W piątkowe południe piłkarze i sztab szkoleniowy Górnika Zabrze wspólnie oglądali losowanie par 1/2 finału STS Pucharu Polski. Po zakończeniu losowania w szatni 6-krotnego triumfatora rozgrywek o krajowy puchar zapanowała duża radość.
- Ucieszyliśmy się w szatni razem z zawodnikami. Na pewno byli do wylosowania trudniejsi rywale, jak Raków czy GKS. My trafiliśmy na Zawiszę, ale w pucharze nigdy się nie patrzy na to z której ligi jest przeciwnik. Były przypadki, iż po trofeum sięgały drużyny niżej klasyfikowane - mówi w rozmowie z serwisem Roosevelta81.pl Michal Gasparik, trener drużyny z Roosevelta.
Na co dzień Zawisza Bydgoszcz występuje na boiskach Betclic 3 Ligi. Sztab szkoleniowy górniczej jedenastki nie zlekceważy jednak niżej klasyfikowanego rywala. - Traktujemy to spotkanie jak każdy inny mecz. Podejmiemy gruntowną analizę rywala i zwrócimy uwagę na wszystkie detale, które mogą o wyniku w tym spotkaniu zadecydować. Mam nadzieję, iż pokażemy naszą jakość w tym meczu - dodaje opiekun Trójkolorowych.
Słowak przed losowaniem nie ukrywał, iż chciałby mecz decydujący o awansie do finału STS Pucharu Polski zagrać w roli gospodarza. - Miałem nadzieję, iż po tych czterech meczach na wyjeździe, to losowanie będzie dla nas fajnie i zagramy w domu. Gramy na wyjeździe, ale mamy przeciwnika z czwartego poziomu rozgrywkowego, więc z tego też możemy być zadowoleni - przyznaje Gasparik.
- Po meczu z Lechem mieliśmy dzień wolnego. Dzisiaj spotkaliśmy się pierwszy raz. Było widać, iż chłopaki mają dobry nastrój, iż jest to dodatkowa energia i motywacja dla wszystkich, iż gramy dalej w Pucharze Polski. Na pewno chcemy zdobyć ten puchar, ale myślę, iż wszyscy wiedzą, iż dziś przede wszystkim potrzebujemy punktów w lidze - podkreśla szkoleniowiec 14-krotnych mistrzów Polski.
O świetnej serii Michala Gasparika w meczach o puchar kraju przeczytasz TUTAJ
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl
















