Sezon kąpieliskowy w województwie świętokrzyskim zbliża się wielkimi krokami, jednak na wielu popularnych zalewach zabraknie w tym roku profesjonalnej ochrony.
Piotr Molasy, prezes Świętokrzyskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, zwraca uwagę, iż plaż strzeżonych w regionie jest coraz mniej.
– Jeszcze kilka lat temu mieszkańcy regionu mogli bezpiecznie kąpać się w blisko 40 miejscach chronionych przez ratowników. W ubiegłym roku ta liczba spadła do 22. Obecny sezon przynosi kolejne cięcia etatów na plażach – informuje Piotr Molasy.
Wśród samorządów, które w tym roku całkowicie zrezygnowały z obsady ratowniczej, znalazła się m.in. gmina Zagnańsk.
– Ratowników nie zobaczymy ani na zbiorniku Umer, ani na zalewie Kaniów, mimo iż obiekty te przeszły kilka lat temu rewitalizację wartą miliony złotych. Kolejnym dużym akwenem, gdzie od lat brakuje ochrony, jest Zalew Chańcza. Gminy tłumaczą się najczęściej po prostu wysokimi kosztami. Nasuwa się tu pytanie czy oszczędzanie na bezpieczeństwie jest wskazane? To już trzeba by zapytać adekwatnych rad gmin i wójtów – mówi Piotr Molasy,
Brak ratowników przy akwenie nie oznacza bezwzględnego zakazu kąpieli, o ile na miejscu nie stoją tablice informujące o niebezpieczeństwie. Jednak jak wskazuje Piotr Molasy, obecność służb ratunkowych diametralnie zmienia sytuację w razie wypadku.
– Pamiętajmy o jednej rzeczy: o ile jest ratownik, jest bezpiecznie. Woda to jest żywioł i wystarczy czasami kilka sekund, żeby dać krok troszkę dalej. Nagle okazuje się, iż czujemy się gorzej, nie mamy, jak krzyknąć ani wezwać pomocy. o ile jesteśmy słabymi pływakami, bardzo gwałtownie pojawia się problem. Niestety wypadki się zdarzają. Dwa lata temu w stawie, gdzie obowiązywał zakaz kąpieli, dwie nastolatki straciły życie dzień przed rozdaniem świadectw szkolnych – mówi.
Prezes WOPR apeluje, aby w przypadku braku profesjonalnej ochrony, maksymalnie zadbać o własne bezpieczeństwo.
– o ile chcemy wchodzić do wody, używajmy kamizelek asekuracyjnych lub różnego rodzaju bojek pneumatycznych, które możemy wziąć ze sobą. Można się na nich powiesić na chwilę, żeby odpocząć, one nas uniosą na wodzie. Dodatkowo dzięki nim jesteśmy widoczni dla skuterów wodnych czy łodzi motorowych – radzi Piotr Molasy.
Ekspert przypomina również o adekwatnym reagowaniu, gdy widzimy osobę tonącą.
– Najważniejsze jest własne bezpieczeństwo należy w pierwszej kolejności rzucić tonącemu bojkę, kamizelkę lub linę i natychmiast wezwać pomoc pod numerem alarmowym 112 – mówi Piotr Molasy.
Pełna, na bieżąco aktualizowana lista legalnych i bezpiecznych kąpielisk w regionie wraz z wynikami badań stanu czystości wody oraz godzinami dyżurów ratowników będzie dostępna pod koniec czerwca na oficjalnej stronie internetowej Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej.



1 godzina temu


![„Kolorowo na ludowo” – nowa wystawa w Galerii Twórczości Artystów Niepełnosprawnych [zdjęcia]](https://tarnow.ikc.pl/wp-content/uploads/2026/06/aniolowo-wernisaz-fot.-artur-gawle0013.jpg)











