Transfer Mateusza Posmyka z Górnika Zabrze do Motoru Lublin był jednym z najbardziej zaskakujących ruchów w ostatnich dniach okna transferowego. Potężnie zbudowany 17-letni napastnik, który wiosną łączył występy w drużynie Górnika II Zabrze i Górnika Zabrze U-19 nieźle wprowadził się w nowy sezon, strzelając dla drugiego zespołu Trójkolorowych m.in. bramkę w meczu 1. rundy STS Pucharu Polski z Olimpią Grudziądz. Kilkadziesiąt godzin później został zawodnikiem klubu ze Stadionowej.
Posmyk podpisał kontrakt z Górnikiem 24 lutego 2026 roku, przenosząc się do Zabrza z Warty Gorzów Wielkopolski. Wiosnę spędził na boiskach Betclic 3 Ligi w drużynie rezerw - z którą zdobył Puchar Polski Śląskiego Związku Piłki Nożnej, a także Górnika Zabrze U-19, z którą sięgnął po wicemistrzostwo Polski juniorów.
Nie miał znakomitych liczb, ale w opinii wielu wciąż rokował na obiecującego napastnika. Świetny - mimo młodego wieku - wzrost 195 cm, dobra szybkość. To przekonało sztab szkoleniowy Motoru do sięgnięcia po utalentowanego 17-latka, który nie doczekał się debiutu w pierwszym zespole Górnika, choć przepracował z drużyną okres przygotowawczy. - Miałem z każdym z nowych zawodników bardzo szczerą rozmowę odnośnie tego, czy przychodząc tutaj dostaną minuty, czy nie. Każdy zawodnik znał nasz pomysł na rozwój jego kariery - mówi Mariusz Misiura, trener Motoru.
Posmyk zadebiutował na boiskach PKO BP Ekstraklasy w meczu lubelskiej drużyny z Rakowem Częstochowa. Wszedł na boisko w końcówce i kilka brakowało, a wpisałby się na listę strzelców. - Szkoda, iż Mati nie miał "wejścia smoka:, bo uważam, iż sytuację, którą miał, za bardzo, bardzo dobrą. Wierzymy, iż musimy mu pomóc, żeby w takiej jednej czy dwóch sekundach najnormalniej w świecie troszeczkę lepiej ułożył ciało, głowę i skierował piłkę do bramki - dodaje opiekun Lublinian.
- Jest bardzo młodym, utalentowanym zawodnikiem, uczy się naszego modelu, na pewno będzie dostawał u nas szanse. Bardzo w niego wierzymy, iż w przyszłości stworzymy, razem współpracując, bardzo dobrą dziewiątkę - zawodnika, który będzie bardzo groźny. Patrząc, jakie ma Mati dzisiaj parametry: jest szybki, wysoki, wysoko skacze, nieźle kontroluje piłkę, dobrze gra głową, więc ma naprawdę wszystkie cechy, żeby stać się dobrym piłkarzem na pozycji numer dziewięć. My zrobimy wszystko, żeby mu pomóc - zapewnia Misiura,
- Uznaliśmy, iż potrzebujemy takiego profilu napastnika, jak Mateusz: wysokiego, biegającego 36 kilometrów na godzinę, wysoko skaczącego, mającego dobre ciało. Wierzymy, iż zawodnik z takim potencjałem, z takimi parametrami, jak trafi do trenerów, którzy tutaj pracują, to - mówiąc tak brzydko - ulepimy z niego bardzo dobrą dziewiątkę, która dodając te swoje parametry, dodając swój talent, dodając to najważniejsze: swoją miłość do piłki i pasję, zrobi później różnicę - puentuje trener drużyny ze stolicy Lubelszczyzny.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl












![Szwedzi ponownie zaskoczyli Polaków. Dwa gole w 9 minut [WIDEO]](https://i.iplsc.com/-/000NCC1VMQTV2KPW-C461.jpg)




