Medalowy początek sezonu Cieszyńskiego Klubu Karate Kyokushin

1 godzina temu

Bardzo udanie rozpoczęli nowy sezon zawodnicy Cieszyńskiego Klubu Karate Kyokushin. Podczas trzeciej edycji Małopolskiej Ligi Karate Kyokushin oraz Małopolskiej Olimpiady Młodzieży Karate Kyokushin wywalczyli pięć medali – trzy złote i dwa brązowe.

Zawody odbyły się 12 września w Dąbrowie Górniczej i zgromadziły około 140 karateków. Cieszyński klub reprezentowało sześcioro zawodników: Maksymilian Wojtas, Lena Santarius, Adam Malina, Adam Szydłowski, Karolina Wachholz oraz Jan Malina. Pięcioro z nich stanęło na podium.

Złoty medal w kumite juniorów do 75 kg zdobył Maksymilian Wojtas. W półfinale zwyciężył przez waza-ari, przyznane za liczne kombinacyjne ataki, którymi wielokrotnie zmuszał przeciwnika do opuszczania pola walki. W wymagającym finale o jego zwycięstwie zdecydowali sędziowie. Sukces jest tym cenniejszy, iż z powodu połączenia kategorii cieszynianin mierzył się z cięższymi od siebie rywalami.

Na najwyższym stopniu podium stanęła również Lena Santarius, startująca w kumite juniorek młodszych do 50 kg. Cieszynianka stoczyła trzy pojedynki. Pierwszy zakończyła przed czasem, zdobywając ippon za mocne niskie kopnięcia. W półfinale wypracowała wyraźną przewagę, natomiast w finale jej niskie kopnięcia dwukrotnie zostały ocenione na waza-ari, co zapewniło jej zwycięstwo.

Trzecie złoto dla Cieszyńskiego Klubu Karate Kyokushin wywalczył Adam Szydłowski w kumite juniorów młodszych do 60 kg. Już w pierwszym pojedynku znokautował przeciwnika efektownym obrotowym kopnięciem na korpus, zdobywając ippon. Finał był znacznie bardziej wyrównany i konieczna okazała się dogrywka. W dodatkowym czasie lepszy był jednak zawodnik z Cieszyna, któremu sędziowie przyznali zwycięstwo.

Dorobek cieszyńskiej ekipy uzupełniły dwa brązowe medale. Karolina Wachholz zajęła trzecie miejsce w kumite juniorek młodszych do 55 kg, natomiast Jan Malina zdobył brąz w kumite młodzików do 50 kg.

Organizatorem zawodów był Dąbrowski Klub Karate Kyokushin kierowany przez sensei Artura Srokę.

Idź do oryginalnego materiału