ŁUKASZ CHYLIŃSKI I ALEKSANDER STRÓZIK W ŚCISŁEJ CZOŁÓWCE MISTRZOSTW POLSKI

ostrodanews.pl 4 dni temu

Łukasz Chyliński i Aleksander Strózik ze Szpitala w Ostródzie ponownie pokazali, iż należą do najlepszych ratowników medycznych w kraju. Podczas XXIII Międzynarodowych Mistrzostw Polski w Ratownictwie Medycznym zajęli czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej, a jednocześnie zdobyli tytuł Mistrzów Warmii i Mazur.

Samo czwarte miejsce brzmi dobrze, ale jego wartość lepiej widać, gdy spojrzymy na skalę zawodów. Do Olsztyna przyjechała krajowa czołówka wyłoniona wcześniej podczas eliminacji regionalnych oraz dziesięć zagranicznych ekip. Wśród nich znaleźli się ratownicy m.in. z Ukrainy, Węgier, Cypru, Grecji, Austrii, Bośni i Hercegowiny, Wielkiej Brytanii, Słowacji i Estonii. Łącznie w mistrzostwach rywalizowało około 60 załóg z Polski i Europy.

A więc nie był to zjazd, na który można było po prostu się zapisać i przyjechać. Polskie zespoły najpierw musiały przejść regionalne eliminacje. Dopiero najlepsi otrzymali prawo walki o tytuł mistrza kraju.

Chyliński i Strózik zakończyli tę rywalizację tuż za podium. Ostródzka dwójka zwyciężyła dodatkowo w dwóch spośród rozegranych konkurencji, za co otrzymała osobne puchary. Jeden z sukcesów został również wyróżniony nagrodą ufundowaną przez rektora Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego.

Mistrzostwa trudno porównywać do klasycznego konkursu wiedzy medycznej. Organizatorzy przygotowali dziewięć konkurencji, które miały możliwie wiernie odtwarzać sytuacje, z jakimi załogi karetek spotykają się podczas prawdziwych interwencji.

Pierwszego dnia po odprawie zawodnicy ruszyli do nocnych zadań. Rywalizacja rozpoczęła się o godz. 20:00 i trwała aż do 4:00 nad ranem. Już o 6:30 kolejnego dnia rozpoczęła się część dzienna, która trwała do godz. 18:00. Do samej wiedzy medycznej dochodziły więc zmęczenie, presja czasu, ograniczona widoczność i konieczność podejmowania decyzji w warunkach zbliżonych do realnej pracy ratowników.

Oceniano nie tylko to, czy zawodnicy prawidłowo rozpoznają stan pacjenta i wdrożą odpowiednie leczenie. Liczyły się także organizacja pracy, komunikacja pomiędzy członkami zespołu, podział obowiązków i reakcja na zmieniającą się sytuację.

Dobrym przykładem poziomu trudności była konkurencja „Jesteś lekiem na całe zło”. Ratownicy zastawali około 30-letnią kobietę z objawami sugerującymi udar. W rzeczywistości musieli rozpoznać wstrząs anafilaktyczny połączony z porażeniem nerwu twarzowego. Zadanie wygrała załoga Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Bydgoszczy.

O poziomie osiągnięcia naszych ratowników mówi również skład podium. Mistrzami Polski zostali Tymoteusz Leżański i Jan Wiatr z Bielskiego Pogotowia Ratunkowego. Drugie miejsce zajęli Wojciech Machowski i Paweł Pasyk z Podkarpackiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Mielcu, natomiast trzecie Sławomir Torbicki i Wirginia Lach z Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach. Zaraz za nimi uplasowała się załoga z Ostródy.

Co ważne, nie jest to jednorazowy wyskok ostródzkiej dwójki. Rok temu Łukasz Chyliński i Aleksander Strózik zdobyli trzecie miejsce podczas XXII Mistrzostw Polski w Białymstoku. Teraz ponownie znaleźli się w pierwszej czwórce kraju.

Dwa kolejne lata i dwa wyniki w absolutnej krajowej czołówce mówią już sporo o poziomie naszych ratowników.

W mistrzostwach Szpital w Ostródzie reprezentował również Piotr Nazarczuk, koordynator ratownictwa medycznego, który tym razem znalazł się po drugiej stronie rywalizacji i pełnił funkcję sędziego zawodów.

Idź do oryginalnego materiału