Na festiwal zjechała się rekordowa liczba placówek z całej Wielkopolski. W kinie uczestnicy pokazali, na co ich stać

1 godzina temu

Magia wspomnień i międzypokoleniowa pasja

Tegoroczny festiwal przebiegał pod hasłem „Muzyka mojej młodości”.

W związku z tym na scenie zabrzmiała niezwykle różnorodna paleta utworów - od ponadczasowych przebojów polskiej estrady po kompozycje budzące bardzo osobiste wspomnienia i wzruszenia. Różnorodność repertuaru wynikała z faktu, iż na scenie zaprezentowali się wokaliści w różnym wieku.

- Jest to wyjątkowe wydarzenie, które łączy muzykę, pasję, euforia i integrację osób z niepełnosprawnościami ze środowiskiem lokalnym. W tym roku mamy największą liczbę biorących udział, bo na scenie występuje aż 19 wokalistów reprezentujących placówki z całego województwa wielkopolskiego - podkreśla Paulina Rosik, kierownik Środowiskowego Domu Samopomocy w Krobi.

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD GRAFIKĄ - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ FOTOREPORTAŻ

https://gostynska.pl/kultura/podczas-festiwalu-mieszkancy-dps-sds-i-wtz-ow-wcielili-sie-w-wielkich-polskich-artystow-wiecznie-zywych-w-muzyce/cFJupDtFK57ng93LQ2V8

"Muzyka ma niezwykłą moc"

Wydarzenie poprowadziły Agnieszka Szymkowiak - instruktor muzyczny i dyrygent Towarzystwa Śpiewu „Harmonia”, na co dzień pracownik ŚDS w Krobi oraz Justyna Juskowiak - instruktor śpiewu, pedagog muzyczny i właścicielka Studia Wokalnego i Rehabilitacji Głosu w Brzeziu, szkoląca się w Stowarzyszeniu Pedagogów Wokalnych „Natural Voice Perfection”.

- Dzisiejsze spotkanie jest wyjątkowe, bo muzyka ma niezwykłą moc. Potrafi przenieść nas w czasie, przywołać zapomniane chwile, wywołać uśmiech, wzruszenie, a czasem sprawić, iż znów czujemy się tak, jak wtedy, gdy byliśmy młodzi. Każdy z nas ma swoją muzykę, piosenkę, która przypomina pierwszą miłość, melodię z potańcówek czy rodzinnych spotkań. I właśnie te wspomnienia chcemy dziś razem ożywić - mówiły konferansjerki wprowadzając od pierwszych minut publiczność w wyjątkowy nastrój.

Na scenie czują się "jak ryba w wodzie". Rafał śpiewa za... długopisy

Choć wydarzenie miało formę konkursową z udziałem jury, organizatorzy akcentują przede wszystkim wymiar integracyjny i zdrowotny całego przedsięwzięcia.

- Co roku powtarzamy, iż festiwal ma przede wszystkim wymiar terapeutyczny. Mamy jury, które przyznaje trzy pierwsze miejsca, ale tak naprawdę wszyscy są wyróżnieni i docenieni. Do występów wybieramy osoby uzdolnione muzycznie, które czują potrzebę śpiewania i przekazania emocji odbiorcom. Wyjście na scenę to dla nich ogromny krok rozwojowy. Do tego dochodzi niezwykle cenne spotkanie i integracja między placówkami, terapeutami oraz kierownikami - zauważa Paulina Rosik.

O wartości festiwalu świadczy choćby fakt, iż co roku na scenie prezentuje się Rafał, jeden z podopiecznych Środowiskowego Samopomocy w Krobi.

- Zaśpiewałem piosenkę Marka Grechuty "Będzisz moją panią" a wcześniej Myslovitz - mówił z dumą artysta, który umie nie tylko śpiewać, ale takżę grać na akordeonie.

Urzędnicy i muzycy w jury

Muzyczne zmagania dziewiętnastu reprezentantów wielkopolskich ośrodków oceniało komisja konkursowa w składzie:

  1. Adam Sarbinowski – pracownik Urzędu Miejskiego w Krobi, związany z orkiestrą dętą oraz puzonista w big bandzie Black Band z Krobi,
  2. Krzysztof Polowczyk – instruktor ds. organizacji imprez i folkloru, promotor kultury biskupiańskiej, kierownik Biskupiańskiego Zespołu Folklorystycznego z Domachowa i Okolic oraz twórca tradycyjnych dud biskupiańskich,
  3. Mikołaj Andrzejewski – perkusista zespołu „Cztery Mile Lasu”, związany z krobską orkiestrą.

Oprócz trzech głównych nagród przyznawanych przez komisję, w tym roku o przyznaniu specjalnego wyróżnienia decydowała również zgromadzona w kinie „Szarotka” widownia.

Spośród głosujących na nagrodę publiczności wylosowano także upominek dla jednego z widzów.

KLIKNIJ ZDJĘCIE, żeby PRZECZYTAĆ FOTOREPORTAŻ

https://gostynska.pl/wiadomosci/mlodziez-rywalizowala-w-grze-miejskiej-jednak-nie-byl-to-wyscig-a-raczej-integracja/L7Yw9KQIKLObcmoc6BHo
Idź do oryginalnego materiału