Prawie 170 interwencji odnotowali dolnośląscy strażacy po gwałtownych burzach i ulewach, które przetoczyły się nad regionem. Setki mieszkańców pozostają bez prądu, a synoptycy ostrzegają, iż w sobotę pogoda znów może być groźna.
Od piątku, 21 sierpnia, od godziny 17:00 straż pożarna na Dolnym Śląsku odebrała 167 zgłoszeń związanych ze skutkami gwałtownych zjawisk atmosferycznych. Działania służb polegały przede wszystkim na usuwaniu powalonych i połamanych drzew, udrażnianiu zatkanych studzienek kanalizacyjnych oraz wypompowywaniu wody z zalanych miejsc i posesji.
Najwięcej pracy ratownicy mieli we Wrocławiu i powiecie wrocławskim, gdzie interweniowano 35 razy. W Jeleniej Górze i powiecie karkonoskim odnotowano 22 zdarzenia, a w powiatach trzebnickim oraz legnickim po 15. Z informacji służb wynika, iż nikt nie został poszkodowany, nie odnotowano także zerwanych dachów ani poważniejszych uszkodzeń budynków.
Nawałnice doprowadziły do awarii sieci energetycznej – według porannych raportów bez dostaw energii elektrycznej pozostaje 714 odbiorców.
Ulewne opady deszczu wpłynęły również na sytuację hydrologiczną w regionie. W sobotę o godzinie 6:00 rano na dolnośląskich rzekach odnotowano 6 przekroczeń stanów ostrzegawczych. Na ten moment nigdzie nie doszło do przekroczenia stanów alarmowych.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia pierwszego stopnia przed kolejnymi burzami dla całego województwa dolnośląskiego. Alerty obowiązują w sobotę w godzinach od 12:00 do 17:00.
– Miejscami prognozowane są burze, którym lokalnie będą towarzyszyć opady deszczu do 20 mm oraz porywy wiatru do 70 km/h. Możliwy drobny grad – informuje IMGW.
Służby apelują o zachowanie szczególnej ostrożności, zabezpieczenie wolno stojących przedmiotów na balkonach i podwórkach oraz bieżące śledzenie komunikatów pogodowych.

4 dni temu













