Łyżwiarze na zalewie, bezdomny koczujący w szpitalu i zawalony komin. Interwencje straży miejskiej

1 godzina temu

Od 9 do 15 stycznia 2026 roku funkcjonariusze Straży Miejskiej w Świdnicy podjęli 125 interwencji ze zgłoszeń mieszkańców i monitoringu. Najbardziej nietypowe lub warte uwagi działania strażnicy opisali w cotygodniowym podsumowaniu. Zestawienie nie obejmuje interwencji własnych funkcjonariuszy.

Oto interwencje opisane przez Straż Miejską w Świdnicy:

9 stycznia 2026 roku o godz. 20.00 dyżurny Straży Miejskiej w Świdnicy otrzymał zgłoszenie od operatora monitoringu wizyjnego dotyczące grupy osób jeżdżących na łyżwach po Zalewie Witoszówka. Na miejsce skierowano patrol naszej jednostki. Na widok radiowozu miłośnicy łyżwiarstwa zeszli z tafli zalewu. Strażnicy przeprowadzili rozmowę informując o zagrożeniach wynikających z wchodzenia na lód. Ostrzegamy – tafla lodu na zalewie jest nieregularna i istnieje zagrożenie, iż może się zarwać pod amatorami mocnych wrażeń.

10 stycznia 2026 roku o godz. 7.43 dyżurny Straży Miejskiej w Świdnicy otrzymał telefoniczne zgłoszenie od pracownika ochrony szpitala „Latawiec” dotyczące bezdomnego, który od trzech dni koczuje na terenie szpitala. Mężczyzna jest bardzo uciążliwy dla pacjentów ze względu na swój wygląd i nieprzyjemny zapach oraz natarczywość. Na miejsce skierowano patrol straży miejskiej wraz z pracownikiem MOPS. Osobą koczującą w szpitalu okazał się Tomasz F., któremu zaoferowano daleko idącą pomoc, jednak nie zgodził się na jej przyjęcie i oddalił się z miejsca zdarzenia.

12 stycznia 2026 roku o godz. 18.25 dyżurny Straży Miejskiej w Świdnicy otrzymał telefoniczne zgłoszenie dotyczące mężczyzny, który spadł z ławki w rejonie Placu Wojska Polskiego. Na miejscu potwierdzono zgłoszenie. Mężczyzna w stanie upojenia alkoholowego, niekontaktowy. Wezwano zespół ratownictwa medycznego, który przewiózł poszkodowanego do szpitala.

14 stycznia 2026 roku o godz. 21.39 dyżurny Straży Miejskiej w Świdnicy otrzymał telefoniczne zgłoszenie dotyczące nietrzeźwego mężczyzny przebywającego w rejonie przejazdu kolejowego przy ulicy Wałbrzyskiej. Na miejscu patrol zastał mężczyznę siedzącego na chodniku. Osobę tą zaprowadzono i posadzono na pobliską ławkę i zaoferowano dalszą pomoc jednak mężczyzna odmówił. Stwierdził, iż chwilę odpocznie i samodzielnie uda się do miejsca zamieszkania.

15 stycznia 2026 roku o godz. 7.12 dyżurny Straży Miejskiej w Świdnicy otrzymał telefoniczne zgłoszenie dotyczące bezdomnego przebywającego na klatce schodowej budynku przy ulicy Kopernika. Na miejscu strażnicy zastali bezdomnego Roberta H., który odmówił przyjęcia zaproponowanej pomocy i oddalił się z miejsca interwencji.

15 stycznia 2026 roku o godz. 16.15 dyżurny Straży Miejskiej w Świdnicy otrzymał telefoniczne zgłoszenie dotyczące zawalenia się komina na dachu budynku przy ulicy Wałbrzyskiej. Na miejscu patrol potwierdził zgłoszenie. Uszkodzone fragmenty komina leżały na skraju dachu. Strażnicy zabezpieczyli zagrożony rejon oraz powiadomili zarządcę budynku o zaistniałej sytuacji. Na miejsce został skierowany zdun, który miał usunąć zagrożenie i naprawić uszkodzony komin.

15 stycznia 2026 roku o godz. 18.15 z dyżurnym Straży Miejskiej w Świdnicy skontaktowała się kobieta, mieszkanka ulicy Bogusza Stęczyńskiego. Osoba ta porusza się na wózku inwalidzkim i przewróciła się w domu. Niestety nikt nie mógł jej pomóc i dlatego zadzwoniła do naszej jednostki. Na miejsce skierowano patrol. Strażnicy sprawnie i gwałtownie podnieśli kobietę rozwiązując jej problem.

/Straż Miejska w Świdnicy, opr. mn/

Idź do oryginalnego materiału