Jeszcze trzy lata temu kieleccy drogowcy łatali trzy tysiące metrów kwadratowych dziur w ciągu miesiąca – dziś ta liczba spadła niemal ośmiokrotnie. Mimo poprawy, od początku roku do urzędu wpłynęło już 19 wniosków o odszkodowania za zniszczone auta, z czego co czwarty został odrzucony.
Jak mówi Marcin Januchta, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach, stan nawierzchni jest stale nadzorowany.
– Miasto podzielone jest na cztery strefy. Każda z nich ma swojego opiekuna, który regularnie sprawdza ich stan. To stąd w dużej mierze dostajemy informacje o konieczności podjęcia działań – mówi.
Poza rutynowym sprawdzaniem, drogowcy korzystają z raportów służb mundurowych oraz zgłoszeń od samych kielczan.
– Informacje spływają do nas również od policji, straży pożarnej, straży miejskiej, jak również od kierowców czy dyspozytorów komunikacji miejskiej, ale też od samych mieszkańców. Mogą oni kontaktować się z nami, wysyłając maile, dzwoniąc, ale korzystając również z aplikacji Ulepszamy Kielce. Staramy się niezwłocznie reagować na takie zgłoszenia – dodaje Marcin Januchta.
Fot. Wiktor Taszłow – Radio KielceTegoroczne statystyki na drogach prezentują się lepiej niż w ubiegłych latach, interwencji remontowych jest coraz mniej, mimo to do MZD trafiają zgłoszenia o uszkodzonych pojazdach.
– Przykładowo w styczniu 2023 roku mieliśmy ponad 3160 m² prac związanych z naprawą ubytków w nawierzchni, a 2 lata później było to już niespełna 800 m², a w tym – 420m2. Zdarza się jednak, iż kierowcy zwracają się do nas z wnioskami o odszkodowania w związku z uszkodzeniem auta z powodu ubytku w nawierzchni. W styczniu tego roku mieliśmy 19 takich zgłoszeń – mówi Marcin Januchta.
Rzecznik dodaje, iż w takich sytuacjach konieczne jest rzetelne udokumentowania zdarzenia.
– Niezbędna jest przede wszystkim fotografia tego miejsca, zarówno ubytku, jak i otoczenia, oraz uszkodzeń samochodu. Kolejna bardzo istotna rzecz to zgłoszenie do służb, najczęściej to jest policja. Wtedy mamy dodatkowy dokument opisujący całość zdarzenia. Kierowcy mają 3 lata od dnia zdarzenia na złożenie takiego wniosku. W tym roku wypłacono odszkodowania na kwotę ponad 5 tysięcy złotych, co pokazuje, iż system działa, o ile dokumentacja jest rzetelna – zaznacza Marcin Januchta.
Nie zawsze jednak takie wnioski są pozytywnie rozpatrywane. Istotnym jest miejsce, w którym doszło do zdarzenia.
– o ile do takiego uszkodzenia dochodzi w miejscu, gdzie prowadzone są prace remontowe, odpowiedzialność przechodzi na realizatora inwestycji. W tym roku odrzuconych zostało przez nas pięć takich zgłoszeń – mówi.
Fot. Jarosław Kubalski – Radio KielceMarcin Januchta dodaje, iż spadek liczby ubytków i kosztów akcji zima to efekt nie tylko pogody, ale i wcześniejszych inwestycji.
– Koszty związane z remontami w listopadzie i grudniu 2023 roku wyniosły blisko 4 miliony zł. Ten sam okres w roku 2025 kosztował nas 1 milion 770 tysięcy złotych. W dużej mierze jest to związane z warunkami atmosferycznymi, ale także z działaniami inwestycyjnymi w miejscach, które kiedyś mogły powodować większą liczbę szkód – zaznacza.
Miasto planuje kontynuować dobry trend i zapowiada, iż na program „Kielce bez dziur” przeznaczy w tym roku 13 milionów złotych. Marcin Januchta wylicza priorytetowe odcinki.
– To ulica Batalionów Chłopskich, Fosforytowa, Jagiellońska od Krakowskiej do Karczówkowskiej, a także Ściegiennego do ulicy Mała Zgoda. To będzie też ulica Wrzosowa, Malików oraz ulica Warszawska od Orkana do Ronda Geodetów – wymienia.
Informacje o zauważonych ubytkach Kielczanie mogą zgłaszać bezpośrednio przez aplikację „Ulepszamy Kielce”, mailowo na adres [email protected] lub telefonicznie do siedziby Miejskiego Zarządu Dróg. Akcja zima, a wraz z nią intensywny monitoring jezdni, potrwa do 15 kwietnia.


2 godzin temu












