Neutralizacja atutów Marcela Łubika kluczem do zwycięstwa Górnika Zabrze nad Wisłą Kraków? "Nasi trenerzy bramkarzy przygotowali odpowiednią analizę"

roosevelta81.pl 1 tydzień temu
Zdjęcie: Łubik_Wisła


Gra nogami Marcela Łubika była w zeszłym sezonie atutem Górnika Zabrze w rozgrywaniu piłki. W niedzielny wieczór 22-latek zagościł przy Roosevelta w barwach Wisły Kraków, a sposób gry młodzieżowego reprezentanta Polski był jednym z elementów analizy sztabu szkoleniowego wicemistrza Polski na szlagier z Białą Gwiazdą.

Rola Łubika w Wiśle kilka różni się od tej, jaką bramkarz wypożyczony do Krakowa z FC Augsburg miał w Górniku. Utalentowany golkiper jest w tej chwili najczęściej podającym bramkarzem PKO BP Ekstraklasy, a jego gra nogami stanowi istotny atut drużyny trenera Mariusza Jopa. W meczu przy Roosevelta piłkarze Trójkolorowych starali się neutralizować silne strony byłego kolegi z szatni.

- Nasi trenerzy bramkarzy przygotowali odpowiednią analizę. Musieliśmy uczulić zespół na jego długie podania i szybkie wznawianie gry, ale myślę, iż w większości potrafiliśmy te sytuacje kontrolować. Przypominam sobie chyba tylko jedną groźną kontrę. On naprawdę potrafi mocno i daleko wybić piłkę, jednak chłopaki świetnie sobie z tym radzili i dobrze korygowali ustawienie - cieszy się Michal Gasparik, trener Górnika.

Jaki był pomysł wicemistrza Polski na Łubika? - Od razu naciskaliśmy ze strony Sondre Lisetha na lepszą nogę Marcela. Szkoda tylko pierwszej połowy, tam w środku dwa razy zagrał tak, iż może zabrakło nam pół kroku, żeby przejąć piłkę i pójść z szybkim atakiem. Mieliśmy od razu to, na co przygotowaliśmy zespół - te kontry, z których próbowaliśmy skorzystać - dodaje 44-latek.

Słowak ceni umiejętności swojego byłego podopiecznego, którego uwielbia jego... syn. - Zawsze mam Marcela w pamięci, to zresztą idol mojego syna - muszę go zresztą zapytać, komu dzisiaj kibicował: Górnikowi czy właśnie jemu. Uważam jednak, iż Philipp Schulze udowodnił, żę jest jego godnym następcą. Pokazał, iż ma jakość i znakomity refleks na linii, zresztą nie po raz pierwszy w tym sezonie. W meczu z Wisłą miało to ogromne znaczenie, bo gdybyśmy stracili tę pierwszą bramkę, czekałoby nas niezwykle trudne wyzwanie - przyznaje Gasparik.

Trener zdobywcy STS Pucharu Polski nie chciał zdradzić, którego z bramkarzy - Łubika czy Schulze - ceni bardziej. - Marcel Łubik wykonał u nas kawał świetnej roboty. To dzięki jego pomocy zdobyliśmy puchar i zajęliśmy drugie miejsce. Teraz mamy między słupkami Philippa Schulze, który robi bardzo dobre wrażenie. Przed nami kolejne wyzwania i zobaczymy, co osiągniemy w tym sezonie - puentuje szkoleniowiec 14-krotnych mistrzów Polski.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

Idź do oryginalnego materiału