Wysokie temperatury podczas tegorocznego lata nie dają praktycznie wytchnienia polskiej energetyce. Słupki rtęci bardzo często przekraczają 30 stopni Celsjusza, zbliżając się choćby do 40 stopni. Duże zapotrzebowanie na prąd powoduje, iż sieć elektroenergetyczna już kilkukrotnie stawała przed sporym wyzwaniem. Na początku sierpnia Polskie Sieci Elektroenergetyczne już po raz drugi tego lata ogłosiły okres przywołania na rynku mocy. Oznaczało to, iż wszystkie podmioty, które są objęte obowiązkami mocowymi wynikającymi z umów zawartych na rynku mocy, muszą je zrealizować, dostarczając odpowiednią moc do systemu w określonym czasie.
W trudnym chwilach na pełnych obrotach pracują jednostki należące do koncernu PGE GiEK. Na początku sierpnia spółka wydała komunikat, w którym zapewniła, iż upały nie mają wpływu na dyspozycyjność bloków w Elektrowni Bełchatów, a także w Opolu, Turowie i Rybniku. Wszystkie bloki w tych lokalizacjach (łącznie 29 jednostek) pracują bowiem w zamkniętych układach chłodzenia, opartych na chłodniach kominowych. Jak podkreślono, dzięki temu podczas upałów zachowują wysoką dyspozycyjność i mogą nieprzerwanie dostarczać energię. Zapewniono również, iż służby techniczne w Elektrowni Bełchatów, a także w innych oddziałach, działają w podwyższonej gotowości. Na bieżąco kontrolowana jest praca kluczowych instalacji, systemów chłodzenia, wentylacji i klimatyzacji. Utrzymywana jest podwyższona gotowość służb eksploatacyjnych, szczególnie w obszarach energetyki, automatyki, IT oraz utrzymania ruchu.
Okazuje się, iż elektrownie PGE tego lata stanęły na wysokości zadania również w tych najtrudniejszych momentach, podobnie jak to miało miejsce w trakcie mroźnej zimy.
- Dziś elektrownie w Bełchatowie, Opolu, Turowie, Rybniku i Dolnej Odrze, to nie tylko wolumen wyprodukowanej energii, ale przede wszystkim nienaruszalny fundament stabilności całego krajowego systemu elektroenergetycznego – powiedział Jacek Kaczorowski, prezes PGE GiEK, podczas spotkania z okazji Dnia Energetyka w Bełchatowie.
W letnie wieczory "węglówki" stają na wysokości zadania
Jak zaznaczył, gdy zapotrzebowanie na energię gwałtownie rośnie i systemy potrzebują pewnych i dyspozycyjnych źródeł, to jednostki PGE GiEK są gotowe.
- Udowodniliśmy to podczas minionej, niezwykle mroźnej zimy, potwierdzamy to również dzisiaj w czasie rekordowych upałów i letnich szczytów zapotrzebowania na energię elektryczną. Liczby mówią same za siebie – stwierdził szef koncernu PGE GiEK.
Prezes spółki przekazał, iż średniomiesięczny udział produkcji jej jednostek w okresie zimowym wynosił około 27 proc. produkcji krajowej, osiągając w szczytach choćby 41 proc. Z kolei latem udział w porach wieczornych i nocnych sięgał niemal codziennie około 40 proc., a w kluczowych momentach dochodził do 47 proc.
- Te twarde dane to coś więcej niż dowód naszej dzisiejszej pozycji. Są wskazówką na przyszłość, pokazują bezsprzecznie, iż bezpieczna transformacja wymaga rozwiązań, które gwarantują stabilność systemu w każdych warunkach pogodowych i o każdej porze dnia – powiedział Jacek Kaczorowski.
Przypomnijmy, iż w ramach planowanej transformacji energetycznej już w 2030 roku ma zostać wyłączony pierwszy z dwunastu bloków energetycznych w Elektrowni Bełchatów. Koniec pracy ostatniej jednostki 858 MW planowany jest na 2036 rok.










