Mieszane uczucia trenera po meczu w Lublinie. "Kiedy nie wygrywa się takiego starcia, to po prostu boli"

roosevelta81.pl 1 tydzień temu
Zdjęcie: 20260919_224131


Górnik kończy 9 kolejkę i schodzi na przerwę reprezentacyjną na pozycji Lidera PKO BP Ekstraklasy. Bezbramkowy remis plasuje ich na szczycie tabeli z 22 punktami, ale po meczu w Lublinie pozostaje niedosyt, bo kilka brakowało aby to Górnik jeszcze w pierwszej połowie wyszedł dwukrotnie na prowadzenie po obiciu obramowania bramki Tratnika.

Michal Gasparik był zadowolony z postawy swoich zawodników w spotkaniu z outsiderem, ale jednocześnie czuję niedosyt: "Chłopcy zagrali dzisiaj dobry mecz. Od początku pokazaliśmy, jakie mamy ambicje, ale zabrakło nam skuteczności. Najpierw Malthe trafił w słupek, zaraz potem Maksiu w poprzeczkę, a mieliśmy jeszcze trzecią okazję. Na tak trudnym terenie to powinno wystarczyć, niestety w pierwszej połowie nie zdołaliśmy zdobyć bramki." - rozpoczął Słowak.

Trener nie obawiał się ani o postawę swoich podopiecznych, ani o to, iż Motor może przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść: "Uważam, iż przez całe spotkanie mieliśmy pełną kontrolę nad meczem. Po przerwie nie było już tak dogodnych sytuacji, ale widać było, iż drużyna gra o zwycięstwo. Kiedy nie wygrywa się takiego starcia, to po prostu boli. ​Pod względem fizycznym wyglądaliśmy dobrze - było dużo biegania i aktywności w wysokim pressingu, dzięki czemu zanotowaliśmy sporo odbiorów. Potrzebujemy jeszcze tylko odrobiny dokładności, by przekładać to na kolejne sytuacje strzeleckie. Taki jest futbol: trzeba strzelić pierwszego gola, wtedy gra się znacznie łatwiej. Cieszy jednak to, iż chłopcy po raz kolejny pokazali, jak mocni jesteśmy w defensywie" - skwitował.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

Idź do oryginalnego materiału