​Na Sielskiej wcale nie było sielsko. Hulajnogi zablokowały chodnik, skończyło się lawetą

1 tydzień temu

Olsztyńscy strażnicy miejscy po raz kolejny musieli interweniować w sprawie porzuconych hulajnóg elektrycznych. Pojazdy, zamiast ułatwiać przemieszczanie się po mieście, stały się barierą dla pieszych i rowerzystów. Tym razem skończyło się bezkompromisowo – niesforne jednoślady trafiły na parking depozytowy.

Sielska znowu zablokowana. Interweniował referat handlowo-interwencyjny

Dzisiaj w godzinach porannych funkcjonariusze z referatu interwencyjnego Straży Miejskiej w Olsztynie patrolowali ulicę Sielską. To właśnie tam po raz kolejny natknęli się na „kreatywnie” zaparkowane hulajnogi elektryczne. Pojazdy zostały porzucone na środku chodnika w taki sposób, iż całkowicie uniemożliwiały pieszym swobodne przejście.
Strażnicy nie zamierzali jednak po raz kolejny przymykać oka na ten problem ani przestawiać pojazdów na własną rękę.

  • Szybka akcja: Na miejsce natychmiast wezwano lawetę.
  • Skutek: W ciągu zaledwie kilkunastu minut wszystkie nieprawidłowo pozostawione jednoślady zostały załadowane i wywiezione na parking depozytowy.

Rowerzyści też mieli pod górkę – problem na ul. Kościuszki

Jak się okazało, ulica Sielska nie była dzisiaj jedynym miejscem porannych potyczek z bezmyślnością użytkowników. Analogiczna sytuacja miała miejsce na ulicy Kościuszki.
Tam z kolei porzucone hulajnogi zablokowały drogę dla rowerów. Cykliści, chcąc ominąć przeszkody, byli zmuszeni do gwałtownych manewrów, co stwarzało bezpośrednie zagrożenie w ruchu. Straż Miejska zabezpieczyła na miejscu dokumentację fotograficzną, która jasno pokazuje skalę problemu.

Przypominamy: Hulajnogę elektryczną należy parkować w miejscu do tego wyznaczonym przez miasto, a w przypadku jego braku – jak najbliżej zewnętrznej krawędzi chodnika najbardziej oddalonej od jezdni, równolegle do tej krawędzi. Szerokość chodnika pozostawiona dla pieszych nie może być mniejsza niż 1,5 metra.

Kierowcy jednośladów, którzy ignorują te przepisy, muszą liczyć się z tym, iż ich pojazd zniknie z ulicy w taki sam sposób – na lawecie – a operatorzy lub właściciele zostaną obciążeni kosztami odholowania i przechowywania pojazdu.

źródło: Straż Miejska w Olsztynie

Idź do oryginalnego materiału