Miejsca parkingowe zajmują im sprzedawcy samochodów. Wzywanie służb nie pomaga

1 godzina temu

Samochody na sprzedaż zajmują mieszkańcom Ursynowa miejsca parkingowe. W alei Komisji Edukacji Narodowej, przy przystanku Metro Stokłosy 4, od dłuższego czasu są ustawione różne pojazdy z kartkami informującymi, iż są na sprzedaż.

Nie podoba się to mieszkańcom, którzy nie mają wiele przestrzeni do parkowania w okolicy.

– Cwaniactwo w Polsce to jest tradycja od 1945 roku – powiedzieli naszemu reporterowi.


Zaparkowane na chodniku auta, jak się okazuje, nie łamią prawa. Straż miejska ani policja nie mogą nic z nimi zrobić, dopóki nie dojdzie do wykroczenia. Takim jest na przykład postój zbyt blisko przystanku.

– Prawo generalnie zabrania postoju pojazdów w odległości mniejszej niż 15 metrów od słupka wyznaczającego przystanek autobusowy. W związku z tym, o ile pojazd stoi bliżej, to kierujący popełnia wykroczenie, które oczywiście może zostać usankcjonowane – wyjaśnił Sławomir Smyk z warszawskiej Straży Miejskiej.


Numery telefonów na ogłoszeniach sprzedaży częściowo się pokrywają, co sugeruje, iż pojazdy mogą należeć do jednego właściciela.

Idź do oryginalnego materiału