„Nerka od taty, nerka od dziecka i 7 lat czekania” – niezłomna historia Ani Ogrodowicz

4 godzin temu

Ania Ogrodowicz to żywa definicja hartu ducha. Przeszła dwa przeszczepy, wygrała walkę z nowotworem, a dziś – mimo siedmiu lat spędzonych w kolejce po trzecią szansę – uczy nas, czym jest prawdziwa euforia życia. Spotkaliśmy ją na 29. Biegu po Nowe Życie w Wiśle, gdzie swoją ciepłą energią skradła serca całej naszej ekipy.

W życiu Ani i jej rodziny jeden sygnał może oznaczać trzeci przeszczep i kolejną próbę powrotu do życia bez maszyn, bez liczenia każdego łyka wody i bez podporządkowania wszystkiego chorobie. Mieliśmy okazję spotkać się podczas 29. Biegu po Nowe Życie w Wiśle i porozmawiać.

„Zaczęło się niewinnie” – etap pierwszy przeszczep rodzinny

Historia zaczęła się niewinnie, od niewielkiego guza za uchem. Początkowo nic nie wskazywało na poważny problem. gwałtownie jednak okazało się, iż organizm został poważnie zaatakowany, a konsekwencje dotknęły nerek. Leczenie farmakologiczne trwało latami, ale nie przynosiło efektów. Gdy miała 9 lat, konieczne było rozpoczęcie dializ. Dla dziecka oznaczało to całkowitą zmianę dotychczasowego życia. Szkoła zeszła na dalszy plan, a codzienność podporządkowana została leczeniu. Pierwszy przełom nastąpił w 1996 roku. W Poznaniu przeprowadzono przeszczep nerki od Taty Ani, jeden z pierwszych takich zabiegów rodzinnych. Operacja się udała, a nowa nerka zaczęła pracować. Przez pewien czas wszystko wróciło do normy…

Druga szansa i życie „na pełnych obrotach”

Kiedy pierwsza nerka przestała pracować, Ania znów musiała czekać. W 2003 roku nadeszła druga szansa – nerka od niespokrewnionego zmarłego dawcy – dziecka. Dzięki temu darowi Ania mogła żyć na pełnych obrotach: skończyła studia, zrobiła prawo jazdy i spełniła największe marzenie – została mamą. Dziś jej zdrowa córeczka jest jej największą fanką i towarzyszką w drodze po zdrowie. Obie dziewczyny spotkaliśmy w miniony weekend w Wiśle, w końcu nikt tak nie kibicuje jak rodzina!

Życie między dializami a spełnianiem marzeń

Niestety, od 2018 roku Ania ponownie jest dializowana. Od siedmiu lat jej życie toczy się w rytmie pracy maszyn i ciągłego wyczekiwania na telefon, który może zadzwonić w każdej minucie. Mimo fizycznego i psychicznego wycieńczenia, jakie niosą dializy, Ania nie traci pogody ducha.

Powrót choroby i czekanie, które… nie wiadomo, kiedy się skończy

Po kilkunastu latach druga nerka również przestała działać. Od 2018 roku Anna znów jest dializowana. To życie pełne ograniczeń. Na trzeci przeszczep czeka już ponad siedem lat. To czas niepewności, który trudno zaplanować. Każdy dzień może przynieść albo telefon, albo kolejne miesiące ciszy. Ania przyznaje, iż dializy są bardzo męczące i kosztują zarówno siły fizyczne, jak i psychiczne. Nie traci jednak uśmiechu i euforii z życia, a swoją historię opowiada, aby uświadamiać innych o transplantologii.

Transplantacja to nie tylko śmierć – to akt najwyższej odwagi

Spotkanie z Anią to lekcja pokory. Jej historia przypomina nam, iż transplantologia ma wiele twarzy. To nie tylko narządy pobierane po śmierci, ale także przeszczepy rodzinne (tak jak ten od taty Ani) czy oddawanie szpiku przez bliźniaków genetycznych.

Podjęcie decyzji o zostaniu dawcą za życia dla kogoś bliskiego wymaga niezwykłej odwagi i miłości, ale daje też nieopisaną satysfakcję z uratowania życia.

Może to właśnie Ty jesteś tym telefonem?

Ania czeka już 7 lat. Siedem lat niepewności, limitowania każdego łyka wody i zmęczenia. Jej obecność na Biegu po Nowe Życie to apel do nas wszystkich:

  • Zostań świadomym dawcą: Twoja zgoda może być końcem siedmioletniego oczekiwania dla kogoś takiego jak Ania.
  • Rozważ dawstwo rodzinne: czasem ratunek jest bliżej, niż myślimy – w kręgu najbliższych.
  • Edukuj się: wejdź na transplantologia.info i dowiedz się, jak zostać bliźniakiem genetycznym lub dawcą.

Ania żyje nadzieją i uśmiechem. My możemy dać jej i innym oczekującym coś więcej – realną szansę. Porozmawiaj o tym w domu. Twoja decyzja może sprawić, iż telefon Ani w końcu zadzwoni, a ona znów poczuje, co to znaczy żyć bez ograniczeń.

Zobacz naszą relację z 29. Biegu po Nowe Życie

Idź do oryginalnego materiału