Michal Sacek na powrót do gry czekał niemal rok. „Obecna forma, to jeszcze nie jest to”

roosevelta81.pl 2 miesięcy temu

Prawy obrońca Górnika Zabrze, Michal Sacek wrócił do regularnych występów na boiskach PKO BP Ekstraklasy po 345 dniach przerwy spowodowanej kontuzją, operacją i długą rekonwalescencją. Mistrz Polski z Jagiellonią liczy, iż w trójkolorowych barwach podobne urazy będą go omijać.

Niemal rok trwał rozbrat Michala Sacka z grą w piłkę. Czech wylał hektolitry potu w trakcie rehabilitacji i treningów, by wrócić do optymalnej dyspozycji i jak mówi, dziś jest tego blisko. – Obecna forma to jeszcze nie jest to. Wiedziałem, iż to będzie trudny powrót. Ta przerwa była bardzo długa. Miałem świadomość, iż pierwsze mecze po kontuzji będą trudne i takie też były. Przede mną jeszcze trochę pracy, żebym doszedł do formy sprzed kontuzji – przyznaje 29-latek.

Długa przerwa w regularnych treningach nie przeszkodziła obrońcy zabrzańskiej drużyny w utrzymaniu dobrej dyspozycji pod względem fizycznym. Braki są jednak w innej sferze. – Fizycznie czuję się bardzo dobrze. Okres przygotowawczy i zgrupowanie były bardzo mocne i pod tym względem jest bez zarzutu. Brakuje mi jeszcze czucia piłki, gry z piłką przy nodze. Myślę, iż z każdym meczem będzie coraz lepiej to wyglądać – przekonuje Sacek.

U wielu piłkarzy długa i ciężka kontuzja pozostawia ślad w głowie, który blokuje element podejmowania ryzyka na boisku. W wypadku defensora Trójkolorowych taka sytuacja nie następuje. – Staram się nie myśleć o tej kontuzji. Jak zacznę, to wiem, iż pojawi się strach i nie będę w stanie grać na 100 procent. W ogóle się od takich myśli odcinam, jestem zdrowy, nic mnie nie boli, czuję się dobrze. Mam nadzieję, iż taki uraz już się nie powtórzy – uspokaja obrońca Górnika

Drużyna trenera Michala Gasparika w trzech pierwszych meczach rundy wiosennej zdobyła cztery punkty. Bilans ten nikogo przy Roosevelta nie zadowala. – Wszyscy chcemy wygrywać. Dajemy z siebie na boisku wszystko, w meczach czy na treningach. Do każdego meczu podchodzimy z nastawieniem, iż chcemy wygrać i tak samo będzie w meczu z Pogonią Szczecin – zapewnia mistrz Polski z 2024 roku.

– Na tabelę patrzy się fajnie, ale nie patrzymy na to co za nami, a co przed nami. W tabeli jest ciasno. Jedna wygrana czy porażka może wszystko odwrócić. Nie skupiamy się na tabeli, a na kolejnym meczu – dodaje Sacek.

W poniedziałek Górnik stracił dwa punkty w Niecieczy, ale szansą na rehabilitację będzie sobotnie spotkanie z Pogonią Szczecin na Arenie Zabrze. – W Pogoni jest wielu dobrych zawodników, zobaczymy na boisku jak to będzie wyglądać. Z Termaliką powinniśmy wygrać. W pierwszej połowie stworzyliśmy kilka sytuacji i powinniśmy zdobyć więcej niż jedną bramkę. W drugiej połowie Termalika lepiej broniła, ciężko było dostać się z piłką pod bramkę. Wierzę, iż z Pogonią zagramy na wysokim poziomie, wykorzystamy atut własnego boiska i wygramy – puentuje gracz 14-krotnych mistrzów Polski.

Bilety na mecz z Portowcami dostępne są TUTAJ

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

Idź do oryginalnego materiału