Renata Waszczuk, lekarz specjalista ginekologii i położnictwa oraz kierująca Oddziałem Ginekologiczno-Położniczym Szpitala Miejskiego w Świnoujściu, przedstawiła publiczne stanowisko dotyczące zakończenia współpracy z placówką. Oświadczenie jest odpowiedzią na – jak podkreśla lekarka – pojawiające się w przestrzeni publicznej nieprawdziwe informacje, pomówienia i zarzuty godzące w jej dobre imię.
Z dokumentu wyłania się bardzo poważny obraz problemów organizacyjnych i infrastrukturalnych świnoujskiego szpitala. Renata Waszczuk zapewnia jednocześnie, iż jej odejście nie ma podłoża finansowego. W Szpitalu w Stargardzie ma pracować na takich samych warunkach finansowych.
Cały tekst oświadczenia dostępny na stronie – Głos Miasta Świnoujście
Dwanaście lat pracy w Świnoujściu
Renata Waszczuk przyjechała do Świnoujścia w 2014 roku i objęła funkcję ordynatora Oddziału Ginekologiczno-Położniczego. Jak opisuje, zastała wówczas niepełny zespół lekarski, który należało odbudować po odejściu poprzedniej ordynator.
W swoim oświadczeniu podkreśla, iż przez kolejne lata odpowiadała nie tylko za leczenie pacjentek i funkcjonowanie oddziału, ale również uczestniczyła w zarządzaniu medyczną częścią całego szpitala.
Do najważniejszych osiągnięć zalicza:
- odbudowanie zespołu Oddziału Ginekologiczno-Położniczego,
- stworzenie marki oddziału wybieranego również przez pacjentki spoza Świnoujścia,
- organizację pracy szpitala podczas pandemii COVID-19,
- udział w organizacji masowych szczepień i systemu testowania,
- koordynowanie opieki nad seniorami w okresie szczepień przeciw grypie,
- udział w pierwszej w historii szpitala akredytacji,
- realizację projektów inwestycyjnych i organizacyjnych,
- rozwój ginekologii operacyjnej i onkologicznej,
- zwiększenie w marcu 2026 roku liczby świadczeń w poradniach, dzięki czemu skrócono kolejki i umożliwiono przyjęcie każdej zgłaszającej się kobiety ciężarnej.
ŚWINOUJŚCIE. CZY „PORODÓWKA” W SZPITALU ZOSTANIE ZLIKWIDOWANA – DO PRZETRWANIA ZABRAKŁO PONAD 400 PORODÓW
Oddział został wyposażony w nowoczesny sprzęt
W okresie kierowania oddziałem zakupiono między innymi:
- trzy histeroskopy z osobną wieżą i diatermią,
- nowy laparoskop z pełnym wyposażeniem,
- cztery aparaty USG,
- nowoczesne aparaty KTG,
- kardiomonitory,
- pompy infuzyjne,
- aparat do krioterapii,
- inny specjalistyczny sprzęt medyczny.
Nowy laparoskop miał umożliwić równoczesną pracę dwóch zespołów operacyjnych: chirurgicznego oraz ginekologicznego.
Jako lekarz naczelny Renata Waszczuk uczestniczyła również w wyborze sprzętu dla całego szpitala. W tym okresie placówka została wyposażona między innymi w nowoczesny tomograf komputerowy, aparaty RTG, cyfrowy pantomograf, ambulanse do przewozu pacjentów, wyposażenie pracowni gastroenterologicznej, urządzenia do ratowania życia oraz kabiny dekontaminacyjne.
Dlaczego ordynator odchodzi ze Świnoujścia?
Najważniejsza część oświadczenia dotyczy bezpośrednich przyczyn zakończenia współpracy. Lekarka wymienia kilka podstawowych problemów.
Brak perspektyw rozwoju
Renata Waszczuk wskazuje na – jak to określa – całkowity brak perspektyw rozwoju szpitala oraz podległego jej oddziału. Z jej relacji wynika, iż nie widziała już możliwości przeprowadzenia niezbędnych zmian organizacyjnych i inwestycyjnych.
Brak remontu sal porodowych
Według lekarki od dwóch lat bezskutecznie oczekiwano na remont sal porodowych. Jej zdaniem obecne pomieszczenia nie odpowiadają standardom oferowanym w innych placówkach ani oczekiwaniom współczesnych pacjentek.
Tymczasem w Szpitalu w Stargardzie, do którego przechodzi Renata Waszczuk, trwa gruntowna modernizacja sal porodowych i sal dla pacjentek.
MILIONY NA TRAMWAJE WODNE. CZY PIENIĄDZE DLA WARSZOWA TRAFIĄ NA OBSŁUGĘ TURYSTÓW?
Problemy z dostępem do znieczulenia podczas porodu
To jeden z najpoważniejszych punktów oświadczenia. Renata Waszczuk twierdzi, iż świnoujski szpital nie jest w stanie zapewnić powszechnego dostępu do znieczulenia zewnątrzoponowego z powodu braku lekarzy anestezjologów.
Jak podkreśla, po jej stronie przygotowano odpowiednie wyposażenie oraz przeszkolono położne. Problemem miał pozostać brak zabezpieczenia kadrowego ze strony anestezjologów i brak skutecznych działań naprawczych zarządu.
Od 7 maja 2026 roku obowiązuje nowy standard organizacyjny opieki okołoporodowej. Jego przepisy dotyczą wszystkich placówek udzielających świadczeń w tym zakresie i mają poprawić między innymi dostęp pacjentek do metod łagodzenia bólu porodowego. Potwierdza to Ministerstwo Zdrowia.
Należy jednak precyzyjnie zaznaczyć, iż standard nie oznacza bezwarunkowego wykonania znieczulenia zewnątrzoponowego w każdym przypadku. Znieczulenie przez cały czas zależy od wskazań i przeciwwskazań medycznych oraz decyzji personelu. Placówka powinna jednak być organizacyjnie przygotowana do zapewnienia dostępu do metod łagodzenia bólu.
Problem nie dotyczy wyłącznie Świnoujścia. Najwyższa Izba Kontroli wskazuje, iż dostępność znieczulenia zewnątrzoponowego w polskich porodówkach jest bardzo zróżnicowana. Do połowy 2025 roku znieczulenie zastosowano przy około 26 procentach porodów naturalnych, ale w niektórych województwach odsetek ten nie przekraczał dziesięciu procent. Raport NIK dotyczący opieki okołoporodowej.
Transport pacjentów przez ogólnodostępną poczekalnię
Kolejny zarzut dotyczy rezygnacji z planowanej rozbudowy szpitala. Według Renaty Waszczuk obecny układ budynku wymusza przewożenie pacjentów przed operacją i po zabiegach przez ogólnodostępną poczekalnię poradni.
Zdaniem lekarki narusza to intymność pacjentów i nie odpowiada standardom nowoczesnej opieki medycznej.
„Odejście lekarzy potraktowano jak zwykłą rotację”
W oświadczeniu pojawia się również krytyka części lokalnych radnych. Według Renaty Waszczuk publiczne wypowiedzi niektórych samorządowców sprowadzały odejście ordynatora i lekarzy do zwykłej rotacji pracowników niższego szczebla.
Lekarka odniosła się także do deklaracji prezesa szpitala, który miał informować zespół o posiadaniu „zabezpieczenia” w postaci dwóch innych zespołów medycznych gotowych do przejęcia pracy na oddziale.
„Skoro odejście moje oraz moich współpracowników nie stanowi dla władz szpitala i miasta żadnego problemu, z czystym sumieniem zamykam ten rozdział” – napisała Renata Waszczuk.
Odejście nie z powodu pieniędzy
Lekarka stanowczo zaprzecza, aby jej decyzja była motywowana finansowo. Jak zapewnia, w Szpitalu w Stargardzie podejmuje pracę na identycznych warunkach finansowych.
Decyzja miała wynikać wyłącznie z powodów merytorycznych i organizacyjnych, w tym:
- możliwości rozwoju oddziału,
- modernizacji sal porodowych i sal chorych,
- doposażenia placówki,
- wdrażania nowych procedur medycznych,
- przygotowania pełnego dostępu do znieczulenia zewnątrzoponowego.
Renata Waszczuk ma już uczestniczyć jako doradca w procesie modernizacji stargardzkiego oddziału.
Pacjentki ze Świnoujścia będą mogły leczyć się w Stargardzie
Lekarka przypomina, iż w lecznictwie szpitalnym nie obowiązuje rejonizacja. Oznacza to, iż pacjentki ze Świnoujścia mogą korzystać ze świadczeń w Stargardzie.
„Drzwi mojego nowego gabinetu we wskazanym szpitalu pozostają otwarte dla wszystkich kobiet, dla których moja wiedza i wieloletnie doświadczenie stanowią wartość w procesie leczenia” – podkreśliła Renata Waszczuk.
Poważne pytania do władz szpitala i miasta
Oświadczenie lekarki nie powinno zakończyć dyskusji. Przeciwnie – powinno ją rozpocząć. Padają w nim poważne zarzuty dotyczące funkcjonowania jednego z najważniejszych oddziałów Szpitala Miejskiego w Świnoujściu.
Władze placówki i miasta powinny odpowiedzieć między innymi na następujące pytania:
- Dlaczego przez dwa lata nie przeprowadzono remontu sal porodowych?
- Czy świnoujska porodówka zapewnia dostęp do znieczulenia zewnątrzoponowego?
- Ilu anestezjologów zabezpiecza w tej chwili pracę szpitala?
- Jak szpital realizuje standard opieki okołoporodowej obowiązujący od 7 maja 2026 roku?
- Dlaczego pacjenci przed operacją i po zabiegach są transportowani przez ogólnodostępną poczekalnię?
- Dlaczego zrezygnowano z planów rozbudowy placówki?
- Kto zastąpi odchodzących lekarzy?
- Czy zapowiadane przez prezesa dwa zespoły medyczne rzeczywiście są gotowe do rozpoczęcia pracy?
- Czy ciągłość funkcjonowania Oddziału Ginekologiczno-Położniczego jest w pełni zabezpieczona?
- Jaka będzie przyszłość porodówki w Świnoujściu?
To nie jest zwykła zmiana miejsca pracy
Z oświadczenia Renaty Waszczuk wynika, iż jej odejście nie jest zwykłą zmianą pracodawcy ani typową rotacją kadrową. Po dwunastu latach ze Świnoujścia odchodzi osoba, która odbudowywała zespół, kierowała oddziałem, uczestniczyła w zakupie sprzętu i współtworzyła organizację medyczną całego szpitala.
Przedstawione stanowisko jest relacją jednej strony sporu i zawarte w nim zarzuty wymagają odpowiedzi zarządu szpitala oraz władz Świnoujścia. Są jednak zbyt poważne, aby sprowadzać je do kadrowej „rotacji”.
Najważniejsze pozostaje bezpieczeństwo kobiet. Mieszkanki mają prawo wiedzieć, czy świnoujska porodówka będzie działała, kto zapewni opiekę lekarską oraz czy oddział spełnia aktualne standardy opieki okołoporodowej.
ŚWINOUJŚCIE – GAZ-SYSTEM PRZEKAZAŁ MIASTU JUŻ PÓŁ MILIARDA ZŁOTYCH – ILE Z TYCH PIENIĘDZY TRAFIŁO DO MIESZKAŃCÓW WARSZOWA ??

Mocne oświadczenie ordynator porodówki

3 godzin temu













