Masz taki grób rodzinny? Mogą do zlikwidować. Liczy się data

1 godzina temu

Wizyta na cmentarzu w Dniu Wszystkich Świętych kojarzy się z zadumą i pamięcią. Coraz częściej jednak ten nastrój przerywa szokujący widok: jaskrawa naklejka na pomniku z napisem „GRÓB DO LIKWIDACJI”. Wielu Polaków żyje w błędnym przekonaniu, iż raz wykupione miejsce na cmentarzu należy do rodziny na zawsze. To mit, który może skończyć się tragicznie dla pamięci o zmarłych. W świetle prawa „wieczny odpoczynek” trwa dokładnie 20 lat. jeżeli po tym czasie nie sięgniesz do portfela, zarządca nekropolii ma pełne prawo przekopać miejsce pochówku i sprzedać je komuś innemu.

Fot. Warszawa w Pigułce

Mit własności. Płacisz za dzierżawę, nie za grunt

Kluczowym nieporozumieniem, które prowadzi do wielu rodzinnych dramatów, jest traktowanie miejsca na cmentarzu jak działki budowlanej. Kiedy organizujemy pogrzeb i uiszczamy w kancelarii cmentarnej opłatę (często wynoszącą kilka tysięcy złotych), wydaje nam się, iż kupujemy kawałek ziemi na własność. Nic bardziej mylnego.

Zgodnie z polskim prawem, grunt cmentarny jest własnością gminy (cmentarze komunalne) lub związku wyznaniowego (cmentarze wyznaniowe). To, co nabywamy, to jedynie prawo do grobu. Jest to specyficzny rodzaj umowy cywilnoprawnej, przypominający długoterminową dzierżawę lub użytkowanie. I jak każda umowa terminowa – ta również wygasa. Ustawa o cmentarzach i chowaniu zmarłych, choć archaiczna (pochodzi z 1959 roku), stawia sprawę jasno: podstawowy okres „nienaruszalności” grobu ziemnego wynosi 20 lat.

Zegar tyka. Co się dzieje po 20 latach?

Mechanizm jest bezlitosny. Od momentu pochówku (lub ostatniej opłaty) zaczyna biec 20-letni termin. jeżeli po upływie tego czasu rodzina zmarłego nie zgłosi się do zarządcy cmentarza i nie wniesie tzw. opłaty prolongacyjnej, grób traci ochronę prawną.

Co to oznacza w praktyce? Zarządca cmentarza nie ma obowiązku szukać rodziny zmarłego, dzwonić czy wysyłać listów poleconych z przypomnieniem. Wystarczy, iż minie termin. Wówczas zarządca może:

  • Oznaczyć grób tabliczką informującą o przeznaczeniu do likwidacji.
  • Rozebrać nagrobek (nawet jeżeli jest to drogocenny pomnik z granitu).
  • Użyć tego samego miejsca do pochowania innej, obcej osoby.

Szczątki osoby wcześniej tam pochowanej nie są oczywiście wyrzucane na śmietnik – to byłoby zbezczeszczenie zwłok. Są one zwykle ekshumowane i przenoszone do zbiorowej mogiły (ossuarium) lub chowane głębiej w tym samym miejscu pod nową trumną. Jednak indywidualne miejsce pamięci znika bezpowrotnie.

Grób ziemny a murowany – kluczowa różnica, która ratuje przed opłatami

Warto wiedzieć, iż nie każdy grób podlega zasadzie „płać albo znikaj”. Prawo wprowadza istotne rozróżnienie między grobem ziemnym a grobem murowanym.

1. Grób ziemny: To zwykły dół w ziemi, do którego chowana jest trumna, a na wierzchu usypuje się mogiłę lub stawia pomnik. Taki grób zawsze wymaga opłaty co 20 lat. Nagrobek nie zmienia tu statusu prawnego – choćby najdroższy pomnik na grobie ziemnym nie czyni go „murowanym” w świetle przepisów.

2. Grób murowany (Grobowiec): To konstrukcja, w której boki są wymurowane do samej góry, a nad trumną znajduje się sklepienie. Jest to trwała budowla inżynierska. Zgodnie z art. 7 ust. 3 ustawy, do grobów murowanych przeznaczonych do pochowania zwłok więcej niż jednej osoby nie stosuje się zasady wygasania po 20 latach.

Oznacza to, iż raz wykupiony grobowiec rodzinny powinien być „na zawsze”, bez konieczności wnoszenia opłat prolongacyjnych (chyba iż regulamin cmentarza przewiduje opłaty eksploatacyjne za utrzymanie alejek, wywóz śmieci itp., co jest przedmiotem wielu sporów sądowych). jeżeli zarządca żąda od Ciebie opłaty za „przedłużenie” starego, murowanego grobowca rodzinnego – upewnij się, czy ma do tego prawo, bo często jest to nadinterpretacja przepisów na niekorzyść klienta.

Ile to kosztuje i jak nie stracić grobu?

Stawki opłat prolongacyjnych są ustalane przez rady gmin lub władze kościelne i są bardzo zróżnicowane. W małych miejscowościach może to być 400-600 zł za 20 lat, w dużych miastach jak Warszawa, Kraków czy Poznań – choćby 2000-3000 zł.

Aby uniknąć przykrej niespodzianki:

Sprawdź dokumenty: Poszukaj w domowym archiwum pokwitowania z ostatniego pogrzebu.

Wyszukiwarki grobów: Coraz więcej cmentarzy (np. Grobonet) ma systemy online, gdzie przy nazwisku zmarłego widnieje data „ważności” grobu.

Zrób przelew z wyprzedzeniem: Opłatę można wnieść w dowolnym momencie, nie trzeba czekać na ostatni dzień. Pamiętaj, by zachować dowód wpłaty – to Twoja polisa na kolejne dwie dekady.


Co to oznacza dla Ciebie?

Nie czekaj na Wszystkich Świętych. jeżeli od śmierci Twoich bliskich (dziadków, rodziców) mija blisko 20 lat, udaj się do kancelarii cmentarza. Upewnij się, jaki jest status prawny grobu (ziemny czy murowany) i kiedy upływa termin opłaty. Zaniedbanie tego obowiązku może skutkować tym, iż pewnego dnia przyjdziesz zapalić znicz, a w miejscu spoczynku Twojej babci będzie leżał ktoś zupełnie obcy. I będzie to działanie w pełni legalne.


Podstawa prawna

Ustawa z dnia 31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 887):

Art. 7 ust. 1: Grób nie może być użyty do ponownego chowania przed upływem lat 20.

Art. 7 ust. 2: Po upływie lat 20 ponowne użycie grobu do chowania nie może nastąpić, o ile jakakolwiek osoba zgłosi zastrzeżenie przeciw temu i uiści opłatę, przewidzianą za pochowanie zwłok. Zastrzeżenie to ma skutek na dalszych lat 20 i może być odnowione.

Art. 7 ust. 3: Przepisów ust. 1 i 2 nie stosuje się do chowania zwłok w grobach murowanych przeznaczonych do pochowania zwłok więcej niż jednej osoby, a także do chowania urn zawierających szczątki ludzkie powstałe w wyniku spopielenia zwłok.

Art. 10 ust. 1: Prawo do grobu jest prawem terminowym (w przypadku grobów ziemnych) i wiąże się z koniecznością uiszczania opłat ustalanych przez właściciela cmentarza.

Idź do oryginalnego materiału