Mandat za śnieg na aucie może Cię zaskoczyć. Kontrole zaczynają się pod blokiem

3 godzin temu

Zimowe kontrole drogowe bardzo często prowadzone są na osiedlach, parkingach pod blokami i drogach wewnętrznych. Funkcjonariusze Policja nie muszą czekać, aż kierowca włączy się do ruchu na drodze krajowej czy wojewódzkiej. Wystarczy, iż pojazd jest w ruchu i nie spełnia podstawowych wymagań bezpieczeństwa.

W praktyce oznacza to, iż kontrola może zakończyć się mandatem, jeżeli samochód:

  • ma grubą warstwę śniegu lub lodu na dachu,
  • porusza się z oblodzonymi lub nieodśnieżonymi szybami,
  • ma zasypane reflektory lub tylne światła,
  • ma zabrudzone albo nieczytelne tablice rejestracyjne.

Tłumaczenie, iż to „tylko kilkadziesiąt metrów” albo „dopiero wyjeżdżam”, nie ma znaczenia. Dla służb liczy się fakt, iż auto znajduje się w ruchu i stwarza potencjalne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.

Ile wynosi mandat za śnieg na samochodzie w 2026 roku

Przepisy nie przewidują jednej, sztywnej stawki za nieodśnieżony samochód. Wysokość kary zależy od kwalifikacji wykroczenia przez funkcjonariusza. jeżeli pojazd zostanie uznany za zagrażający bezpieczeństwu w ruchu drogowym, mandat może wynieść choćby 3000 zł. Do tego dochodzą punkty karne – w skrajnych przypadkach choćby kilkanaście w trakcie jednej kontroli.

Najczęściej karane są:

  • jazda z ograniczoną widocznością przez lód lub śnieg na szybach,
  • śnieg zalegający na dachu, który może spaść przy hamowaniu,
  • zasypane lub zabrudzone tablice rejestracyjne,
  • nieodśnieżone reflektory i światła tylne.

Warto podkreślić, iż śnieg, który „sam” osiadł na tablicy w trakcie jazdy, również nie zwalnia kierowcy z odpowiedzialności. Tablice muszą być czytelne przez cały czas poruszania się pojazdu.

Tych elementów policja pilnuje zimą najbardziej

Wielu kierowców ogranicza się do zeskrobania niewielkiego fragmentu przedniej szyby. To jeden z najczęstszych błędów. Podczas zimowych kontroli funkcjonariusze oceniają cały pojazd, a nie tylko pole widzenia kierowcy.

Szczególną uwagę zwracają na:

  • dach – zalegający śnieg i lód mogą spaść na inne auto lub na pieszych,
  • wszystkie szyby – boczne i tylna muszą zapewniać widoczność,
  • światła – choćby częściowe zasypanie znacząco obniża widoczność pojazdu,
  • tablice rejestracyjne – muszą być w pełni widoczne i czytelne.

Za zakrytą tablicę rejestracyjną grozi nie tylko mandat, ale również punkty karne. Argument, iż śnieg zebrał się podczas jazdy, nie jest uwzględniany.

Odśnieżanie na włączonym silniku też może skończyć się mandatem

Zimą wielu kierowców uruchamia silnik i zostawia auto „na rozgrzewkę”, licząc na szybsze odtaja­nie szyb. W terenie zabudowanym takie zachowanie może zostać uznane za wykroczenie.

Postój z włączonym silnikiem dłuższy niż jedna minuta – zwłaszcza na osiedlu lub pod blokiem – może skutkować mandatem. Dodatkowe konsekwencje grożą, jeżeli pojazd generuje hałas albo uciążliwe spaliny. Najbezpieczniejsze rozwiązanie jest proste: najpierw dokładnie odśnieżyć samochód przy zgaszonym silniku, a uruchomić go dopiero tuż przed ruszeniem.

Nie tylko kara. Jak śnieg na aucie zwiększa ryzyko wypadku

Mandat to najbardziej widoczna konsekwencja, ale nie jedyna. Śnieg i lód na samochodzie realnie zwiększają ryzyko kolizji. Spadająca z dachu „czapa” może w jednej chwili zasłonić przednią szybę albo uderzyć w pojazd jadący z tyłu.

Są też skutki techniczne. Zamarznięty śnieg obciąża elementy nadwozia, przyspiesza zużycie wycieraczek i uszczelek, może uszkodzić lakier oraz reflektory. Kilka minut poświęconych na dokładne odśnieżenie auta często pozwala uniknąć późniejszych kosztów sięgających setek złotych.

Kto może wystawić mandat i czy można go nie przyjąć

Mandat za nieodśnieżone auto może nałożyć Policja, a w określonych sytuacjach również Straż Miejska – szczególnie na drogach gminnych i osiedlowych. Kierowca ma prawo odmówić przyjęcia mandatu. Wówczas sprawa trafia do sądu, który oceni, czy pojazd faktycznie stwarzał zagrożenie w ruchu drogowym.

Trzeba jednak liczyć się z tym, iż w przypadku przegranej koszty postępowania sądowego mogą okazać się wyższe niż pierwotna kara. Z tego powodu dokładne odśnieżenie auta przed ruszeniem pozostaje najprostszym i najtańszym rozwiązaniem.

Idź do oryginalnego materiału