Masz piec na gaz lub węgiel? Szykuj portfel na „drugi czynsz”. Od 2027 roku rachunki wystrzelą w górę

2 godzin temu

Większość Polaków żyje w przekonaniu, iż po wymianie „kopciucha” na nowoczesny piec gazowy mają spokój na lata. Niestety, unijna polityka klimatyczna ma inne plany. Już za niecałe dwa lata wejdzie w życie system ETS2, który nałoży opłaty za emisję CO2 bezpośrednio na gospodarstwa domowe. Eksperci ostrzegają: to będzie ukryty podatek, który drastycznie podniesie ceny paliw kopalnych. jeżeli nie ocieplisz domu, twoje koszty utrzymania mogą wzrosnąć o kilkadziesiąt procent.

Fot. Warszawa w Pigułce

ETS2, czyli podatek od komina. O co chodzi?

Do tej pory za emisję dwutlenku węgla płaciły głównie wielkie fabryki i elektrownie. Zwykły Kowalski słyszał o tym tylko w kontekście cen prądu. Jednak w ramach pakietu „Fit for 55”, Unia Europejska wprowadza system ETS2 (Emissions Trading System 2). Obejmie on transport drogowy oraz – co najważniejsze – budownictwo.

W praktyce oznacza to, iż od 2027 roku (lub 2028, jeżeli ceny energii będą wyjątkowo wysokie) dostawcy węgla, gazu ziemnego i oleju opałowego będą musieli wykupywać uprawnienia do emisji. Oczywiste jest, iż koszt ten nie zostanie pokryty z zysków firm, ale zostanie przerzucony na klienta końcowego. Na fakturze za gaz czy przy zakupie tony węgla pojawi się nowa składowa ceny.

Symulacje grozy. Ile dopłacimy do ogrzewania?

Wstępne założenia mówiły o maksymalnej cenie 45 euro za tonę wyemitowanego CO2. Jednak analitycy rynku ostrzegają, iż utrzymanie tego pułapu może być trudne. Co to oznacza dla domowego budżetu?

  • Węgiel: Cena tony może wzrosnąć o kilkaset złotych. Biorąc pod uwagę emisyjność tego paliwa, uderzenie będzie tu najsilniejsze.
  • Gaz ziemny: Szacuje się, iż rachunki za błękitne paliwo mogą wzrosnąć o około 20-25 proc. Dla rodziny, która płaci dziś 4000 zł rocznie za gaz, oznacza to dodatkowy tysiąc złotych wydatku.

Organizacja WiseEuropa w swoich raportach wskazuje, iż bez osłon socjalnych, koszty ogrzewania w nieocieplonych domach mogą stać się barierą nie do przeskoczenia dla wielu rodzin.

Dyrektywa budynkowa (EPBD) dokręca śrubę

ETS2 to nie jedyne zmartwienie. Równolegle wdrażana jest nowelizacja dyrektywy w sprawie charakterystyki energetycznej budynków (EPBD). Jej cel jest jasny: do 2050 roku wszystkie budynki w UE mają być bezemisyjne.

Oznacza to powolny koniec ery paliw kopalnych w ogrzewnictwie. Choć nikt nie przyjdzie jutro wyrwać Ci pieca ze ściany, to ekonomia ma zmusić właścicieli do zmian. Od 2030 roku w nowych budynkach montaż kotłów na paliwa kopalne (w tym gazowych) może być utrudniony lub zakazany, a od 2040 roku planowane jest całkowite wycofanie takich źródeł ciepła.

Co to oznacza dla Ciebie? Ucieczka do przodu

Czekanie na rozwój wypadków to najgorsza strategia. Opłata ETS2 jest mechanizmem przesądzonym. Co możesz zrobić?

  • Termomodernizacja to podstawa: Zanim wymienisz piec, ociepl dom. Najtańsza energia to ta, której nie zużyjesz. Mniejsze zapotrzebowanie na ciepło to niższy „podatek” ETS2.
  • Sprawdź dotacje: Program „Czyste Powietrze” wciąż oferuje wysokie dofinansowania do ocieplenia przegród i wymiany stolarki. Warto skorzystać, zanim kolejki wydłużą się w panice przed 2027 rokiem.
  • Rozważ OZE: Pompy ciepła (zasilane prądem, najlepiej z fotowoltaiki) nie są objęte systemem ETS2. To w tej chwili jedyny sposób na całkowite uniezależnienie się od nadchodzących opłat emisyjnych.

Ważna informacja:
Unia Europejska planuje uruchomienie Społecznego Funduszu Klimatycznego, który ma łagodzić skutki wprowadzenia ETS2 dla najuboższych gospodarstw domowych. Środki te mają być przeznaczone m.in. na dopłaty do termomodernizacji.

Idź do oryginalnego materiału