Mieszkańcy Wrocławia ponownie odkrywają swoją rzekę i sąsiadujące z nią dzielnice. Nadodrze i Szczepin, przez lata postrzegane jako obszary poprzemysłowe i zaniedbane, dziś znajdują się w centrum miejskich przemian. Remonty ulic, nowe podwórka, inwestycje nad Odrą i odważne plany zagospodarowania terenów poportowych pokazują, iż to, co obserwuje się tu obecnie, nie jest serią przypadkowych działań, ale początkiem długoterminowej transformacji.
W perspektywie najbliższych 10-20 lat ta część miasta może stać się jednym z najbardziej charakterystycznych wrocławskich rejonów – nowoczesnym i zielonym.
Przestrzeń, która dojrzewa
Dzisiejsze Nadodrze i Szczepin przechodzą metamorfozę widoczną na wielu poziomach. Rewitalizacja głównych ulic, takich jak np. Pomorska, odnowienie placu Staszica czy modernizacja torowiska, zmieniły sposób, w jaki mieszkańcy poruszają się po okolicy. Równolegle rozwijają się też projekty poprawiające jakość życia tuż pod oknami mieszkańców – od kompleksowych remontów podwórek po miejskie inicjatywy zielone, które wprowadzają tu drzewa, nowe oświetlenie, ławki i przestrzenie rekreacyjne.
W efekcie powstaje bardziej uporządkowana, przyjazna i funkcjonalna tkanka miejska. Znaczenie ma również jej skala – to przestrzeń, którą można przejść lub przejechać rowerem, w której buduje się codzienne relacje.
Nabrzeża jako kręgosłup przyszłego miasta
Wizje rozwoju tej części Wrocławia opierają się na powrocie do Odry jako naturalnej osi urbanistycznej. W najbliższych dwóch dekadach najbardziej prawdopodobnym scenariuszem będzie powstanie spójnego ciągu rekreacyjnego wzdłuż Starej Odry i Kanału Miejskiego – od ścisłego centrum, przez Szczepin, aż po tereny Portu Miejskiego.
To właśnie Port Miejski, położony pomiędzy Kleczkowem a Szczepinem, może stać się jednym z kluczowych obszarów przyszłego Wrocławia. w tej chwili wykorzystywany głównie logistycznie i magazynowo, jest w dokumentach miejskich wskazywany jako teren o ogromnym potencjale transformacji. Wizje zakładają tu zabudowę mieszkaniowo-usługową, publiczne bulwary, tereny zielone, miejsca rekreacji i przystań wodną. Przy okazji możliwe jest także zachowanie fragmentów istniejącej infrastruktury portowej, które mogłyby stać się elementem lokalnej tożsamości, tak jak w miastach skandynawskich i niemieckich.
W połączeniu z modernizacją ulic Michalczyka i Długiej oraz planowanymi ciągami pieszo-rowerowymi wzdłuż rzeki, powstanie miejsce, które połączy funkcję rekreacyjną, krajobrazową i komunikacyjną. Za 20 lat przestrzeń do spacerów od mostów Pomorskich aż po północne krańce Kleczkowa może przemienić się w spójny, pełen zieleni miejski ciąg rekreacyjny nad wodą.
W stronę miasta, w którym nie trzeba mieć auta
Jeśli miasto konsekwentnie będzie realizowało strategię zrównoważonego transportu, Nadodrze i Szczepin staną się modelowym przykładem dzielnic, w których przemieszczanie się bez samochodu jest nie tylko możliwe, ale i wygodne. Rozbudowa infrastruktury rowerowej, nowe przejścia, strefy spokojnego ruchu, poprawa komunikacji tramwajowej i autobusowej, a także rosnąca dostępność ścieżek nadrzecznych połączą te rejony z resztą miasta w sposób bardziej intuicyjny niż dotychczas.
W dalszej perspektywie realne będzie również poszerzenie oferty transportu wodnego jako uzupełnienie transportu publicznego i atrakcyjne rozwiązanie rekreacyjne. Dzięki temu poruszanie się wzdłuż rzeki stanie się naturalnym elementem codzienności.
Społeczność współtworząca miejsce
To, co dzieje się na Nadodrzu i Szczepinie, nie jest jedynie urbanistyczną transformacją. Równolegle dojrzewa tu społeczność coraz mocniej uczestnicząca w projektowaniu własnego otoczenia. Projekty realizowane z budżetu obywatelskiego, oddolne inicjatywy, sąsiedzkie wydarzenia, rozwijające się lokale gastronomiczne, małe rzemiosło i galerie pokazują, iż jest to przestrzeń, która potrafi generować własną energię i przyciąga ludzi szukających bliskości miasta oraz poczucia wspólnoty.
W perspektywie dwóch dekad może to doprowadzić do powstania jednego z najciekawszych miejskich sąsiedztw – mieszanki mieszkańców wielu pokoleń, młodych rodzin, freelancerów i osób pracujących hybrydowo, a także ludzi ceniących kulturę i codzienny kontakt z naturą.
Życie nad rzeką w czasach zmian klimatu
Transformacja nie będzie w pełni udana bez odpowiedzi na wyzwania klimatyczne. Rzeka to ogromny zasób, ale wymaga odpowiedzialnego podejścia. Przyszłe projekty nadwodne muszą więc uwzględniać bezpieczeństwo powodziowe, retencję wody, inteligentne zarządzanie zielenią oraz wykorzystanie błękitno-zielonej infrastruktury. Takie elementy już pojawiają się w dokumentach planistycznych, a ich rola w kolejnych latach będzie rosła.
Za 20 lat mieszkańcy Nadodrza i Szczepina będą cieszyć się rzeką nie tylko jako przestrzenią rekreacji, ale także jako elementem ekologicznego systemu miasta, który będzie chronił przed upałami, poprawiał jakość powietrza i równoważył ekstremalne warunki pogodowe.
Transformacja zmieniająca tożsamość miasta
Patrząc z perspektywy planów, inwestycji i trendów urbanistycznych, jedno jest pewne: zmiany, które widać dziś na Nadodrzu i Szczepinie, nie są jedynie chwilową modą czy pojedynczym projektem. To proces, który potrwa latami, a którego efekty najprawdopodobniej ukształtują sposób, w jaki Wrocław będzie funkcjonował w połowie XXI wieku.
Za 10-20 lat ta część miasta może być wizytówką wrocławskiego podejścia do rewitalizacji – miejscem, w którym nowoczesność spotyka historię, a codzienne życie mieszkańców splata się z naturą.
Autor: Robert Siemiński

2 dni temu









