Motor Lublin - Górnik Zabrze 0:0. Leniwe niedzielne popołudnie w Lublinie

roosevelta81.pl 2 miesięcy temu

Trener Michal Gasparik namieszał trochę w składzie desygnując do gry od pierwszej minuty Pawła Olkowskiego i Lukasa Ambrosa a na lewej pomocy pojawił się Ondrej Zmrzły za Maksyma Chłania.

Na początku meczu Trójkolorowi oddali nieco pola gospodarzom, choć w 4 minucie po rzucie rożnym wykonywanym przez Olkowskiego, celnie strzelał Rafał Janicki. Ivan Brkić zdołał obronić uderzenie z ostrego kąta naszego stopera. W odpowiedzi, również po rzucie rożnym, obok bramki strzelał Mateusz Stolarski. Mecz w tych fragmentach nie był zbyt porywającym widowiskiem, Zabrzanie umiejętnie się bronili, niestety bez konkretów w ataku, poza rzutami różnymi. W 25-26 minucie Motor mocno cofnął się w swoje pole karne zostawiając sporo miejsca w okolicach trzydziestego metra, niestety nie umieliśmy doprowadzić do żadnej sytuacji strzeleckiej. Chwilę później Ivan Ikia Dimi uwolnił się prawą stroną, wbiegł w pole karne, ale już strzał był mocno niecelny. Francuz imponuje dynamiką i szukał gry, ale niestety popełniał sporo błędów i strat. Strzału zza pola karnego próbował też Ambros, futbolówka poszybowała jednak jakby próbował podwyższenia w rugby. Górnik z kolejnymi minutami wyglądał jednak znacznie lepiej od miejscowych. Kolejną groźną sytuację mieliśmy w 38 minucie i to znów po rzucie rożnym. W sporym zamieszaniu Lublinianie zdołali jednak kilkukrotnie wybić na futbolówkę, bądź na kolejny rzut rożny, bądź daleko poza swoje pole karne. Marcel Łubik uruchomić się musiał w 42 minucie, gdy pewnie wyłapał centrostrzał iż swojej prawej strony. Niebezpieczną sytuację mieliśmy pod naszą bramką w doliczonym czasie gry, kiedy to Bartosz Wolski dośrodkowywał z rzutu rożnego a piłka skozłowała dwa metry przed środkiem naszej bramki. Podsumowując pierwszą połowę, było to leniwe niedzielne popołudnie.

Statystyki po pierwszej połowie
Strzały: Motor - 1 (w tym 0 celnych) : Górnik - 5 (w tym 1 celnych)
Posiadanie piłki: Motor 63% : Górnik - 37%
Rzuty rożne: Motor - 3 : Górnik - 5

Początek drugiej połowy to znów przewaga Motoru więc już po dziesięciu minutach trener Gasparik dokonał aż trzech roszad. Za Ambrosa, Ikie Dimiego i Zmrzłego weszli Lukas Sadilek, Sacek i Chłań. Trener gospodarzy Mateusz Stolarski swoje dwie pierwsze zmiany dokonał w 62 minucie wprowadzając Thomasa Santosa i Bradlyea Van Hoevena. Obie drużyny ciągle grały dosyć ospale, co chyba nazbyt uspokoiło nasza obronę bo w 67 minucie Santos z ośmiu metrów huknął, po świetnej centrze Wolskiego, na szczęście ponad poprzeczką. Na kolejne zmiany obaj szkoleniowcy zdecydowali się w 72 minucie, Stolarzy wprowadził na plac gry Renata Dadashova i Paskala Meyera a Gasparik Borislava Rupanova za mocno poobijanego Sondre Lisetha. Rupanov w sytuacji strzeleckiej znalazł się w 78 minucie po podaniu Erika Janży. Młody Bułgar główkował jednak ponad bramką rywali. Sporo chęci do gry przejawiał wprowadzony Chłań. Ostatnia zmianę gospodarze przeprowadzili w 81 minucie gdy wprowadzony został Jakub Łabojko. Chwilę wcześniej mieliśmy groźną sytuację w polu karnym Motoru... ze względów zdrowotnych. Rupanov przy próbie przewrotki obił sobie żebra a Jarosław Kubicki został nadepnięty na dłoń. W 85 minucie Janża zdecydował się na strzał z woleja po podaniu Chłania, Brkić instynktownie sparował futbolówkę na rzut rożny. Trójkolorowi przycisnęli mocniej w końcowych minutach, ale nie potrafili się przebić przez obronę miejscowych. Jeszcze w 90 minucie na placu gry pojawił się Bastien Donio zmieniając Kubickiego. Ligowa bessa niestety trwa, obie drużyny stworzyły słabe widowisko bez bardziej klarownych sytuacji. Może pora rozgrywania meczu była niezbyt fortunna bo brak zaangażowania obu ekip przejawiał się choćby w braku żółtych kartek (poza tą dla szkoleniowca Motoru w końcówce) pokazanych piłkarzom przez sędziego Frankowskiego a i VAR chyba ani razu nie musiał interweniować. Podział punktów sprawiedliwy. Teraz pora na Raków przy Roosevelta 81!

Statystyki końcowe
Strzały: Motor - 6 (w tym 0 celnych) : Górnik - 11 (w tym 2 celnych)
Posiadanie piłki: Motor 60% : Górnik - 40%
Rzuty rożne: Motor - 3 : Górnik - 6

Motor Lublin - Górnik Zabrze 0:0 (0:0)

Motor Lublin: Brkić - Stolarski, Bartos, Matthys, Luberecki (Meyer 72'), Samper, Wolski (C), Rodrigues (Łabojko 81'), Król (Santos 62'), Ronaldo (Van Hoeven 62'), Czubak (Dadashov 72').
Rezerwowi: Tratnik, Wójcik, Santos, Ede, Meyer, Łabojko, Karasek, Lewandowski, Van Hoeven, Dadashov.
Trener: Mateusz Stolarski

Górnik Zabrze: Łubik - Olkowski, Janicki, Josema, Janża, Hellebrand, Kubicki (Donio 90'), Ambros (Sadilek 56'), Ikia Dimi (Sacek 56'), Liseth (Rupanov 72'), Zmrzly (Chłań 56')
Rezerwowi: Loska - Szcześniak, Domingues, Sadilek, Massimo, Sauer, Donio, Chłań, Rakoczy, Sacek, Rupanov
Trener: Michal Gasparik

Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń)
Żółte kartki: Mateusz Stolarski (na ławce)
Widzów: 13 213 (około 700 Górnika)

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl / Robert Foto KSG
Statystyki: Canal +

Idź do oryginalnego materiału