Prawdziwa burza wywołana została decyzją PKP o zamkniętym dworcu kolejowym w porze nocnej również w okresie silnych mrozów. Właśnie w tym okresie grupa dzieci jadących na ferie nie mogła ogrzać się w dworcowym pomieszczeniu. Na zamknięty dworzec już wcześniej skarżyli się pasażerowie. Co na to PKP?
Zima w tym roku daje się we znaki. Nie ma się co dziwić mieszkańcom, którzy nie rozumieją decyzji związanych z zamykaniem dworca. O co w tym chodzi? Czy PKP obawiają się nocnych dewastacji? Dlaczego nie chcą wpuścić pasażerów na dworzec w późniejszych godzinach?
Pytania można by mnożyć. Po incydencie z oczekującymi na mrozie dziećmi zareagował powiat. Wysłane zostało do PKP pismo, na które kolej nie odpowiedziała. Miasto też skontaktowało się z PKP. Jak się dowiedzieliśmy, magistrat wciąż czeka na odpowiedź.
Kolej po krytycznych uwagach zdecydowała się jednak otworzyć dworzec – zaznaczając, iż tylko w okresie dużych mrozów.
Reporter NTR uzyskał od PKP wyjaśnienie.
„Do tej pory dworzec w Łęczycy dostępny był dla podróżnych w godzinach 5:30-23:00. Godziny funkcjonowania dworców wynikają m.in. z danych dot. liczby podróżnych korzystających z obiektu w godzinach porannych i wieczornych (na co dzień część dworców jest otwarta całodobowo). Natomiast od nocy z 2-3 lutego ze względu na panującą niską temperaturę i warunki atmosferyczne dworzec w Łęczycy jest czynny całodobowo do odwołania” – poinformowała redakcję Agnieszka Jurewicz z wydziału współpracy z mediami biuro komunikacji PKP S.A.
Jak się dowiedzieliśmy, na tę chwilę nie ma planów zmian w dotychczasowych godzinach otwarcia dworca.
Łęczycanie nie zamierzają składać broni. Będą walczyć o to, aby w ich mieście dworzec otwarty był całodobowo.











