W meczu 10. kolejki piłkarskiej Betclic 3. Ligi Naprzód Jędrzejów pokonał na własnym stadionie w świętokrzyskich derbach AKS 1947 Busko-Zdrój 4:1 (2:0). Bramki dla gospodarzy zdobyli Wiktor Mamroł i Kamil Siudak po dwie, a honorowe trafienie dla przyjezdnych zaliczył Kamil Kaczówka.
– Cieszy wysokie i zasłużone zwycięstwo, ale szkoda straconej bramki, bo daliśmy tlen przeciwnikowi, który złapał kontakt, ale na szczęście ostatnie słowo należało do nas. Po stracie bramki zrobiło się nerwowo, ale koniec końców wygrywamy wysoko i jeżeli tak się mają kończyć wszystkie spotkania lekką nerwówką to niech tak będzie – powiedział trener Naprzodu Łukasz Cabaj.
– Bardzo chcieliśmy zapunktować w tym spotkaniu, ale się nie udało. Może nie graliśmy słabego meczu, może nie zasłużyliśmy na tak wysoką porażkę, ale na pewno graliśmy nieodpowiedzialne spotkanie. W prosty sposób dopuściliśmy do sytuacji bramkowych przeciwnika. Chcieliśmy odwrócić losy pojedynku, ale się nie udało. Żałuję, iż graliśmy zbyt defensywnie, bo powinniśmy atakować i to mogło dać punkty – stwierdził szkoleniowiec AKS 1947 Paweł Węgrzyn.
O kolejne ligowe punkty świętokrzyskie zespoły zagrają już za tydzień. Naprzód zagra na wyjeździe z JKS Jarosław, a AKS 1947 na własnym stadionie z rezerwami Wisły Kraków.



2 godzin temu














