Są takie dni w roku, kiedy cała lokalna społeczność staje się jedną wielką rodziną. Tak było w sobotę podczas Dożynek Gminno-Parafialnych Gminy Biała. Odbyły się w Młyniksu, a podkreślano tam jak ważne są szacunek do tradycji i duma z ciężkiej pracy rolników (zobacz film na naszym Facebooku). Dziękował im m.in. wójt Grzegorz Mielczarek:
Drodzy rolnicy, to wam dedykujemy dzisiejsze święto. Wasza ciężka praca często uzależniona od kaprysów pogody i wielu niezależnych od was czynników zasługuje na najwyższy szacunek i uznanie. Niech dożynkowy chleb będzie symbolem dostatku, zgody, wzajemnego szacunku i nadziei na pomyślność w kolejnym roku.
Nie zabrakło obrzędu dożynkowego przy muzyce Kapeli Lututowianie. Funkcję starostów dożynek w Młynisku pełnili Monika i Rafał Sadowi. Posiadają gospodarstwo rolne, które prowadzą od 2006 roku. Uprawiają zboża, hodują też trzodę chlewną.
Praca jest różna, z rana trzeba gwałtownie zbierać plony, bo popołudniu mogą być różne zjawiska atmosferyczne, alko odwrotnie, iż trzeba to wszystko przenieść na godziny wieczorne. Wszyscy rozumieją tu na wsi, nie ma niemiłych niespodzianek, iż pracujemy w polu, nikt nie utrudnia. Ojciec przyuczał mnie do prac polowych, to zostało, pokochało się tę pracę. – mówi nam pan Rafał.
Lubi to! – tak o pracy na roli mówi żona pana Rafała, która zaznacza, iż wspiera męża, ale to on głównie zajmuje się gospodarstwem. – Ja mu tylko pomagam.
Bogumiła Madeja ze Stowarzyszenia Gospodyń Wiejskich w Młynisku chwali mieszkańców za zaangażowanie w przygotowanie wydarzenia:
Trema zawsze jest. Chce się wszystko dopiąć na ostatni guzik. Kilka razy poprawialiśmy dekoracje. Podczas korowodu cały czas padało. Mamy nadzieję, iż wszyscy będę się bawić pomimo pogody. Mieszkańcy bardzo się postarali, posesje się ubrane. U nas można kupić bigos, ciasto, żurek, będzie też nadziewana świnia dla wszystkich gości i przybyłych. Dożynki zintegrowały ludzi i mam nadzieję, iż kiedyś będziemy mieć następców.
Od myszy do cesarza wszyscy żyją z gospodarza – do tego znanego powiedzenia nawiązał na dożynkach wicewojewoda łódzki Grzegorz Majewski, który dziękował rolnikom za ich pracę. Mówił też o eksporcie polskich produktów:
Święto plonów podtrzymujemy dziękując rolnikom za ich trud wysiłek, za to wszystko, co trafia na nasze stoły. Świętujemy razem, bo ta jedność jest nam potrzebna. 248 mld zł za taką kwotę tyle polskie produkty i artykuły spożywcze były wyeksportowane w 2025 roku. To oficjalna liczba opublikowana przez GUS. Dokładnie tyle, ile przeznaczamy na ochronę zdrowia. To ważne, żebyśmy wiedzieli, gdzie te produkty trafiają. 3/4 z tej kwoty trafią na europejskie stoły do Niemiec, Holandii, Francji. Dlatego ważne jest, aby polskie rolnictwo mogło korzystać z zagranicznych rynków. Dzisiaj wszyscy ci, którzy mówią, iż Polska powinna wyjść z Unii Europejskiej, tak naprawdę źle życzą rolnikowi i polskiej wsi. Bo to nie tylko utrata dopłat bezpośrednich, ale brak dostępu do tego chłonnego rynku europejskiego. 3/4 tej kwoty to eksport produktów polskich do Unii Europejskiej. Co gdybyśmy nie byli w Unii? Byłyby cła i ceny polskich produktów zanurkowałyby w dół.
Co tam Bali, co tam Hawaje, dożynki w Młynisku lepsze niż ciepłe kraje. – napis na jednej z posesji w Młynisku cytowała Agnieszka Ryś, wicemarszałkini województwa łódzkiego – Święto dożynek do czas podziękowania za trud rolników, świętujmy, bawmy się, bo to jest czas świętowania!
To dzień wdzięczności za plony, za chleb i za pracę ludzi, którzy ten chleb codziennie dla nas tworzą. Dziękuję za waszą ciężką, odpowiedzialną pracę, za to iż dbacie o ziemię, którą od pokoleń żywi nasze rodziny. – mówił starosta Maciej Bryś, który podkreślał, iż za każdym bochenkiem chleba stoi konkretny człowiek i jego praca.
Prawie 250 mld zł to skala dochodów, które przynosi rolnictwo, które przynosi budżetowi państwa – dodawał Andrzej Stępień, dyrektor łódzkiego oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
Podczas dożynek można było też wesprzeć Lenkę Wrzosek. Cały czas można to robić poprzez bezpośrednie wpłaty na Siepomaga.pl (link do zbiórki znajdziecie tutaj).
Jest specjalne subkonto, na które można wpłacać dowolne kwoty. Każda kwota jest ważna w tej walce o sprawność, o lepsze jutro dla Lenki. Dziękujemy z całego serca! – podkreśla Grażyna Mikuś, którą spotkaliśmy w Młynisku.













































1 godzina temu
















