Mistrz Norwegii rywalem Industrii Kielce

1 godzina temu

W 2. kolejce Ligi Mistrzów piłkarze ręczni Industrii Kielce zmierzą się na wyjeździe z Kolstad Håndball. Spotkanie z mistrzem Norwegii rozpocznie się w środę (16 września) o godz. 20.45 i będzie w całości transmitowane na antenie Radia Kielce.

Industria poleci do Trondheim w 14-osobowym składzie. Na pokładzie samolotu zabraknie kontuzjowanych Arkadiusza Moryty, Michała Olejniczaka, Szymona Sićki i Czarnogórca Milorada Bakicia. Jest to o tyle istotne, iż środowe spotkanie może być najważniejsze w kontekście awansu do drugiej fazy rozgrywek.

– Nowa formuła Ligi Mistrzów wymusza to, iż każdy mecz jest tym najważniejszym. Nie daje możliwości na pomyłkę, nie daje marginesu na błędy. Spotkań w tej pierwszej fazie jest mało, bo tylko sześć i później nie ma gdzie odrobić straconych punktów – podkreśla drugi trener Industrii Kamil Siedlarz.

Spotkania z mistrzem Norwegii na jego terenie są bardzo zacięte. Dwa ostatnie mecze Kielczanie wygrali tam tylko jedną bramką, a wcześniejsze – dwoma.

– To zespół, który we własnej hali stawia dużo cięższe i twardsze warunki każdemu rywalowi. Musimy konsekwentnie grać w ataku i unikać błędów technicznych. Proste straty piłki będą powodować szybkie kontrataki zespołu gospodarzy, co w poprzednich meczach kończyło się tym, iż musieliśmy gonić wynik i cierpieć na boisku – tłumaczył Kamil Siedlarz.

Bramkarz Adam Morawski również zaapelował o zachowanie czujności i pokory.

– Przede wszystkim nie możemy patrzeć na Kolstad przez pryzmat jego ostatniego meczu z Magdeburgiem (Norwegowie przegrali 22:37 – przyp. red.). jeżeli w ten sposób podejdziemy do tego spotkania, to możemy mieć ogromne kłopoty. Norweska ekipa we własnej hali jest bardzo groźna. Dlatego musimy jej narzucić swoje standardy – podkreślił popularny „Loczek”.

Co mówi trener rywali?

– Kielce dysponują jakością na każdej pozycji i należą do ścisłej europejskiej czołówki. Dla naszego młodego, nowego zespołu będzie to ogromne wyzwanie, ale także fantastyczna okazja, by pokazać, co potrafimy osiągnąć w starciu z jednymi z najlepszych zawodników na świecie – powiedział trener Koslatd Christian Berge, cytowany przez oficjalną stronę klubu.

Szkoleniowiec ma nadzieję, iż kibice zjawią się wcześniej i będą gotowi wspierać zawodników od pierwszej sekundy.

– Wiemy, co oznacza wypełniona po brzegi Kolstad Arena i panująca w niej atmosfera. jeżeli od pierwszego gwizdka cała hala będzie za nami, doda to zawodnikom dodatkowej energii. Podejdziemy do tego meczu odważnie i zrobimy wszystko, by stworzyć wieczór w Lidze Mistrzów, który kibice zapamiętają na długo – zaznacza Christian Berge.

Obydwa zespoły przystąpią do środowego meczu w odmiennych nastrojach. Industria w 1. kolejce wygrała w Hali Legionów ze szwajcarskim HC Kriens Lucerna 30:29, a Kolstad dostał lanie w Niemczech od SC Magdeburg, przegrywając aż 22:37.

Idź do oryginalnego materiału