Reprezentacja Martyniki w nocy z poniedziałku na wtorek podejmowała w Fort-de-France Salwador w meczu 4. kolejki Ligi A Ligi Narodów CONCACAF. Nieco ponad tydzień temu w pierwszym meczu obu drużyn górą byli Salwadorczycy, którzy triumfowali 3:1. Tym razem padł remis 1:1, a bramkę dla swojej drużyny narodowej strzelił napastnik Górnika Zabrze.
Pojedynek przedostatniej z ostatnią drużyną Grupy B Ligi A Ligi Narodów CONCACAF miał najważniejsze znaczenie dla utrzymania obu reprezentacji w najwyższej dywizji. W trzech dotychczasowych starciach Martynika i Salwador wygrały po razie, dwukrotnie schodząc z boiska pokonanymi. Od pierwszego gwizdka sędziego w barwach gospodarzy wybiegł Janis Antiste, który w pierwszym meczu z salwadorską kadrą wpisał się na listę strzelców - na bramkę zamieniając rzut karny.
Napastnik Górnika Zabrze w kolejnym meczu z rzędu zagrał na lewym skrzydle, gdzie przy Roosevelta najczęściej występuje Maksym Chłań. Ustawienie reprezentacji Martyniki jest bowiem tożsame z tym, jakie na co dzień preferuje trener wicemistrza Polski Michal Gasparik.
Mecz dla Martyniki rozpoczął się fatalnie, bo już w pierwszych fragmentach spotkania bramkę dla gości zdobył Jefferson Valladares, który do siatki trafił po dograniu Luisa Velasqueza. Salwadorczycy w kolejnych minutach mocno się bronili, nie stroniąc od walki wręcz, przez co do przerwy złapali aż cztery żółte kartki.
Po zmianie stron ze świetnej strony pokazał się Antiste, który w 56. minucie gry zamienił na bramkę podanie Brightona Labeau i wyrównał stan rywalizacji. Napastnik Trójkolorowych boisko opuścił w 74. minucie spotkania, zbierając za swój występ bardzo wysokie noty. W opinii wielu mediów był najlepszym zawodnikiem meczu w Fort-de-France.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl


















