Koszykarki MKS Pruszków zameldowały się w finale 1. ligi kobiet. W półfinale zespół prowadzony przez trenera Oskara Blaszkiewicza wygrał dwumecz z Nautiqus Akademią Gortata Gdańsk 2–0, choć oba spotkania miały zupełnie inny przebieg i dostarczyły sporo emocji.
Pierwszy krok w Pruszkowie – kontrola i skuteczność
Pierwsze spotkanie, rozegrane 18 kwietnia w Pruszkowie, zakończyło się zwycięstwem gospodarzy 70:63. MKS od początku narzucił swoje warunki, wygrywając pierwszą kwartę 19:14, a kluczowa okazała się trzecia odsłona (22:12), która pozwoliła zbudować bezpieczną przewagę.
Liderką zespołu była Wanesa Furman, która zdobyła 21 punktów i imponowała skutecznością z linii rzutów wolnych (11/12). Solidne wsparcie zapewniły także Katarzyna Świeżak (16 pkt) oraz Karolina Zaborska (16 pkt).
Zespół z Gdańska miał spore problemy ze skutecznością – szczególnie z gry (29,2%), co znacząco utrudniło walkę o korzystny wynik. Najwięcej punktów dla gości zdobyła Helena Danielewicz (14).
Dramatyczny rewanż w Gdańsku
Rewanż w Gdańsku (25 kwietnia) był znacznie bardziej wyrównany. Nautiqus długo pozostawał w grze i po trzech kwartach prowadził 46:45, będąc o krok od wyrównania stanu rywalizacji.
Decydująca okazała się jednak czwarta kwarta, wygrana przez MKS 24:15. W kluczowym momencie drużyna z Pruszkowa zachowała więcej zimnej krwi i skuteczności.
Tym razem pierwszoplanową postacią była Viyaleta Kiuliak, która zanotowała znakomite double-double – 20 punktów i 16 zbiórek (EVAL 29). Bardzo dobrze zagrała także Karolina Zaborska (17 pkt, 5 asyst), a kolejne ważne punkty dołożyły Katarzyna Świeżak (13) i Wanesa Furman (12).
Po stronie gospodarzy wyróżniały się Agnieszka Haryńska (13 pkt, 10 zbiórek) oraz Natalia Ławicka (11 pkt), jednak ponownie problemem była skuteczność rzutowa – tylko 33,3% z gry.
Z kim Pruszków zmierzy się w finale?
Pruszków jeszcze nie wie z kim zagra o złoto i awans do Ekstraklasy. W drugim półfinale trwa derbowa rywalizacja ŁKS KK Łódź – Widzew Łódź, a po dwóch meczach jest remis 1:1.
CIEKAWOSTKA dla kibiców z Bochni: w barwach ŁKS grają trzy eks-bochnianki (Magdalena Szkop, Anita Plucińska i Anna Krawiec), z kolei Widzew Łódź prowadzi była trener Contimax MOSiR Bochnia- Małgorzata Misiuk.
Pierwsze spotkanie wygrał ŁKS, który w Zatoce Sportu pokonał Widzew 78:74. Gospodynie zbudowały przewagę w trzeciej kwarcie, a najważniejszymi postaciami były Anna Krawiec, autorka 28 punktów i 15 zbiórek, oraz Magdalena Szkop, która zdobyła 25 punktów i rozdała 7 asyst. Widzew odpowiedział przede wszystkim świetnym występem Natalii Chałupki, która rzuciła 27 punktów, ale to nie wystarczyło do zwycięstwa.
W rewanżu Widzew wyrównał stan półfinału, wygrywając we własnej hali 71:62. Kluczowa okazała się druga kwarta, wygrana przez zespół trenerki Małgorzaty Misiuk 21:10. Znów bardzo istotną rolę odegrała Natalia Chałupka, notując 25 punktów i 10 zbiórek, a duży wkład miała także Zuzanna Urban – 15 punktów i 6 zbiórek. Po stronie ŁKS najskuteczniejsza była ponownie Magdalena Szkop, zdobywczyni 26 punktów.
Decydujące spotkanie derbowego półfinału odbędzie się w najbliższą środę na terenie ŁKS.

2 godzin temu


![Międzynarodowe zawody jeździeckie 4Foulee Zielona Góra [ZDJĘCIA]](https://rzg.pl/wp-content/uploads/2026/04/992d2d07c5b40922de5fcb7c9c6f8341_xl.jpg)











