Ukraiński skrzydłowy był wyróżniająca się postacią podczas przegranego po karnym meczu z Pogonią. W przeciągu dwóch minut zaliczył dwukrotnie strzały w obramowanie bramki Cojucaru, ale pechowo nie zamienił ich na bramkę.
Chłań doskonale wszedł w mecz, gdzie kilkukrotnie urywał się obrońcom przeciwnika i wpadał w pole karne czy dośrodkowywał -- Musimy mieć więcej szczęścia, wynik jest jaki jest. Ten mecz już za znami, przegraliśmy i musimy pracować dalej bo zostało jeszcze dużo spotkań do końca sezonu. Łatwo nie będzie, bo mamy teraz trzy wyjazdy, ale musimy dać z siebie wszystko -- komentuje zawodnik.
Dużo zastrzeżeń było także do pracy arbitra, szczególnie w pierwszej części spotkania -- Na początku meczu powinna być czerwona kartka po faulu na mnie, nie podobało mi się zachowanie sędziego przy tej akcji. W drugiej połowie nie było wcale gry w piłkę przez to, iż arbiter popełnił dużo małych błędów. To był źle poprowadzony mecz -- mówi wyraźnie rozżalony skrzydłowy.
Zapytany o rzut karny, który doprowadził do porażki z Pogonią -- Nie widziałem wyraźnie tej sytuacji, musimy ją przeanalizować na wideo w szatni -- zakończył Ukrainiec.
Całą rozmowę z zawodnikiem Górnika można obejrzeć poniżej:
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl














