Powiślak znów to zrobił. Makarewicz: Poszliśmy jak do pożaru

1 godzina temu

Bez bramek do przerwy
Pierwsza połowa przyniosła interesujące widowisko, w którym nie brakowało sytuacji podbramkowych. Zespół z Końskowoli mierzył się z wymagającym rywalem, który nie zamierzał ograniczać się wyłącznie do defensywy.

- To był bardzo wartościowy przeciwnik. Rywale chcieli grać w piłkę, dlatego oglądaliśmy dobre starcie piłkarskie. Więcej sytuacji mieliśmy w pierwszej połowie, ale Krzysztof Żukowski dobrze bronił - ocenił Robert Makarewicz, trener Powiślaka.

Mimo kilku okazji po obu stronach do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.

Powiślak gwałtownie odpowiedział
Po zmianie stron goście objęli prowadzenie. W 56. minucie Jakub Adamczyk popełnił błąd, który zakończył się rzutem karnym dla Victorii. Jedenastkę na gola zamienił Artur Balicki, mający w przeszłości występy w Ekstraklasie.

- Stracona bramka nas obudziła. Poszliśmy jak do pożaru i było kwestią czasu, kiedy pojawią się kolejne akcje i bramki dla nas - podkreślił Makarewicz.

Pryliński rozpoczął odrabianie strat
Napór gospodarzy przyniósł efekt w 62. minucie. Po zespołowej akcji Jakub Figura dograł piłkę do Jakuba Prylińskiego, który doprowadził do wyrównania. Powiślak złapał wiatr w żagle i nie zamierzał poprzestawać na remisie. Dwanaście minut później gospodarze byli już na prowadzeniu. W zamieszaniu pod bramką Victorii najlepiej odnalazł się Pavlo Semeniuk, który z bliskiej odległości skierował piłkę do siatki.

Semeniuk przypieczętował zwycięstwo
W końcówce spotkania Powiślak postawił kropkę nad „i”. W 87. minucie Jakub Figura ponownie zanotował udane zagranie, tym razem dośrodkowując piłkę, a Semeniuk strzałem głową ustalił wynik na 3:1. Dla napastnika było to kolejne ważne trafienie w tym sezonie. Semeniuk ma już na koncie dziesięć bramek i pozostaje najlepszym strzelcem zespołu z Końskowoli.



To będzie inny mecz
Kolejnym rywalem zespołu Roberta Makarewicza będą Orlęta Radzyń Podlaski. Spotkanie zaplanowano na 17 października o godz. 15:00.

Trener Powiślaka spodziewa się meczu z przeciwnikiem prezentującym odmienny styl gry. - To drużyna, która gra nisko i próbuje wykorzystać wzrost Krzysztofa Cudowskiego. Orlęta szukają swoich szans w kontratakach. Postaramy się o dobry występ - zapowiedział szkoleniowiec.


Powiślak Końskowola - Victoria Łukowa 3:1 (0:0)
Bramki: Pryliński 62', Semeniuk 74', 87' - Balicki 56' (k).
Powiślak: Adamczyk - Piasek (90' Osiak), Czapla, Baran, Przychodzień (65' Kiełczewski), Sułek (90' Próchniak), Eminowicz (65' Szczepański), Konc (81' Wójcik), Figura, Pryliński (86' Michalski), Semeniuk (88' Bielawski).
Żółte kartki: Pryliński, Adamczyk, Baran.

Idź do oryginalnego materiału