Najnowszy numizmat kolekcjonerski nosi oficjalną nazwę „Halina Konopacka – w służbie Ojczyźnie”. Emisja zadebiutowała w sprzedaży dokładnie 1 września 2026 roku. Choć nominalna wartość monety to 10 zł, jej rzeczywista wycena rynkowa jest znacznie wyższa – chętni muszą zapłacić w kasie 360 zł za sztukę.
Za tę kwotę nabywcy otrzymują krążek wybity z czystego srebra najwyższej próby Ag 999. Wymiary monety to 32 milimetry średnicy przy masie 14,14 grama. Warto podkreślić, iż mamy do czynienia z edycją ściśle limitowaną – bank centralny ustalił górną granicę nakładu na poziomie zaledwie 8000 egzemplarzy. Zakupów można dokonywać bezpośrednio w oddziałach okręgowych NBP lub za pośrednictwem platformy internetowej sklep.kolekcjoner.nbp.pl.
Sportowy triumf i konwój ze złotem: co przedstawia moneta?
Warstwa graficzna nowej dziesięciozłotówki łączy ze sobą dwie najważniejsze sfery działalności patronki: jej fenomenalną dyspozycję lekkoatletyczną oraz patriotyczną postawę w obliczu niemieckiej agresji.
Na rewersie uwieczniono postać samej mistrzyni, której towarzyszą atrybuty chwały: wieniec laurowy symbolizujący laur zwycięstwa oraz motyw bieżni stadionu olimpijskiego. Awers przenosi z kolei odbiorcę do dramatycznych chwil września 1939 roku. Znalazły się na nim sztabki złota oraz sylwetka ówczesnego autobusu miejskiego – to właśnie tego typu pojazdami ewakuowano narodowy skarbiec.
Kim była Halina Konopacka? Złoto igrzysk i talent renesansu
Urodzona w 1900 roku w Rawie Mazowieckiej Konopacka na trwałe zapisała się w panteonie polskiego sportu. Podczas igrzysk olimpijskich w Amsterdamie w 1928 roku sięgnęła po rzut dyskiem i wywalczyła pierwszy w historii polski złoty medal olimpijski. W dwudziestoleciu międzywojennym nie miała sobie równych – zdobyła aż 27 tytułów mistrzyni kraju w rozmaitych konkurencjach, w tym w skoku w dal czy rzucie oszczepem.
Jej talenty wykraczały daleko poza rzutnię. Z powodzeniem rywalizowała na kortach tenisowych, boiskach do koszykówki i piłki manualnej, a także zasiadała za kółkiem w rajdach samochodowych. Poza sferą sportową realizowała się artystycznie: grała na fortepianie, władała językami obcymi, malowała obrazy oraz tworzyła poezję.
Wojenna epopeja i utracony skarb
Początek II wojny światowej postawił sportsmenkę przed zupełnie nowym wyzwaniem. Jej małżonek, pułkownik Ignacy Matuszewski, stanął na czele strategicznej operacji wywiezienia kruszcu Banku Polskiego poza granice kraju. Halina Konopacka włączyła się w akcję od pierwszych chwil września 1939 roku.
Razem z mężem i majorem Henrykiem Floyarem-Rajchmanem pokonała dramatyczną trasę wiodącą przez tereny Polski, Rumunii, Turcji i Syrii, docierając ostatecznie do Francji. Konopacka osobiście prowadziła jeden z autobusów wiozących narodowy majątek, a także brała bezpośredni udział w przeładunku cennych skrzyń – najpierw do wagonów kolejowych, a następnie na pokład statku. Choć złoto Rzeczypospolitej ocalało, w wojennej zawierusze bezpowrotnie przepadła jej osobista, bezcenna pamiątka: złoty krążek olimpijski wywalczony w Amsterdamie.
Losy powojenne i kolejna zapowiedź NBP
Po globalnym konflikcie Konopacka osiedliła się na stałe za oceanem. Swoje ostatnie lata spędziła w Stanach Zjednoczonych. Zmarła w 1989 roku na Florydzie, mając 89 lat. W 1990 roku jej szczątki sprowadzono do ojczyzny i uroczyście pochowano na stołecznym Cmentarzu Bródnowskim.
Warto przypomnieć, iż wszystkie monety i banknoty emitowane przez NBP pozostają oficjalnym, pełnoprawnym środkiem płatniczym w Polsce, a ich zadaniem jest upowszechnianie rodzimego dziedzictwa oraz upamiętnianie ważnych rocznic. Narodowy Bank Polski zaplanował już kolejną premierę: 2 października 2026 roku światło dzienne ujrzy złota moneta o nominale 200 zł oraz kolejna srebrna dziesięciozłotówka, które uświetnią jubileusz 120-lecia Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

1 godzina temu













