W tym samym momencie tysiące osób wystartowały również w innych krajach świata. Celem wydarzenia jest wsparcie badań nad leczeniem urazów rdzenia kręgowego.
Trasa poznańskiej odsłony biegu prowadziła przez centrum miasta oraz okoliczne miejscowości. Uczestnicy przebiegali między innymi przez Rondo Kaponiera, ulicę Święty Marcin, Niepodległości, Roosevelta, Bukowską, Grunwaldzką czy Przybyszewskiego. Dalej trasa prowadziła przez podpoznańskie miejscowości, między innymi Lusowo, Tarnowo Podgórne, Zakrzewo czy Niepruszewo.
Na czas wydarzenia w wielu miejscach wstrzymano ruch samochodowy oraz wprowadzono zmiany w komunikacji miejskiej. Kierowcy musieli liczyć się z utrudnieniami zarówno w Poznaniu, jak i na drogach prowadzących przez okoliczne gminy.
Najbardziej charakterystycznym elementem biegu jest jednak tzw. Samochód Pościgowy. Dokładnie pół godziny po starcie wyruszył za uczestnikami, pełniąc funkcję ruchomej mety. Za kierownicą pojazdu tradycyjnie zasiadł Adam Małysz.
Każdy zawodnik wyprzedzony przez samochód kończy swój udział w rywalizacji. To sprawia, iż bieg nie ma określonego dystansu – każdy uczestnik pokonuje tyle kilometrów, ile zdoła przebiec przed nadjeżdżającą metą.
Wings for Life World Run od lat cieszy się ogromną popularnością. W Poznaniu już od godzin przedpołudniowych na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich panowała wyjątkowa atmosfera. Wśród uczestników nie brakowało zarówno profesjonalnych biegaczy, jak i osób startujących rekreacyjnie, rodzin oraz grup przyjaciół wspólnie wspierających szczytny cel.

2 dni temu















