkoleniach.
Komisja zadaje pytanie, czy czasami nie dochodzi do skoordynowanej działalności między ELI lub CJP z „podmiotami trzecimi zainteresowanymi uzyskaniem wyroków przeciwko pozwanym w sprawach związanych z klimatem”. Wskazuje przy tym, iż „do tych podmiotów trzecich mogą należeć na przykład prawnicy i kancelarie prawne reprezentujące powoda, zainteresowane środowiskiem sprzyjającym powodom w podobnych sprawach; organizacje pozarządowe zajmujące się ochroną środowiska i innymi kwestiami politycznymi; oraz osoby fizyczne i podmioty finansujące promujące kandydatów, partie lub cele polityczne o podobnych poglądach”.
Przypomniano, iż „finansowanie i koordynacja sporów dotyczących klimatu przez nieznane źródła, w tym przez zagraniczne grupy subsydiowane, jest sprzeczne z podstawowymi zasadami amerykańskiego systemu prawnego – iż poszkodowani wnoszą swoje roszczenia do sądu”.
„Jakiekolwiek zaangażowanie ELI lub CJP lub podmiotów, z którymi współpracują, wskazywałoby na to, iż ELI i CJP przekroczyły granicę między legalną edukacją władzy sądowniczej a wyraźnym orędownictwem na rzecz określonych wyników spraw, przedstawianym pod pozorem neutralności, w celu niesprawiedliwego pokrzywdzenia pozwanych w tych sprawach”.
Komisja zażądała dostarczenia wszystkich dokumentów i całej korespondencji za okres od 1 kwietnia 2019 r. do chwili obecnej dotyczących następujących kwestii: a. wszelkie zewnętrzne finansowanie otrzymane przez CJP lub ELI, którego część została przeznaczona na wykorzystanie CJP w celu edukacji sądowniczej lub działań; b. wydatki poniesione na rzecz sędziów federalnych lub stanowych lub wszelkie środki finansowe przekazane sędziom federalnym lub stanowym na ich udział lub uczestnictwo w wydarzeniach dotyczących zmian klimatu, które zostały zorganizowane, sponsorowane, współsponsorowane lub w inny sposób uczestniczyły w nich ELI lub CJP; c. programy nauczania, szkolenia i/lub prezentacje dotyczące zmian klimatu, wygłoszone przez ELI lub CJP dla sędziów federalnych lub stanowych; oraz d. prezentacje lub materiały szkoleniowe wykorzystane na dowolnej sesji szkoleniowej lub w wydarzeniu CJP, wraz z transkrypcjami i nagraniami wideo z takiej sesji lub wydarzenia lub jego fragmentów”.
Dokumenty mają pomóc w ustaleniu wszystkich osób, które brały udział w sesjach szkoleniowych, prezentacjach, webinariach lub innych wydarzeniach ELI lub CJP dotyczących zmian klimatu od 1 kwietnia 2019 r. do chwili obecnej, ustalić listę wszystkich sędziów, którzy zostali zaproszeni na seminaria, konferencje, prezentacje, webinaria lub inne wydarzenia CJP dotyczące zmian klimatu lub uczestniczyli w nich między 1 kwietnia 2019 r. a dniem obecnym; oraz ustalić nazwiska wszystkich osób i organizacji, które bezpośrednio lub pośrednio sfinansowały jakiekolwiek działania edukacyjne sędziów dotyczące zmian klimatu.
Dokumenty mają także pomóc w ustaleniu nazwisk wszystkich osób i organizacji, które sfinansowały (bezpośrednio lub pośrednio) jakiekolwiek działania edukacyjne sędziów dotyczące zmian klimatu lub prezentacje.
Przestrzeżono ELI przed niszczeniem jakichkolwiek dowodów.
W USA toczy się postępowanie przeciw oenzetowskiemu „kartelowi klimatycznemu” Net-Zero Banking Alliance (NZBA), który służył wymuszaniu raportowania ESG.
Jedenastu prokuratorów generalnych złożyło pozew przeciwko trzem największym instytucjonalnym funduszom inwestycyjnym na świecie: BlackRock, Vanguard i State Street. Zarzuca się im zmowę w celu ograniczenia produkcji węgla i sztucznego zawyżenia cen, by wygenerować kolosalne zyski. Chodzi o raportowanie ESG narzucane przedsiębiorcom i politykę „zielonych ładów”, które w oczywisty sposób zakłócają konkurencję na rynku i szkodzą konsumentom.
Źródło: foxnews.com, eli.org, judiciary.house.gov
AS

7 godzin temu













