Czwarta kolejka Zakopiańskiej Amatorskiej Ligi Piłki Nożnej ponownie dostarczyła kibicom mnóstwa emocji. Były zwroty akcji, dramatyczne końcówki i mecze rozstrzygające się dosłownie w ostatnich sekundach.
Największym wydarzeniem kolejki było starcie Young Boys z obrońcą tytułu Brutal Olcza. Rewelacja początku sezonu chciała potwierdzić, iż nieprzypadkowo znajduje się w ligowej czołówce i początek meczu był dla niej wymarzony. Po świetnej akcji prowadzenie Young Boys dał Krystian Kaczmarek, który po raz kolejny był motorem napędowym swojego zespołu.
Z biegiem czasu coraz bardziej widoczna była jednak dojrzałość i doświadczenie mistrzów. Brutal Olcza jeszcze przed przerwą odrobił straty z nawiązką i schodził do szatni prowadząc 2:1. Początek drugiej połowy znów należał jednak do Young Boys. Ponownie do siatki trafił Kaczmarek, doprowadzając do remisu 2:2 i przywracając emocje na nowo.

Końcówka spotkania należała już do Niclasa Musiały. Dwa jego trafienia w krótkim odstępie czasu przesądziły o zwycięstwie Brutala Olcza, który po bardzo wymagającym meczu potwierdził mistrzowską jakość i dopisał kolejny komplet punktów.
Ogromnych emocji dostarczyło również spotkanie La Bandy ze Street Team. La Banda miała przed tym meczem na swoim koncie jeden punkt, natomiast Street Team wciąż czekał na pierwszą zdobycz w sezonie. Spotkanie od początku było niezwykle wyrównane i długo wszystko wskazywało na podział punktów.
Wynik otworzył Street Team, ale jeszcze przed przerwą La Banda doprowadziła do wyrównania. W drugiej połowie to właśnie La Banda wyszła na prowadzenie, ale Street ponownie odpowiedział i gdy wydawało się, iż mecz zakończy się remisem 2:2, nadeszła dramatyczna końcówka.

W doliczonym czasie gry La Banda wykonywała rzut wolny. Po dużym zamieszaniu w polu karnym najlepiej odnalazł się Kamil Pary, który skierował piłkę do siatki. Chwilę później arbiter zakończył spotkanie, a La Banda mogła świętować pierwsze zwycięstwo w sezonie.
Dużo działo się także w meczu Galaktikos ze Zjednoczonymi Kaloriami. Galaktikos, mocno doświadczeni w dwóch pierwszych kolejkach, liczyli na przełamanie przeciwko solidnie prezentującym się Kaloriom. Początek spotkania wskazywał jednak na pewną wygraną Zjednoczonych, którzy prowadzili już 3:1.
Galaktikos pokazali jednak charakter i zdołali doprowadzić do remisu 3:3. Mało tego – mieli jeszcze rzut karny, który mógł dać im prowadzenie 4:3. Szansa nie została jednak wykorzystana, a chwilę później to Kalorie ponownie wyszły na prowadzenie.

Galaktikos raz jeszcze odpowiedzieli trafieniem wyrównującym, ale ostatnie słowo należało do Zjednoczonych Kalorii. Decydującego gola na wagę trzech punktów zdobył Michał Pawlikowski „Bulcyk”, zapewniając swojej drużynie kolejne zwycięstwo w sezonie.






![Pokazaliśmy charakter, odwracając w efektownym stylu losy meczu [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/05/CSC_0232.jpg)






