Juniorzy młodsi Gwardii Opole w decydujących zmaganiach w Stegu Arenie rozegrali dwa mecze. W półfinale nie sprostali Czarnym Olecko 37:41, a w pojedynku o brąz po niezwykle ofensywnym boju ograli Kusego Kraków 51:45 (28:27 po przerwie).
– Nie ukrywam, iż mieliśmy ciut wyższe oczekiwania, ale na pewno cieszymy się z tego medalu, bo miejsca na podium były tylko trzy, a Final Four rządzi się swoimi prawami. Tym bardziej, iż spotkały się cztery wybitne na tle rozgrywek ogólnopolskich drużyny – nie kryje Wojciech Aksamit, który prowadził zespół wspólnie z Łukaszem Gradowskim. – Zobaczymy może za dwa lata, a może już za rok, uda się w wyższej kategorii wiekowej powalczyć o coś więcej. Pracujemy zatem dalej z chłopakami.
Warto odnotować, iż kolorów gospodarzy bronili
- Filip Baliś,
- Bartosz Baron,
- Jakub Cenar,
- Wojciech Cichoń,
- Serhii Filvarok,
- Szymon Gradowski,
- Rafał Herudziński,
- Miłosz Kaszubski,
- Błażej Kawalec,
- Błażej Kicak,
- Rafał Koschella,
- Maksymilian Kowalski
- Dominik Kużel,
- Franciszek Lisik,
- Przemysław Nykiel,
- Franciszek Zając.
Co interesujące aż trzech z nich znalazło się w „pierwszej dziesiątce” klasyfikacji strzelców (11 meczów). A byli to kolejno Gradowski (78 bramek), Baliś (77) i Zając (72).
Swoją drogą to pokazuje jak dobry to rocznik. Przecież w znacznej mierze ten skład opiera się na zespole, który dwa lata temu wywalczył brąz wśród młodzików czyli do lat 15.
– Widzimy w tych chłopakach duży potencjał i mamy nadzieję iż ten rocznik nie powiedział jeszcze ostatniego słowa – zaznacza prezes klubu Paweł Dołhańczuk. – A ten najnowszy medal cieszy i smakuje tym bardziej, iż udało nam się zorganizować turniej w Opolu.
Juniorzy młodsi Gwardii Opole – drogą po brąz
Ciekawostką jest to, iż choć gwardziści mają za sobą 15 gier w tym sezonie, z ekipami z całej Polski, to wszystkie rozegrali u siebie. Wszak w stolicy regionu gościli także trzy ogólnopolskie etapy eliminacyjne. Poza Opole nie ruszali się również w ramach ligi wojewódzkiej!
Po kolei zatem. Zmagania wojewódzkie były de facto formalnością, bo w tej kategorii rywalizowały… tylko zespoły Gwardii. A takowych były trzy. Pierwsza drużyna po dwa razy ograła zarówno rezerwy jak i trzeci team. Przynajmniej jeden z tych meczów jednak do łatwych nie należał. Z drugiej strony zdarzył się też pojedynek w którym zdobyli 63 gole.
Później też nie zawsze było z górki. Co prawda na starcie zmagań poza regionem ograli SMS Zielona Góra AZS UZ 40:26, po czym ulegli ŚKPR-owi Świdnica 29:31, więc później musieli ograć Ostrovię Ostrów Wielkopolski, co uczynili w stosunku 40:35. Druga runda to już komplet wygranych. Kolejno nad MKS-em Grudziądz 36:25, Samborem Tczew 35:34 i Kusym Kraków 39:36. Dzięki czemu znaleźli się w krajowej „ósemce”. Tu odprawili dwie zacne firmy, bo Iskrę Kielce 34:31 i Górnika Zabrze 40:36, a na zakończenie przegrali z Wybrzeżem Gdańsk 35:42.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

3 godzin temu











