Łukasz Bandosz triumfował w Gołuchowie. LKS za pucharową burtą

2 godzin temu

W środowe popołudnie LKS Gołuchów podejmował Victorię Września, prowadzoną przez byłego piłkarza i trenera Stali Pleszew – Łukasza Bandosza. Niespodzianki nie było i do ćwierćfinału awansował trzecioligowiec.

Spotkanie toczyło się w trudnych warunkach atmosferycznych, a zawodnikom obu zespołów mocno dawał się we znaki silny wiatr. Przez pierwsze pół godziny Gołuchowianie prowadzili z rywalami wyrównaną grę. Niestety, w ostatnim kwadransie pierwszej połowy goście trzykrotnie wykorzystali błędy gospodarzy i praktycznie rozstrzygnęli losy awansu jeszcze przed przerwą. Na początku drugiej połowy kibicom przypomniał o sobie Ivan Sukhenko – były gracz LKS-u, a czwarta bramka ostatecznie pozbawiła mecz emocji.

Gospodarze ambitnie walczyli do końca i zostali nagrodzeni golem honorowym. Po rzucie rożnym do siatki głową trafił Miguel Abonia. Goście odpowiedzieli ciekawie rozegranym rzucie wolnym, ustalając wynik na 5:1.

– Dla nas priorytetem są rozgrywki ligowe, a puchar potraktowaliśmy jako piłkarską przygodę. Oczywiście chcieliśmy zaprezentować się jak najlepiej – podjęliśmy walkę i stworzyliśmy sobie trzy bardzo dobre sytuacje, które powinniśmy zamienić na gole. Uważam, iż na tak wysoką porażkę nie zasłużyliśmy. Niestety popełniliśmy zbyt wiele błędów, które rywal bezlitośnie wykorzystał. Najważniejsze jednak, iż obyło się bez kontuzji, w przeciwieństwie do meczu pucharowego w Szamotułach – powiedział Tomasz Szymkowiak, drugi trener LKS-u Gołuchów.

Victoria ma swoje problemy – drużyna realnie walczy o utrzymanie w III lidze. W sobotę czeka ją bardzo ważne spotkanie z Błękitnymi Stargard. Z tego względu trener Łukasz Bandosz zdecydował się na szeroką rotację składu. W porównaniu do zwycięskiego meczu z Pogonią Nowe Skalmierzyce w wyjściowej jedenastce pojawiło się aż ośmiu nowych zawodników. Nie wpłynęło to jednak negatywnie na jakość gry zespołu.

– Jestem bardzo zadowolony z postawy drużyny. Nie chodzi tylko o wynik, ale również o sposób gry – utrzymanie się przy piłce, odbiór i płynne przechodzenie do kontrataków. Wygraliśmy zasłużenie. LKS-owi Gołuchów, który ma nowego trenera i nowy zarząd, życzę powodzenia oraz utrzymania w IV lidze – podsumował Łukasz Bandosz.

LKS GOŁUCHÓW – VICTORIA WRZEŚNIA 1:5 (0:3)

SKŁAD

LKS Gołuchów: Michał Stefaniak, Mikołaj Wyborny (63’ Ernest Nawrocki), Marcin Wandzel, Filip Morkowski Ż, Łukasz Śmiatacz (46’ Paweł Stempień), Kacper Czajka (63’ Filip Banasiak), Karol Latusek Ż(70’ Miguel Abonia), Wojciech Kidoń (70’ Dawid Głowacki), Spartak Tsyliuryk, Remigiusz Pastucha, Piotr Dolata (63’ Paweł Kusz)

BRAMKI

0:1 – Arkadiusz Wolniewicz (28’)

0:2 – Mykhailo Mazur (41’)

0:3 – Kamil Kanior (45’)

0:4 – Ivan Sukhenko (48’)

1:4 – Miguel Abonia (82’)

1:5 – Aleksander Teus (88’)

PRZECZYTAJ TAKŻE: Puchar Polski w Taekwondo Olimpijskim. Pokazali serce do walki

Idź do oryginalnego materiału